Od „Anna Maria” po „Niech żyje bal”: 10 przebojów Krajewskiego w Koszalinie 25 listopada
Paweł · 31.10.2026 · Aktualności

25 listopada w Filharmonii Koszalińskiej zabrzmi dziesięć przebojów Seweryna Krajewskiego, od „Anny Marii” po „Niech żyje bal”, w nowych aranżacjach i z żywym zespołem. Koncert „Baw mnie” zaczyna się w środę o 19:00, bilety kosztują 140 albo 170 zł. Śpiewa Iza Połońska z Bartkiem Grzankiem, a nie sam kompozytor, i warto to wiedzieć przed zakupem biletu.
Kto wychodzi na scenę
Koncert przygotowała agencja Adria Art, a gwiazdą wieczoru jest Iza Połońska, wokalistka i laureatka wielu nagród. W Koszalinie partneruje jej Bartek Grzanek. Seweryn Krajewski nie występuje. To wieczór jego piosenek w wykonaniu innych artystów, a nie recital autora.
Za aranżacje odpowiada Leszek Kołodziejski, który na scenie gra na instrumentach klawiszowych i akordeonie. Zespół Izy Połońskiej uzupełniają Michał Kobojek na saksofonie, Michał Grott na gitarze basowej i Mateusz Krawczyk na perkusji. Saksofon i akordeon w piosenkach Czerwonych Gitar to brzmienie, którego nie znajdziesz na starych płytach.
W innych miastach tej trasy organizator zapowiada zamiennie dwóch wokalistów. Filharmonia Koszalińska przy koncercie 25 listopada wymienia tylko Bartka Grzanka, więc to jego usłyszysz w duetach z Izą Połońską.
To nie jest koncert z orkiestrą symfoniczną. Na scenie stanie dwoje wokalistów i czteroosobowy zespół, więc brzmienie będzie bliższe klubowemu wieczorowi niż galowemu koncertowi. Dzięki temu teksty słychać wyraźnie, a każdy instrument ma swoje miejsce.
Dziesięć piosenek, które zna cała Polska
Filharmonia podaje program: „Baw mnie”, „Anna Maria”, „Uciekaj, moje serce”, „Szukaj mnie”, „Nie jesteś sama”, „Nie spoczniemy”, „Wielka miłość”, „Płoną góry, płoną lasy”, „Wsiąść do pociągu” i „Niech żyje bal”. To przekrój przez kilkadziesiąt lat polskiej piosenki, od big-beatu po estradę.
Krajewski był liderem Czerwonych Gitar, ale pisał też dla innych. „Niech żyje bal” i „Wsiąść do pociągu” to jego muzyka, a śpiewała je Maryla Rodowicz. Słowa do pierwszej napisała Agnieszka Osiecka. Wiele osób zna oba przeboje od dziecka i nie kojarzy, że wyszły spod tej samej ręki, co „Anna Maria”.
Na taki repertuar łatwo namówić rodziców albo dziadków. Refreny zna każde pokolenie, więc to dobry pomysł na wspólne wyjście z rodziną, która nie przepada za muzyką klasyczną. Nowe aranżacje sprawiają z kolei, że młodsi nie usłyszą tylko powtórki z radia.
Warto przyjść z nastawieniem na śpiewanie pod nosem. Przy „Niech żyje bal” albo „Wsiąść do pociągu” trudno usiedzieć cicho i to jest część przyjemności. Takie piosenki najlepiej działają wtedy, gdy cała sala zna refren i nie musi się go wstydzić.
Data, godzina i ceny biletów
Koncert odbywa się w środę 25 listopada 2026 roku o 19:00 w Filharmonii Koszalińskiej. Bilety w I strefie kosztują 170 zł, w II strefie 140 zł. Na stronie filharmonii nie ma informacji o biletach ulgowych na ten koncert, więc o zniżki pytaj w kasie.
To wydarzenie zewnętrznego organizatora, a nie koncert orkiestry filharmonii. Dlatego ceny są wyższe niż na piątkowych koncertach symfonicznych, gdzie I strefa kosztuje 47 zł. Aktualną dostępność miejsc sprawdzisz na stronie wydarzenia filharmonii.
Jeśli zależy Ci na miejscach obok siebie w środkowych rzędach, kup bilety z wyprzedzeniem. Środa wieczór to dobry termin także dla osób spoza Koszalina, bo dzień później nie trzeba wcześnie wstawać, jeśli masz wolne.
Koncert jako powód do krótkiego wyjazdu
Koszalin jest najbliższym dużym miastem od Sarbinowa, więc środowy koncert łatwo połączyć z kilkoma dniami nad morzem. Listopad nad Bałtykiem to puste plaże, szybki zmrok i długie spacery w kurtce, a wieczorem muzyka w ciepłej sali.
W Wczasowej 8, 50 metrów od morza, po porannym spacerze brzegiem najlepiej rozgrzewa sauna, a po koncercie można jeszcze zajrzeć do jacuzzi z wodą o temperaturze 39°C. Na miejscu działa restauracja Dobre Smaki, więc kolację przed wyjazdem do Koszalina zjesz bez szukania lokalu w mieście.
Najwygodniej zarezerwować pobyt od wtorku do czwartku. Wtedy w dniu koncertu nie musisz się nigdzie spieszyć, a w czwartek wracasz do domu bez nocnej jazdy po koncercie. Doba hotelowa trwa od 14:00 do 10:00, więc we wtorek zdążysz jeszcze na spacer przed zmrokiem.
Listopad to też dobry czas na spokojny wypoczynek bez letniego tłoku. Plaża jest pusta, sauna po zimnym spacerze nad wodą rozgrzewa najlepiej, a wieczory po koncercie można spędzić bez pośpiechu.
Na co zwrócić uwagę przed wyjazdem
Sprawdź trasę do filharmonii w nawigacji przed wyjazdem, bo w listopadzie wcześnie robi się ciemno, a drogi między wsiami są słabo oświetlone. Zostaw sobie zapas czasu na parking w centrum Koszalina, zwłaszcza w dzień roboczy.
Jeśli jedziesz z psem, we Wczasowej 8 może być z wami niezależnie od wielkości, za pobyt doliczamy 120 zł. Recepcja jest czynna w ciągu dnia, a po powrocie z koncertu otwierasz drzwi kodem PIN, więc późny powrót nie jest problemem.
Gdy wybierzesz termin wokół koncertu, sprawdź aktualne oferty pobytów w Sarbinowie.
Źródła: Filharmonia Koszalińska: „Baw mnie” – koncert z piosenkami Seweryna Krajewskiego, Filharmonia Koszalińska: kalendarz wydarzeń


