900 kg brązu z 1327 roku. Świecznik z kołobrzeskiej katedry ocalał ze złomu

Paweł · 22.10.2026 · Aktualności

Brązowy siedmioramienny świecznik z płomieniami w półmroku gotyckiego wnętrza z ceglanymi filarami

Ponad 900 kilogramów brązu, cztery metry wysokości i blisko 700 lat historii: gotycki świecznik siedmioramienny z bazyliki w Kołobrzegu w latach 50. XX wieku trafił na składowisko złomu i wrócił stamtąd tylko dlatego, że ktoś go w porę wykupił. Dziś stoi w katedrze przy ulicy Mariackiej i można go obejrzeć z odległości kilku kroków.

Jeden taki w Polsce, pięć na świecie

Kołobrzeski kandelabr to jedyny w Polsce i jeden z zaledwie pięciu na świecie zachowanych gotyckich świeczników tego typu. Ma około 4 metrów wysokości, a rozpiętość jego ramion wynosi 380 centymetrów. Waży ponad 900 kilogramów, więc stojąc obok, czuje się raczej skalę małej budowli niż kościelnego sprzętu.

Świecznik ufundował testamentem dziekan kołobrzeskiej kapituły Gotfryd de Wida. Odlał go z brązu w 1327 roku Jan Apengeter, metodą wosku traconego. To technika, w której model z wosku oblepia się formą, wosk się wytapia, a w jego miejsce wlewa metal. Każdy detal ozdób trzeba było więc najpierw wyrzeźbić w wosku.

Z warsztatu Apengetera pochodzi też brązowa antaba w kształcie lwiej głowy z około 1344 roku, która należała do wyposażenia tej samej świątyni, a dziś jest eksponatem Muzeum Narodowego w Szczecinie. Lwy, jak zobaczysz za chwilę, wracają też w samym świeczniku.

Od złomowiska do muzeum w Słupsku

Świecznik przetrwał wojnę siedmioletnią i oblężenie Kołobrzegu w 1807 roku z niewielkimi uszkodzeniami. W czasie II wojny światowej rozmontowano go i schowano w jednym z pomieszczeń gospodarczych kościoła. Tam w latach 50. odnaleziono go przypadkiem, a ponieważ nikt nie zdawał sobie sprawy z jego wartości, świecznik trafił na złom.

Uratował go Jan Frankowski, który wykupił kandelabr ze składowiska niemal w ostatniej chwili. Po konserwacji w Warszawie świecznik pokazywano w Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku. Do kołobrzeskiej katedry wrócił w 1981 roku i od tego czasu stoi na swoim miejscu.

Ten powrót zbiegł się z odradzaniem się całej świątyni. Gotycką, pięcionawową farę zaczęto wznosić na początku XIV wieku, pierwszą mszę na placu budowy odprawiono w 1321 roku. Po 1945 roku z kościoła zostały ruiny, które w 1957 roku przekazano parafii katolickiej i zaczęto odbudowywać. W 1972 roku świątynia została konkatedrą, a w 1986 roku papież Jan Paweł II nadał jej tytuł bazyliki mniejszej.

Lwy, smoki i winna latorośl: co oglądać z bliska

Warto podejść do samej podstawy. Ma kształt odwróconej misy i stoi na trzech smoczych głowach, z których każda osadzona jest na grzbiecie lwa. Badacze do dziś nie wyjaśnili jednoznacznie, co oznacza to zestawienie. Wokół podstawy biegną dwa napisy: dolny mówi o fundatorze, górny o wykonawcy.

Kolumnę zdobią lilie, liście winnej latorośli oraz wizerunki dwunastu apostołów i czterech skrzydlatych aniołów. Siedem świec odczytuje się jako siedem darów Ducha Świętego, winorośl jako nawiązanie do słów „Jam jest krzew winny, a wy latoroślami”, a lilie jako znak życia, które nie przemija. Kształtem świecznik przypomina żydowską menorę, ale jest z brązu, a nie ze złota, i składa się z kilku części.

W pobliżu świecznika stoi gotycka płyta nagrobna z wizerunkiem młodzieńca o imieniu Benedykt, uznawana za najcenniejszą z płyt zachowanych w katedrze. Dawniej takie płyty wypełniały niemal całą posadzkę kościoła, a pod koniec XIX wieku najcenniejsze z nich ustawiono pionowo przy ścianach.

Obok: korona Schlieffenów i krucyfiks drzewo życia

Skoro już jesteś w środku, rozejrzyj się dalej. Pod sklepieniem wisi korona Schlieffenów, drewniany żyrandol z 1523 roku z warsztatu Mistrza Michała z Augsburga, twórcy ołtarza głównego w Kościele Mariackim w Gdańsku. Jest polichromowany i złocony, z figurami Matki Bożej, św. Jana Chrzciciela, apostołów i muzykujących aniołów.

Na belce tęczowej między nawą a prezbiterium wisi gotycki krucyfiks z XIV wieku, wysoki na 3,5 metra, wykonany w formie drzewa życia z odrostami i pąkami. W bazylice zobaczysz też brązową chrzcielnicę z 1355 roku wspartą na czterech lwach oraz stalle kapituły z około 1340 roku, uważane za najstarsze takie obiekty w Polsce. Jest też druga korona, Holkenów, mosiężny żyrandol z 1420 roku, jedyny zachowany gotycki metalowy świecznik na Pomorzu.

Jak to zaplanować jesienią

Bazylika stoi przy ul. Mariackiej 5a, w sercu kołobrzeskiego Starego Miasta, więc wizytę łatwo połączyć ze spacerem po centrum. Na samo wnętrze zostaw sobie spokojnie godzinę, bo zabytków jest więcej, niż sugeruje pierwszy rzut oka. Godziny otwarcia dla zwiedzających i terminy nabożeństw sprawdź przed wyjazdem na stronie parafii, bo w czasie mszy zwiedzanie zwykle nie wchodzi w grę.

Październik i listopad to dobry moment na taki wypad, bo w katedrze jest spokojnie, a półmrok gotyckiego wnętrza najlepiej oddaje skalę brązu. Nasze apartamenty i domki przy Wczasowej 8 w Sarbinowie są otwarte przez okrągły rok, więc nocleg nad morzem poza sezonem łatwo połączyć z jednodniową wycieczką do Kołobrzegu.

Jesienny nocleg 50 m od morza znajdziesz w ofercie Bursztynowa Jesień w Sarbinowie. Bursztynowa Jesień w Sarbinowie.

Źródła: Wikipedia: Bazylika konkatedralna Wniebowzięcia NMP w Kołobrzegu

Zobacz też

Ceglany neogotycki ratusz z wieżyczkami i blankami o niebieskiej godzinie, mokry bruk odbija latarnie Ratusz w Kołobrzegu wygląda jak zamek. Zaprojektował go mistrz Berlina Drewniana łopata pełna białych kryształów soli nad żelazną kadzią, z której bucha para, w tle blask ognia Kołobrzeg zbudowała sól: warzelnie przy Parsęcie działały aż do 1860 roku Mały ceglany kościółek z drewnianą wieżyczką wśród lip, poranna mgła nad łąką i rzeką Kołobrzeg z roku 1000 stał 4 km od morza. Dziś to wieś Budzistowo