Rezerwacje Czechów nad polskim morzem wzrosły o 1600 proc. Kołobrzeg na celowniku

Paweł · 12.08.2026 · Aktualności

Panorama Sarbinowa z drona: morze, plaża i zabudowa miejscowości
Wybrzeże koło Sarbinowa z lotu ptaka (fot. własna)

Sezon 2026 nad polskim Bałtykiem może zakończyć się rekordem rezerwacji ze strony turystów z Czech. Jak informuje biznesinfo.pl, liczba noclegów wykupionych przez Czechów na polskim wybrzeżu wzrosła w latach 2020-2024 o 1600 procent, a wśród ulubionych kierunków wymieniany jest między innymi Kołobrzeg. Branża turystyczna mówi już o wyprzedanych hotelach i wyraźnie większej liczbie czeskich gości na plażach.

Dlaczego Czesi wybierają polskie morze zamiast Chorwacji

Jak informuje biznesinfo.pl, za rosnącym zainteresowaniem stoi kilka czynników. Kluczowa jest odległość: z Pragi lub zachodnich Czech nad polskie wybrzeże można dojechać w nieco ponad sześć godzin, podczas gdy podróż nad Adriatyk zajmuje niemal dwa razy tyle. Znaczenie mają też ceny, które w wielu czeskich publikacjach wypadają korzystniej niż w Chorwacji, choć jak zaznacza jeden z rozmówców portalu w rozmowie z PAP, Bałtyk to zupełnie inny rodzaj wypoczynku: pogoda bywa mniej przewidywalna, a woda chłodniejsza. Mimo to, jak dodaje, jeśli ceny w Polsce nie wzrosną znacząco, oba kierunki mogą w przyszłości zrównać się pod względem popularności.

Podobny obraz wyłania się z wcześniejszych doniesień zagranicznych mediów. Jak pisał portal nacional.hr, powołując się na Deutsche Welle, przez niemal stulecie „czeskim morzem” była Chorwacja, jednak coraz więcej turystów znad Wełtawy kieruje się dziś na północ. Dyrektor Zagranicznego Ośrodka Polskiej Organizacji Turystycznej w Pradze Pavel Trojan mówił PAP, że Czesi to jedna z najaktywniejszych grup turystów. „W hotelach często słyszę, że po śniadaniu znikają na cały dzień i wracają dopiero wieczorem” – relacjonował.

Kołobrzeg i inne kurorty na czeskiej liście

Skala wzrostu robi wrażenie. Według danych przywołanych przez biznesinfo.pl, w latach 2020-2024 liczba noclegów wykupionych przez Czechów na polskim wybrzeżu zwiększyła się o 1600 procent, a w 2025 roku rezerwacje w miejscowościach nadbałtyckich były o jedną trzecią wyższe niż rok wcześniej. W samej Polsce w 2025 roku gościło co najmniej 481 tysięcy obywateli Czech, choć te dane nie uwzględniają między innymi najmu krótkoterminowego i jednodniowych wizyt. Wśród ulubionych kierunków wymieniane są między innymi Kołobrzeg oraz Sopot, który w czeskich publikacjach bywa nazywany „polskim Monte Carlo”.

Efekt widać już teraz. Branża turystyczna mówi o wyprzedanych hotelach i wyraźnie większej liczbie czeskich gości na plażach, a dokładne statystyki sezonu 2026 poznamy dopiero po jego zakończeniu. Część nadmorskich lokali wprowadza już menu i informacje w języku czeskim, a latem niemal zawsze komplet pasażerów ma pociąg Baltic Express, kursujący cztery razy dziennie z Pragi do Gdyni, Sopotu i Gdańska.

Co to oznacza dla planujących wakacje

Rosnąca popularność ma swoją cenę: w popularnych kurortach rezerwacja na ostatnią chwilę może być niemożliwa albo wyraźnie droższa. Jak podaje biznesinfo.pl, w najlepszych terminach obłożenie hoteli na wybrzeżu może zbliżać się do 100 procent. Osobom planującym wyjazd eksperci radzą sprawdzać również mniejsze miejscowości i terminy poza weekendami.

Dla szukających spokojniejszego miejsca nad tym samym morzem, z dala od największego tłoku najpopularniejszych kurortów, alternatywą pozostaje pobyt w mniejszych nadmorskich miejscowościach, takich jak Sarbinowo.

Od gospodarza

Prowadzę hotel w Sarbinowie, na tym samym wybrzeżu co Kołobrzeg, więc dobrze wiem, jak szybko w sezonie znikają wolne terminy w popularnych kurortach nad Bałtykiem. Jeśli planujecie wakacje nad morzem w najbliższych tygodniach, radzę rezerwować już teraz, zamiast liczyć na wolny pokój w ostatniej chwili. U nas rezerwację można zrobić bezpośrednio na stronie, bez prowizji, a dzieci do 3 lat nocują u nas za darmo.

Sprawdź dostępne terminy i zarezerwuj bez prowizji Wolne terminy: wczasowa8.pl.

Zobacz też

Drewniane budynki westernowego miasteczka w słoneczny dzień Bilet do Dzikiego Zachodu za 1 złoty, ale trzeba spełnić jeden warunek Rzędy leżaków przed rozświetlonym ekranem plenerowego kina o zmroku Kino na leżakach w Sarbinowie: za darmo, ale pogoda może to zepsuć Gitarzysta na plenerowej scenie z lampkami nad wodą wieczorem Zostały już tylko trzy środy z szantami w Dźwirzynie – najbliższa jutro