Dąb Bolesław pod Bagiczem leży od 2016 roku. Jego sąsiad Warcisław wciąż stoi
Paweł · 16.08.2026 · Aktualności

W Lesie Kołobrzeskim koło Bagicza, niecałą godzinę drogi od Sarbinowa, leży powalony dąb, który przez lata uchodził za najstarsze drzewo w Polsce. Wichura położyła go w nocy z 31 maja na 1 czerwca 2016 roku. Nikt go stamtąd nie zabrał — leśnicy zostawili szczątki na miejscu i je ogrodzili. Kilka kilometrów dalej tym samym szlakiem stoi drugi wiekowy dąb, Warcisław, i ma się dobrze. To jedna z ciekawszych wycieczek, jakie da się zrobić z naszej okolicy w pół dnia.
Jedna noc po ośmiu wiekach
Dąb Bolesław rósł w Lesie Kołobrzeskim koło Bagicza, w gminie Ustronie Morskie. Imię dostał 19 sierpnia 2000 roku — na cześć Bolesława Chrobrego, dzięki któremu w roku 1000 powstało biskupstwo w Kołobrzegu. W najbliższą środę minie od tamtej uroczystości równo 26 lat.
Szesnaście lat później drzewa już nie było. Wichura przewróciła je w nocy z 31 maja na 1 czerwca 2016 roku. Nadleśnictwo Gościno na swojej stronie turystycznej opisuje Bolesława jednoznacznie w czasie przeszłym: drzewo zostało przewrócone przez wichurę.
Zdecydowano, że pozostałości nie zostaną usunięte. Dąb dalej jest pomnikiem przyrody — tyle że leżącym. Obok ma rosnąć jego genetyczna kopia, wyhodowana z pędów pobranych w 2014 roku przez naukowców z Instytutu Dendrologii PAN w Kórniku.
Ile ten dąb naprawdę miał lat? Nie wszyscy się zgadzają
Tu zaczyna się ciekawsza część. Lasy Państwowe podawały wiek Bolesława na ponad 800 lat i stąd wzięła się jego sława najstarszego dębu w kraju. Autorzy „Drzew Polski” (PWN, 2016), z wykształcenia leśnicy, tę liczbę podważają: wiek drzewa nigdy nie został zmierzony metodami dendrochronologii, a ich własne oszacowanie to około 400 lat. Argument jest prosty — siedlisko było wyjątkowo żyzne, więc dąb rósł szybciej, niż wskazywałby obwód pnia.
Dlatego lepiej nie powtarzać etykietki „najstarszy dąb w Polsce”. O ten tytuł konkurują też dąb Chrobry z Piotrowic i dąb Bartek z Bartkowa, a rankingi bywają budowane na szacunkach, nie na pomiarach.
Same wymiary są za to niesporne. Wikipedia, powołując się na dane z 2011 roku, podaje obwód 700 cm mierzony na wysokości 1,3 metra, wysokość 32 metry i koronę o średnicy 20 metrów. Cokolwiek pokazałyby słoje, było to jedno z potężniejszych drzew polskiego wybrzeża.
Warcisław — ten, który został
Niecałe trzy kilometry dalej, tym samym szlakiem w głąb lasu, rośnie drugi dąb szypułkowy. Nazwano go Warcisław, na cześć księcia Warcisława III z rodu Gryfitów, który w 1255 roku nadał Kołobrzegowi prawa miejskie.
Nadleśnictwo Gościno szacuje jego wiek na około 650 lat i wymienia go jako cel szlaku — czyli drzewo stoi i nadal jest tam po co iść. Obwód pnia to 720 cm (Wikipedia, za rejestrem form ochrony przyrody). Z wysokością bywa różnie: źródła podają do 37 metrów, więc traktuj tę liczbę orientacyjnie.
Wrażenie robi zresztą nie metryka, tylko zestawienie. Idziesz najpierw obok ogrodzonego kadłuba drzewa, które przewróciło się w jedną noc, a potem stajesz pod drugim, wciąż żywym. Trudno o lepszą lekcję przyrody dla dziecka — i bez biletu.
Kiedy najlepiej iść
Druga połowa sierpnia i wrzesień to dobry moment: trawa nie jest już tak wysoka jak w czerwcu, komarów mniej, a las po sezonie robi się cichy. Na spokojne przejście obu odcinków w obie strony plus postoje zarezerwuj trzy godziny.
Zabierz wodę i coś do jedzenia — przy samym szlaku nie ma sklepu ani punktu gastronomicznego. Ta trasa ma zresztą ciekawszą historię, niż się wydaje: przed wojną prowadziła tędy ścieżka spacerowa, po wojnie okolicę zamykała radziecka baza lotnicza i Las Kołobrzeski otworzył się dla turystów dopiero po 1992 roku.
I rzecz najprostsza: idź tam, zanim ktoś uzna, że leżący pień jednak trzeba uprzątnąć. Na razie takiej decyzji nie ma, ale drzewo leży już ponad dziesięć lat.
Jak tam dojechać z Sarbinowa i czego się spodziewać
Z Sarbinowa do dębów jest nieco ponad 30 kilometrów drogą — niecała godzina jazdy. Jedzie się przez Ustronie Morskie, dalej krajową jedenastką w stronę Kołobrzegu, do Bagicza.
Samochód zostawia się przy dawnej, nieczynnej stacji kolejowej w Bagiczu — stamtąd startuje błękitny szlak do dębów. Do Bolesława jest 1,2 km, potem jeszcze 2,8 km do Warcisława. Nadleśnictwo podaje, że wzdłuż ścieżki są miejsca odpoczynku oraz tablice i gry edukacyjne.
Dwa ostrzeżenia z relacji turystów, bo to nie jest deptak. Ścieżka bywa rozjeżdżona i błotnista, trawa potrafi sięgać kolan, a niebieskie znaki miejscami się gubią — rowerzyści co jakiś czas muszą kawałek prowadzić rower. Weź mapę w telefonie i buty, których nie żal.
Taki wypad najwygodniej robić z bazy nad morzem, a bez prowizji pośrednika zarezerwujesz u nas bezpośrednio nocleg w Sarbinowie.
Źródła: Wikipedia — Dąb Bolesław, Wikipedia — Dąb Warcisław, Otwarty Przewodnik Krajoznawczy — Dąb Bolesław powalony przez nawałnicę, Nadleśnictwo Gościno — Turystyka i wypoczynek, mojeurlopy.pl — Dąb Warcisław (druga relacja o stanie ścieżki), OSM/OSRM — trasa Sarbinowo–Bagicz (32 km, 46 min)


