Wędka na plaży w Sarbinowie za 15 zł na tydzień: jak to załatwić i co zmienia się 15 września
Paweł · 10.09.2026 · Aktualności

Na wędkowanie z plaży nad Bałtykiem nikt nie wyda papierowego zezwolenia: uprawnienie kupuje się przelewem, tydzień kosztuje 15 zł, a 15 września troć i łosoś wchodzą w okres ochronny w pasie czterech mil morskich od brzegu. Zebraliśmy to, co realnie obowiązuje wędkarza stojącego na piasku w Sarbinowie, prosto z rozporządzenia i ze strony inspektoratu rybołówstwa.
Opłata zamiast papierowego zezwolenia
Główny Inspektorat Rybołówstwa Morskiego zezwoleń w formie papierowej nie wydaje. Uprawnienie do wędkowania na wodach morskich uzyskuje się przez wpłatę na konto inspektoratu, a okres ważności biegnie od dnia wniesienia opłaty.
Stawki są trzy: 15 zł za tydzień, 25 zł za miesiąc i 65 zł za dwanaście miesięcy. Członkowie rodzin wielodzietnych z Kartą Dużej Rodziny płacą za rok 50 zł. W tytule przelewu podaje się okres połowów oraz imię i nazwisko, a numer rachunku i wzór opisu są na stronie inspektoratu.
Na plaży warto mieć przy sobie dokument tożsamości i dowód wpłaty. Kontrolerowi okazuje się jedno i drugie, a do tego wędkę, przynętę i złowione ryby w stanie pozwalającym zmierzyć ich długość.
Dlaczego 15 września dzieli ten miesiąc na pół
Troć wędrowna i łosoś mają okres ochronny od 15 września do 15 listopada w pasie wód o szerokości czterech mil morskich od brzegu. Plaża w Sarbinowie mieści się w tym pasie w całości, więc od wtorku 15 września obie ryby wracają do wody niezależnie od tego, jak są duże.
Do tego dnia liczą się zwykłe reguły. Wymiar ochronny troci to 50 cm, łososia 60 cm, a limit dobowy wynosi dwie trocie albo jednego łososia z przyciętą płetwą tłuszczową. Łososia z nienaruszoną płetwą tłuszczową wypuszcza się z powrotem do morza.
Unijne rozporządzenie na 2026 rok dokłada jeszcze jeden warunek: po zatrzymaniu pierwszego łososia wędkarz kończy tego dnia połów tego gatunku. Rybę niewymiarową, złowioną w okresie ochronnym albo podhaczoną poza głową wypuszcza się od razu.
Okres ochronny nie zamyka plaży. Wędkować dalej można, tyle że trocie i łososie wracają do wody, więc druga połowa września naturalnie przesuwa uwagę w stronę płastug.
Co zostaje w wiaderku poza trocią
Dorsz jest chroniony przez okrągły rok, od 1 stycznia do 31 grudnia, i przypadkowo złowiony wraca do morza. Pisaliśmy o tym osobno przy okazji rejsów kutrem spod Kołobrzegu.
We wrześniu żadna z płastug, czyli podstawa plażowego łowienia, okresu ochronnego nie ma. Stornia ma wymiar 23 cm, gładzica i zimnica po 25 cm, skarp i nagład po 30 cm. Belona liczy się od 60 cm, śledź od 16 cm, okoń od 20 cm.
Limity dobowe wyglądają tak: belona 10 sztuk, okoń 15 sztuk, śledź 6 kg. Wszystkie pozostałe gatunki razem to nie więcej niż 7 kg na osobę na dobę i właśnie w tym worku mieszczą się flądry.
Osobną sprawą jest raportowanie. Połowy gatunków objętych unijnymi uprawnieniami, planem wieloletnim albo obowiązkiem wyładunku rejestruje się w bezpłatnej aplikacji RecFishing. Na Bałtyku dotyczy to m.in. śledzia, łososia i dorsza.
Rewy, rowy i sto metrów od kąpieliska
Dno przy naszym brzegu układa się powtarzalnie. Za plażą jest płycizna i pierwszy rów, dalej, 20 do 50 metrów od brzegu, pierwsza rewa, a za nią kolejny rów. Odstęp między rewami wynosi od 60 do 140 metrów, rowy mają od pół metra do trzech metrów głębokości i to w nich stoją ryby. Tak układ dna opisuje miesięcznik Wiadomości Wędkarskie.
Zasady ustawienia się na łowisku są krótkie. Od kąpieliska i od miejsca okazjonalnie wykorzystywanego do kąpieli zachowuje się 100 metrów, od sąsiedniego wędkarza 20 metrów, a przy spinningu 50 metrów. Jedna osoba łowi najwyżej dwiema wędkami, przy spinningu jedną. Ze znaków nawigacyjnych i z mostów się nie łowi, a wędki nie zostawia się bez nadzoru.
Rozporządzenie opisuje również zestaw. Przy połowie z bałtyckiego brzegu na przynętę naturalną dopuszczalna jest linka zakończona trzema przyponami, każdy z jednym haczykiem o rozwarciu do 20 mm. To dokładnie ten klasyczny zestaw plażowy, o którym myśli większość zaczynających. Łowi się z brzegu albo brodząc, bez sztucznego światła wabiącego ryby.
Z hotelu na plażę jest 50 m, więc to, czy fala pozwoli na dalszy rzut, widać z okna, zanim ktoś w ogóle założy buty. O świcie to bywa ważniejsze niż prognoza.
Gdy zamiast piasku wybierzesz port, przepisy się zmieniają. W portach wymienionych w rozporządzeniu, a w naszej okolicy leżą Kołobrzeg i Darłowo, od 15 września do końca lutego nie łowi się między 17.00 a 7.00 ani metodą spinningową.
Plan na wieczór, kiedy nie brało
Trzy godziny na wietrze potrafią skończyć się pustym wiaderkiem i to normalna cena wrześniowego wędkowania. Wtedy plan awaryjny jest prosty: ciepła kolacja bez pakowania się do auta i bez szukania czegokolwiek po ciemku.
Kiedy ryby nie chcą współpracować, wieczór i tak jest uratowany: zobacz menu Dobrych Smaków.
Źródła: Dz.U. 2023 poz. 2816 (rozporządzenie MRiRW), Główny Inspektorat Rybołówstwa Morskiego, RecFishing (GIRM), Rozporządzenie (UE) 2025/2454, Wiadomości Wędkarskie


