Jarmark w Słupsku bez lodowiska: trzy grudniowe weekendy i plan na karuzele
Paweł · 5.11.2026 · Aktualności

Słupski Jarmark Bożonarodzeniowy 2026 potrwa trzy weekendy, 4–6, 11–13 i 18–20 grudnia, a lodowiska na Starym Rynku w tym roku nie będzie. W jego miejsce miasto szuka dwóch karuzeli weneckich, na których nie planuje sprzedawać biletów. Stoiska staną na Starym Rynku i na ulicy Nowobramskiej.
Trzy weekendy zamiast jednego długiego jarmarku
Słupsk rozkłada jarmark na trzy grudniowe odsłony: 4–6, 11–13 i 18–20 grudnia 2026. Dla kogoś, kto przyjeżdża nad morze na kilka dni, to wygodny układ, bo łatwo dopasować wycieczkę do własnego terminu.
Pierwszy weekend wypada na Mikołajki i według zapowiedzi miasta to on ma najwięcej atrakcji dla najmłodszych. W programie wszystkich trzech odsłon są też koncerty, występy wokalne i animacje dla dzieci. Szczegółowego programu jeszcze nie ma, więc konkretne godziny występów warto sprawdzić bliżej terminu na stronie miasta.
Stary Rynek i Nowobramska, trzydzieści domków
W tym roku jarmark wychodzi poza płytę Starego Rynku. Organizatorzy przyznają, że wszystkie stoiska by się tam nie zmieściły, więc część handlowa obejmie także ulicę Nowobramską.
Miasto ma do rozdysponowania trzydzieści własnych domków handlowych z prądem. Przez trzy weekendy może się w nich zmienić nawet około stu wystawców, bo ratusz zakłada rotację. Zaproszenie dostali twórcy rękodzieła, sprzedawcy dekoracji i prezentów, lokalni producenci, rzemieślnicy i gastronomia. W praktyce oznacza to, że każdy weekend może wyglądać trochę inaczej, a kto lubi szperać, ma powód, żeby wrócić.
Miasto nie pobiera od wystawców opłat za stoiska. Ma to być ukłon w stronę najmniejszych lokalnych firm, więc warto się nastawić na rękodzieło i świąteczne drobiazgi od ludzi z regionu. Weź gotówkę na drobne zakupy, bo przy małych stoiskach różnie bywa z terminalami.
Karuzele weneckie zamiast lodowiska
Najwięcej mówi się o zmianie na środku rynku. Lodowiska nie będzie, a miasto prowadzi rozeznanie rynku i chciałoby ustawić dwie karuzele weneckie. Dagna Mikołajczak-Maśnicka z Urzędu Miejskiego w Słupsku zastrzega, że wszystko zależy od kosztów, więc liczba karuzel nie jest jeszcze przesądzona.
Jeśli plan się uda, karuzele mają działać przez wszystkie trzy weekendy. Miasto zapowiada, że nie będzie ich biletować i mieszkańcy będą mogli korzystać z nich nieodpłatnie. Czy tak samo będzie z gośćmi spoza Słupska, zapowiedź wprost nie mówi, dlatego przed wyjazdem z dziećmi warto zajrzeć do aktualnych komunikatów na slupsk.pl.
Ubiegłoroczny jarmark miasto ocenia jako rekordowy pod względem liczby odwiedzających. Ruch na Starym Rynku utrzymywał się nawet późnym wieczorem, więc w sobotę po zmroku trzeba się liczyć z tłumem przy stoiskach z jedzeniem.
Który weekend wybrać
Każda z trzech odsłon ma trochę inny charakter. Z dziećmi najlepiej celować w pierwszy weekend, 4–6 grudnia, bo na Mikołajki miasto zaplanowało najwięcej animacji dla najmłodszych. Jeśli karuzele dojadą, to właśnie wtedy będzie przy nich najweselej.
Kto jedzie po prezenty, ma powód, żeby wybrać środkowy albo ostatni weekend. Przy rotacji wystawców zestaw stoisk może się zmieniać, a 18–20 grudnia to ostatnia okazja przed świętami, żeby kupić coś od lokalnych rzemieślników zamiast z sieciówki.
Nabór wystawców trwał od 2 do 30 października i według miasta zainteresowanie było bardzo duże od pierwszych dni. Pełną listę stoisk i program poszczególnych weekendów ratusz poda bliżej grudnia.
Jak dojechać znad morza
Z okolic Mielna i Sarbinowa najprościej jechać przez Koszalin, a dalej trasą nr 6 na wschód. Sam odcinek z Koszalina do Słupska to około 66 kilometrów i nieco ponad godzina jazdy. W grudniu warto doliczyć zapas na pogodę i parkowanie w centrum, bo w jarmarkowy weekend miejsc przy Starym Rynku będzie mniej. Spokojniej jest zostawić auto kawałek dalej i dojść do centrum pieszo, zwłaszcza w sobotę po południu.
Najlepiej wyjechać po śniadaniu, przejść się po jarmarku w świetle dnia i zostać do wieczora, kiedy na rynku robi się najgęściej. Godziny otwarcia stoisk miasto poda bliżej grudnia, dlatego plan dnia lepiej ułożyć dopiero po ich ogłoszeniu.
Powrót na kolację bez szukania stolika
Po kilku godzinach na mrozie i w tłumie nikt nie ma ochoty szukać wolnego stolika w obcym mieście. U nas restauracja Dobre Smaki jest na miejscu, więc po powrocie ze Słupska wystarczy zejść na kolację, bez ponownego wsiadania do auta.
Jarmark to dobry pretekst, żeby grudniowy weekend nad Bałtykiem zamienić w krótki wyjazd przedświąteczny. Rano spokojne morze w Sarbinowie, po południu rękodzieło i coś ciepłego ze stoiska w Słupsku, wieczorem ciepła kolacja kilka kroków od pokoju. Grudniowe wieczory są nad morzem krótkie i ciemne, więc taki plan bez drugiej jazdy autem po zmroku sprawdza się najlepiej.
Jeśli w grudniu chcesz zostać nad morzem na dłużej, zobacz ofertę Boże Narodzenie w Sarbinowie z wigilijnym bufetem z dwunastoma daniami. Boże Narodzenie w Sarbinowie.
Źródła: Kanał 6: przygotowania do Słupskiego Jarmarku Bożonarodzeniowego (07.10.2026), Urząd Miejski w Słupsku, Trasa Koszalin–Słupsk (conadrogach.pl)

