25 października zachód nad morzem cofa się o godzinę

Paweł · 3.10.2026 · Aktualności

Sylwetki spacerowiczów na brzegu w kontrze do zachodzącego nad morzem słońca.

W sobotę 24 października 2026 słońce zajdzie nad Sarbinowem o 17:41. Dzień później, w niedzielę 25 października, ten sam zachód wypadnie o 16:38. Godzina, która zniknęła z wieczora, nie wyparowała: w nocy z soboty na niedzielę cofamy zegarki i to samo światło wraca nad ranem.

Sobota 17:41, niedziela 16:38

W sobotę 24 października słońce wschodzi nad naszym odcinkiem wybrzeża o 07:40, a zachodzi o 17:41. To ostatni dzień czasu letniego w tym roku.

W niedzielę 25 października te same dwa momenty wypadają o 06:42 i 16:38. Godziny są policzone dla współrzędnych Sarbinowa, a nie dla środka kraju, więc na tutejszej plaży zgadzają się co do minuty. Im dalej na wschód Polski, tym wcześniej robi się ciemno, i odwrotnie.

Różnica wieczorna robi wrażenie: godzina i trzy minuty. Poranna jest niemal lustrzana, tylko w drugą stronę, bo słońce wstaje o 58 minut wcześniej. Kto w sobotę wyszedł na plażę o piątej po południu i miał jeszcze pełne światło, w niedzielę o tej porze zobaczy już tarczę tuż nad wodą.

Poranek działa dokładnie odwrotnie. W sobotę o wpół do ósmej nad plażą jest jeszcze szaro, w niedzielę o tej samej godzinie słońce stoi wyraźnie nad wydmą, a pokój od wschodniej strony robi się jasny sam z siebie.

Zegarki cofamy z 3:00 na 2:00

Sama zmiana dzieje się w nocy z soboty 24 na niedzielę 25 października 2026. O godzinie 3:00 czasu letniego zegary wracają na 2:00, która staje się pierwszą godziną czasu środkowoeuropejskiego. Ta jedna noc jest więc o sześćdziesiąt minut dłuższa od zwykłej.

Data nie jest przepisana z zeszłego roku ani zgadnięta. Wyznacza ją rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 4 marca 2022 roku, które podaje terminy na lata 2022-2026 i na ten rok wskazuje dokładnie 25 października. Wypada wtedy ostatnia niedziela miesiąca i zarazem ostatnia data zapisana w tym dokumencie.

Telefony i samochodowe nawigacje przestawią się same. Warto pamiętać o piekarniku, budziku przy łóżku i zegarze w aucie starszego rocznika, bo to one zwykle psują niedzielny plan.

Ta godzina nie ginie, przenosi się na poranek

Dobrze rozdzielić dwie rzeczy, które w rozmowach zlewają się w jedną. Przestawienie zegarka to decyzja urzędowa i przesuwa całą dobę o równe sześćdziesiąt minut. Skracanie się dnia to ruch Ziemi wokół Słońca i pod koniec października zabiera mniej więcej cztery minuty na dobę.

Widać to w liczbach. W sobotę dzień nad Sarbinowem trwa równe dziesięć godzin, w niedzielę dziewięć godzin i 56 minut. Naturalnie ubyły cztery minuty. Cała reszta wrażenia bierze się stąd, że godzinę światła przenieśliśmy z wieczora na poranek.

Jesienią nad morzem to akurat korzystna zamiana. Po zmianie czasu plaża jest jasna już przed siódmą rano, a to najspokojniejsza pora doby w Sarbinowie: żadnych parawanów, żadnego tłumu, tylko szum i ślady mew na mokrym piasku.

Ile światła zostaje na spacer brzegiem

Zachód nie kończy dnia. Po nim przychodzi zmierzch cywilny, czyli ten czas, kiedy bez latarki wciąż widać drogę, wodę i linię horyzontu. W niedzielę 25 października trwa on w Sarbinowie do 17:13, dobę wcześniej trwał do 18:15.

Praktycznie wygląda to tak: żeby mieć pełną godzinę spaceru w pełnym świetle, wychodzisz na plażę najpóźniej o wpół do czwartej. Słońce schodzi wtedy nisko nad wodą po zachodniej stronie i przez ostatnie pół godziny kładzie na piasku cienie długie na kilka metrów. Zejście na plażę zajmuje od nas minutę, bo morze jest 50 metrów od drzwi.

Najlepsze światło przypada na ostatnią godzinę przed zachodem, czyli w niedzielę mniej więcej między wpół do czwartej a wpół do piątej. Morze wygląda wtedy inaczej niż w południe: fala łapie kolor, a mokry piasek odbija niebo jak lustro.

Doba hotelowa zaczyna się o 14:00, a apartamenty i domki Wczasowej 8 pracują cały rok, nie tylko w wakacje. Kto bierze nocleg z niedzieli 25 na poniedziałek 26 października, spokojnie zdąży rozpakować się przed tym pierwszym wcześniejszym zachodem.

Co się dzieje z wieczorami do listopada

Po 25 października wieczór cofa się dalej, choć już bez skoku o godzinę. W poniedziałek 26 października zachód wypada o 16:36, a 1 listopada o 16:24. Dzień skraca się wtedy do dziewięciu godzin i 28 minut.

Wschód przesuwa się w tym czasie w drugą stronę, tylko wolniej. 26 października słońce wstaje o 06:44, a 1 listopada o 06:56. Przez pierwsze dni listopada poranki są więc nadal jasne wcześnie i to na nie warto przełożyć plany, które latem robiło się po kolacji.

Dla planu dnia oznacza to jedną prostą zasadę. To, co chcesz zobaczyć na zewnątrz, planujesz na godziny przed obiadem, a wieczór zostawiasz na to, co dzieje się pod dachem. Późna jesień nad Bałtykiem nagradza tych, którzy wstają wcześniej, a nie tych, którzy siedzą dłużej.

Dla porównania: 1 lipca słońce zachodziło tu o 21:36. Październikowy zachód o wpół do piątej nie jest gorszy, jest po prostu bliżej. Na tym samym piasku, tylko bez kolejki po miejsce.

Jesienna oferta na nocleg dla dwojga obowiązuje od 2 września do 17 grudnia. Bursztynowa Jesień w Sarbinowie.

Źródła: Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 4 marca 2022 roku w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2022-2026 (Dz.U. 2022 poz. 539), Wschód i zachód słońca dla Sarbinowa, 24 października 2026, Wschód i zachód słońca dla Sarbinowa, 25 października 2026, Oferta Bursztynowa Jesień, dane WP REST

Zobacz też

Kobieta kuca przy małym dziecku w puchowej kamizelce na piasku w chłodny dzień. Tankujesz raz czy dwa razy w drodze nad Bałtyk Mama z dziewczynką w białych szlafrokach przy krytym basenie pod przeszklonym zadaszeniem. Ferie nad morzem od 68 zł wychodzą taniej niż weekend w sezonie Jasny apartament z białym aneksem kuchennym i pustym stołem z krzesłami. Kaucja za apartament: co Kodeks cywilny pozwala z niej zatrzymać