Morze jest słone, a jego lód prawie nie: dokąd znika sól
Paweł · 3.11.2026 · Aktualności

Lód z morza ma o wiele mniej soli niż woda, z której powstał, bo kryształy lodu nie mieszczą w sobie jonów soli i wypychają je na zewnątrz. Zamarzająca woda morska robi więc rzecz, która wygląda jak sztuczka: ze słonego roztworu zostaje lód z minimum soli, a cała reszta trafia do wody pod spodem.
Dlaczego sól nie zamarza razem z wodą
Woda w oceanach ma zwykle od 32 do 37 jednostek zasolenia (PSU), a sól obniża jej temperaturę zamarzania. Jest też drugi powód, dla którego morze zamarza wolno. Słona woda przed zamarznięciem robi się coraz gęstsza, więc opada w głąb, zanim zdąży wystygnąć na powierzchni. W oceanie górne 100 do 150 metrów musi ostygnąć do temperatury zamarzania, żeby lód mógł w ogóle powstać. Dlatego morze zaczyna zamarzać dopiero przy około minus 1,8°C, czyli niżej niż woda słodka, która zamarza przy 0°C.
Pierwsze są drobne igiełki lodu zwane frazil, grube na 3 do 4 milimetrów. Składają się z niemal czystej słodkiej wody. Sieć krystaliczna lodu ma miejsce dla cząsteczek wody, ale jony soli się do niej nie mieszczą. Zostają wypchnięte w otaczającą wodę, a ta robi się przez to jeszcze bardziej słona.
Gdzie ląduje sól, której lód nie chce
Część soli ucieka w wodę pod lodem. Reszta zostaje uwięziona między kryształami, w kieszonkach solanki. Solanka jest tak słona, że nie zamarza, nawet gdy lód wokół niej jest już twardy.
Dlatego świeży lód morski nie jest całkiem słodki. Wierzch ma zasolenie bliskie zera, a spód sięga około 4 PSU. Tempo mrozu robi tu dużą różnicę: im szybciej woda zamarza, tym więcej kieszonek solanki zostaje w lodzie. Powolne zamarzanie daje soli czas na ucieczkę, więc lód wychodzi słodszy. Spokojna, bezwietrzna noc z równym mrozem robi więc lepszy lód niż nagły, silny przymrozek.
W pracach badawczych z Morza Ochockiego, gdzie zimą powstaje dużo lodu, mówi się o lodzie świeższym od morskiej wody nawet o 70 do 90 procent. To dobra miara skali tego zjawiska: z wody słonej powstaje materiał, który słony jest tylko w kieszonkach.
Lód, który z czasem robi się słodszy
Gdy lód grubieje i starzeje się, solanka z kieszonek powoli z niego wycieka. Spływa w dół kanalikami, które przecinają lód, a pękanie i rozszerzanie się lodu wypycha ją dodatkowo. Latem przepłukuje go jeszcze woda z topniejącej powierzchni.
Badacze opisują trzy sposoby, w jakie lód się odsala. Solanka wędruje ku cieplejszemu spodowi bryły i wypływa do wody. Ciężka solanka z wnętrza spływa w dół pod własnym ciężarem. A gdy lód pęka od rozszerzania, solanka ucieka szczelinami. Po przekroczeniu około 15 centymetrów grubości ten odpływ przyspiesza: z kanalików wypływają strumienie solanki, a w ich miejsce od dołu napływa słabsza, świeższa woda, która częściowo zamarza w porach i dodatkowo utwardza lód.
W efekcie lód wieloletni, który przetrwał choć jedno lato, zawiera bardzo mało soli. Młody lód z jednej zimy nadal trzyma solankę, więc nie traktuj go jak wody do picia.
Sól, która opada i porusza oceany
Wypchnięta sól robi wodę pod lodem zimną, słoną, a więc ciężką. Taka woda opada w głąb. W regionach polarnych zmiany zasolenia wpływają na gęstość wody mocniej niż zmiany temperatury, dlatego opadająca solanka potrafi poruszać wodę na setki kilometrów i napędza ocean głębinowy. Z tego powodu ten drobny proces w lodzie ma znaczenie dla prądów oddalonych o tysiące kilometrów od miejsca, w którym woda zamarzła.
Bywa, że widać ją gołym okiem. Zimna solanka spływająca pod lodem zamraża wodę wokół swojego strumienia i buduje pusty w środku lodowy sopel zwany brinicle. W spokojnych wodach taki sopel potrafi dotrzeć do dna.
Co z tego zobaczysz zimą nad Bałtykiem
Bałtyk jest znacznie mniej słony od oceanów, więc jego lód ma jeszcze mniej soli. W mroźne zimy kra i cienka pokrywa lodu pojawiają się przy brzegu, a wtedy warto przyjrzeć się im z plaży, najlepiej pod słońce. Zimowe światło dobrze pokazuje, jak lód jest zbudowany. Przy sprzyjających warunkach na falującej wodzie powstaje lód w kształcie okrągłych talerzy z podniesionymi brzegami, bo fale obijają je o siebie. Oglądaj to z brzegu, bez wchodzenia na kruchy lód.
Jeśli chcesz zobaczyć to na własne oczy, nocleg zarezerwujesz bezpośrednio w hotelu. Morze leży 50 m od Wczasowej 8, dlatego na spacer w świetle zimowego słońca wystarczy wyjść z hotelu i zejść na plażę.
Termin zimowego pobytu wybierzesz tutaj: Oferta elastyczna.
Źródła: Brine rejection (Wikipedia), Sea Ice Science (NSIDC)


