Zupa z suszonych gruszek i klusek na Wigilię: tak jedzą na Kaszubach
Paweł · 29.10.2026 · Aktualności

Na kaszubskim stole wigilijnym stoi zupa z suszonych gruszek, jabłek i śliwek z kluskami, a na sąsiednim Kociewiu barszcz grzybowy na kiszonej kapuście. Sprawdzamy, czym różnią się od wigilii w reszcie Polski.
Zupa z suszu, w której są kluski
Na kaszubskim stole wigilijnym stoi zupa z suszonych gruszek, jabłek i śliwek, podawana z kluskami. W depeszy PAP z rozmowy o zwyczajach świątecznych zapisano ją gwarowo jako „brzadowy zypa”. Pisownię kaszubską warto sprawdzić w słowniku Rady Języka Kaszubskiego, bo zapis z agencji jest uproszczony.
Dla kogoś z centralnej Polski brzmi to zaskakująco: suszone owoce i kluski w jednym talerzu. Susz to jednak naturalny wybór zimą, kiedy świeżych owoców nie ma, a sad dał zapasy na jesieni.
Kaszubi mają zresztą do sadu szczególny stosunek, a zupa z suszu dobrze to oddaje: owoce z własnych drzew trafiają na stół w samą Wigilię.
Śledź ze śmietaną i marchewkowy piernik
Obok zupy na kaszubskim stole pojawiają się śledzie w sosie ze śmietany z jabłkiem i cebulą, podawane z ziemniakami w mundurkach. Prosty zestaw, w którym kwaśne jabłko przełamuje tłustą rybę, a śmietana łagodzi sól. Cebula dodaje ostrości, a ziemniaki w mundurkach, czyli gotowane w skórce, ciepłem równoważą zimną przystawkę.
Z deserem jest ciekawiej. W części domów podaje się leguminę z marchwi albo piernik z marchwi. Do przetartego warzywa dodaje się między innymi mąkę żytnią i sodę oczyszczoną. Marchwiowe pierniki w kształcie poduszki wypieka się w piecu już w adwencie, więc zapach świąt wypełnia dom na długo przed Wigilią.
Warto dodać, że sama wieczerza z opłatkiem i pustym talerzem jest na Kaszubach młodsza, niż się sądzi: przyjęła się dopiero między wojnami.
Kociewie: barszcz z kapuścianką i ryba robiona trzy dni
Na sąsiednim Kociewiu, w regionie na lewym brzegu Wisły, wigilijną kolację otwiera barszcz grzybowy. Nie jest to czerwony barszcz z uszkami. Podstawą są suszone grzyby i wywar ze świeżo kiszonej kapusty, zwany kapuścianką. To on daje zupie lekko kwaskowaty posmak.
Drugi znak rozpoznawczy to ryba w słodko-kwaśnej zalewie, najczęściej płoć albo okoń. Danie przygotowuje się z trzydniowym wyprzedzeniem, żeby ości zmiękły. To prosty trik, który zamienia drobną, kościstą rybę w potrawę, którą da się jeść bez nerwów.
Trzy dni to też dobra miara cierpliwości. W kociewskiej kuchni Wigilia zaczyna się więc na długo przed wieczornym nakrywaniem stołu, bo ryba musi mieć czas, żeby zmięknąć.
Kaszuby kontra reszta Polski
W wielu polskich domach wigilijny stół kojarzy się z czerwonym barszczem, karpiem, pierogami i makiem. Kaszuby i Kociewie pokazują, że na tej samej mapie jest inny wariant: owocowy, grzybowy i kapuściany, z rybą w zalewie zamiast smażonej.
Różnice widać w trzech miejscach. Po pierwsze, zupa: susz owocowy z kluskami albo grzyby na kiszonej kapuście zamiast buraków. Po drugie, ryba: śledź w śmietanie albo płoć w zalewie. Po trzecie, deser: marchewka zamiast maku. Każdy z tych wyborów ma swoją logikę i swoją historię.
Dlatego jeśli planujesz świąteczny wyjazd nad morze, warto pamiętać, że zmienia się nie tylko krajobraz. Inne jest także to, co ląduje w talerzu, w zależności od tego, w którą stronę Pomorza skręcisz. Tradycje bywają przy tym bardzo żywe, a rodziny przekazują je z pokolenia na pokolenie. Kaszubi to jedna z trzech mniejszościowych grup etnicznych w Polsce, na Pomorzu żyje ich według szacunków około 350 tysięcy, a Kociewie zamieszkuje około 250 tysięcy osób.
Święta nad morzem i co z tego zabrać
Pomorze zimą ma swój urok: puste plaże, ostre powietrze i spacery, po których marzy się o czymś ciepłym. Po godzinie nad zimnym Bałtykiem dobrze wskoczyć do wody, która ma 30°C, bo basen we Wczasowej 8 jest podgrzewany i czynny cały rok. Potem wystarczy talerz czegoś gorącego, a w święta najlepiej własnej, domowej wersji.
Jeśli chcesz spróbować kaszubskiej Wigilii u siebie, zacznij od jednej potrawy. Zupa z suszonych owoców wymaga cierpliwości, ale nie specjalnego sprzętu, a cały dom pachnie wtedy jak na wsi. Śledź ze śmietaną i jabłkiem powstaje bez gotowania. Przepisy warto sprawdzić w lokalnych źródłach, na przykład w muzeach regionalnych w Kartuzach lub Starogardzie Gdańskim.
Gdy wolisz święta bez gotowania i zmywania, zajrzyj do oferty Boże Narodzenie w Sarbinowie, 50 m od morza.
Święta w Sarbinowie, 50 m od morza, bez stania przy garnkach: zobacz ofertę Boże Narodzenie w Sarbinowie. Boże Narodzenie w Sarbinowie.
Źródła: PAP: zwyczaje bożonarodzeniowe na Kaszubach i Kociewiu (dzieje.pl)


