Piątek trzynastego u psychiatry: komedia Barcisia w Koszalinie

Paweł · 23.10.2026 · Aktualności

Pusta scena urządzona jak gabinet psychiatry, skórzana kozetka w świetle reflektora i czerwona kurtyna

W piątek 13 listopada 2026 roku Filharmonia Koszalińska dwa razy wystawia „Nerwicę natręctw”, komedię w reżyserii Artura Barcisia, w której pacjenci gabinetu psychiatrycznego pod nieobecność lekarza zaczynają leczyć się nawzajem. To spektakl Teatru Gudejko, tego samego, który ma na koncie „Goło i wesoło” i „Berka, czyli upiora w moherze”. Koszalin leży około 20 km od Sarbinowa, więc to dobry pomysł na listopadowy wieczór nad morzem.

Poczekalnia pełna fobii

Akcja dzieje się w poczekalni u genialnego psychiatry. Spotykają się tam ludzie z bardzo różnymi kłopotami: ktoś nie panuje nad przekleństwami (zespół Tourette’a), ktoś liczy wszystko dookoła (arytmomania), ktoś boi się bakterii (nozofobia), ktoś powtarza każde zdanie (palilalia). Jest też osoba, która nie potrafi stanąć na linii, i oczywiście tytułowa nerwica natręctw.

Lekarz się nie pojawia, więc pacjenci biorą sprawy w swoje ręce i zaczynają terapię na sobie nawzajem. Każdy ma własną receptę na cudze dziwactwa i żadna nie trafia w punkt. Humor bierze się z tego, że widz w każdej postaci rozpozna kawałek siebie albo kogoś z rodziny: tego, kto trzy razy sprawdza, czy zamknął drzwi, albo tę, która myje ręce po każdym uścisku dłoni. Organizator nazywa to „lekką opowieścią o skomplikowanych osobowościach”. Spektakl jest przeznaczony dla widzów od 18. roku życia, więc to plan na wieczór we dwoje albo ze znajomymi, a nie z dziećmi.

Kto za tym stoi

Teatr Gudejko to scena działająca przy Agencji Aktorskiej Gudejko, założonej w 1989 roku przez Grażynę i Jerzego Gudejków. Z ich repertuaru znane są przede wszystkim komedie: „Goło i wesoło”, „Między łóżkami” oraz „Berek, czyli upiór w moherze”.

„Nerwica natręctw” to jeden z ich najczęściej granych tytułów. Na stronie teatru przy tym spektaklu widnieje licznik 868 wystawionych przedstawień. Reżyseruje Artur Barciś. W obsadzie przy najbliższych terminach teatr wymienia Jowitę Budnik, Zdzisława Wardejna, Karolinę Sawkę, Katarzynę Herman, Kamila Kulę i Macieja Wierzbickiego. Skład w trasie bywa zmienny, więc konkretną obsadę na Koszalin warto sprawdzić przy zakupie biletu.

O tym, jak spektakl działa na widowni, najlepiej mówią opinie widzów zebrane na stronie Adria Art. Powtarzają się w nich trzy rzeczy: dużo śmiechu, mocna obsada i komedia, która ma też morał. Ktoś osobno chwali rolę Jowity Budnik, ktoś inny dziękuje Arturowi Barcisiowi za rozmowę po przedstawieniu. To dobry znak dla kogoś, kto szuka lekkiego wieczoru, a nie ciężkiej, poważnej sztuki.

Dwa spektakle jednego wieczoru

W kalendarzu Filharmonii Koszalińskiej piątek 13 listopada ma dwa wydarzenia i oba to „Nerwica natręctw”. To wygodne: wcześniejszy spektakl zostawia czas na kolację po wyjściu, późniejszy pozwala spokojnie dojechać po pracy albo po spacerze nad morzem.

Dokładne godziny i ceny biletów sprawdź w kalendarzu na stronie filharmonii albo u organizatora trasy, agencji Adria Art, która ma „Nerwicę natręctw” w swoim repertuarze. Piątek przed weekendem to najwygodniejszy termin dla przyjezdnych: przyjeżdżasz w piątek po południu, wieczór spędzasz w teatrze, a cała sobota i niedziela zostają dla morza. W kilka osób warto z góry ustalić, kto prowadzi w drodze powrotnej, a resztę wieczoru zostawić na rozmowy o tym, która z postaci była najbardziej podobna do wujka.

Sama sala też jest powodem, żeby się wybrać. Orkiestra symfoniczna Filharmonii Koszalińskiej im. Stanisława Moniuszki powstała w 1956 roku i jest najstarszą tego typu instytucją na Pomorzu Środkowym. Komedia w budynku, w którym na co dzień gra orkiestra, ma swój urok: elegancka sala i wieczór w teatrze bez wielkiej wyprawy do dużego miasta.

Z Sarbinowa do Koszalina na jeden wieczór

Sarbinowo leży na północny zachód od Koszalina, około 20 km drogą, więc teatr w mieście i nocleg przy plaży da się spokojnie połączyć w jednym wyjeździe. Po południu spacer brzegiem morza, wieczorem komedia, a rano znowu plaża, 50 m od drzwi.

Na resztę weekendu nie trzeba szukać, gdzie zjeść: we Wczasowej 8 działa restauracja Dobre Smaki, więc posiłek macie na miejscu, bez siadania za kierownicę. Listopadowy weekend nad morzem jest cichy, a plaża należy do spacerowiczów.

Listopad nad Bałtykiem w jednym planie

Jeśli 13 listopada to dla Ciebie za wcześnie, we Wczasowej 8 kolejny listopadowy pretekst przypada na weekend 27–29 listopada. To Andrzejki z wróżbami i laniem wosku, czyli tradycja, która też potrafi rozbawić całe towarzystwo. Kto wylewał wosk przez klucz, wie, że interpretacja kształtów bywa zabawniejsza niż niejedna scena komedii.

Można też połączyć oba pomysły: piątkową komedię w Koszalinie i dłuższy pobyt nad morzem. Jesienią Bałtyk wygląda zupełnie inaczej niż w lipcu: powietrze jest rześkie, a o zachodzie słońca na plaży spotkasz głównie spacerowiczów z psami i fotografów. W listopadzie łatwiej o spokój na plaży i w miasteczku niż latem, a dni są krótkie, więc wieczór w teatrze dobrze wypełnia plan.

Plan na koniec listopada nad morzem znajdziesz tutaj: Andrzejkowy weekend we Wczasowej 8.

Źródła: Filharmonia Koszalińska – kalendarz wydarzeń, listopad 2026, Adria Art – Nerwica natręctw, Teatr Gudejko, eBilet – Nerwica natręctw (fabuła, obsada, wiek), Wikipedia – Sarbinowo

Zobacz też

Wnętrze drewnianego domku z białym aneksem kuchennym, barem z hokerami i telewizorem na ścianie. Domek nad morzem dla 6 osób zimą za 2487 zł: 59 zł od osoby za noc Orkiestra smyczkowa w półkolu na scenie w ciepłym świetle, smyczki uniesione, widownia widoczna od tyłu Pięć krajów w jeden wieczór za 50 zł: festiwal Eufonie w Kołobrzegu 13 listopada Ceglany neogotycki ratusz z wieżyczkami i blankami o niebieskiej godzinie, mokry bruk odbija latarnie Ratusz w Kołobrzegu wygląda jak zamek. Zaprojektował go mistrz Berlina