Zakaz na dorsza trwa cały rok – sprawdź, co naprawdę złowisz kutrem pod Kołobrzegiem
Paweł · 13.08.2026 · Aktualności

Od 1 stycznia 2026 roku na Bałtyku obowiązuje całoroczny zakaz zatrzymywania dorsza przez wędkarzy rekreacyjnych, a mimo to część ofert rejsów spod Kołobrzegu wciąż reklamuje się jako wyprawy „na dorsza”. Sprawdzamy, co latem realnie można złowić z kutra wędkarskiego i jakie kary grożą za złamanie przepisów.
Przepisy, które weszły w życie 1 stycznia 2026 roku, nie zostawiają złudzeń: dorsza bałtyckiego nie można zatrzymać w żadnym miesiącu roku, jak podaje polskamorska.pl. Jeśli ryba trafi się przypadkiem podczas połowu innych gatunków, trzeba ją jak najszybciej i najostrożniej wypuścić z powrotem do wody, żeby dać jej szansę na przeżycie. Zakaz dotyczy wędkarzy rekreacyjnych bez wyjątków – rejsy komercyjne mogą łowić dorsza wyłącznie jako przyłów, w ściśle określonych limitach.
Jak informuje wedkuje.pl, nowe unijne limity na 2026 rok utrzymują kwoty przyłowowe na poziomie roku poprzedniego: 430 ton dla dorsza wschodniobałtyckiego i 266 ton dla zachodniobałtyckiego. Komisja Europejska proponowała dalsze cięcia, do odpowiednio 159 i 42 ton, ale państwa regionu się na to nie zgodziły. Za złamanie zakazu, także przez wędkarza rekreacyjnego, grożą kary finansowe i konfiskata sprzętu.
Co więc trafia się na kutrze spod Kołobrzegu
Dobra wiadomość jest taka, że latem pod Kołobrzegiem wcale nie jest pusto. Jak wylicza turystyka-stegna.pl, armatorzy dostosowali oferty do nowych przepisów i coraz częściej organizują rejsy nastawione na flądrę, śledzia, makrelę czy belonę – drapieżnika o charakterystycznym, wydłużonym pysku, który pojawia się w cieplejszych miesiącach. Śledzia i makreli szuka się głównie latem, kiedy ryby te tworzą duże ławice, a flądrę łowi się praktycznie przez cały sezon, zarówno z łodzi, jak i z brzegu.
Dodatkowy powód do optymizmu: na 2026 rok podniesiono też limity połowowe dla ryb, którymi żywią się drapieżniki – kwota na śledzia w Bałtyku centralnym wzrosła o 15 procent, a na szprota o 45 procent, jak podaje wedkuje.pl. Więcej drobnicy w wodzie zwykle oznacza bardziej intensywne żerowanie i większą aktywność ryb w łowiskach.
Zanim zarezerwujesz rejs
Jak zaznacza polskamorska.pl, część ofert rejsów dostępnych w internecie wciąż korzysta z opisów sprzed wprowadzenia obecnych ograniczeń i reklamuje się jako wyprawy „na dorsza”. Zanim zapiszecie się na kuter, warto zapytać armatora wprost, na jaki gatunek nastawiony jest dany rejs i czy oferta uwzględnia aktualne przepisy – to samo dotyczy wymaganych zezwoleń na połów rekreacyjny.
Od gospodarza
Prowadzę hotel w Sarbinowie. Jeśli planujecie rejs kutrem pod Kołobrzeg, moja rada jest prosta: zanim zarezerwujecie miejsce, zapytajcie armatora wprost, na jaki gatunek nastawiony jest dany rejs, bo część ofert w sieci wciąż jest nieaktualna i reklamuje się jako wyprawy na dorsza. Zabierzcie też cieplejszą kurtkę, bo na otwartym morzu nawet latem bywa chłodniej niż na plaży, a po powrocie dobrze robi rozgrzanie się – u nas kryty basen ma 30 stopni, a jacuzzi 39, i działają przez cały rok.
Zobacz baseny i SPA w Wczasowa 8 Wolne terminy: wczasowa8.pl.


