Bałtyk w Kołobrzegu wyżej o prawie półtora metra. Noc 29 listopada 1988

Paweł · 18.10.2026 · Aktualności

Wzburzony Bałtyk przelewa się nad falochronem, nad horyzontem pas jasnego światła

Mareograf w Kołobrzegu pokazał 29 listopada 1988 roku 647 cm, czyli mniej więcej półtora metra ponad zwykły poziom morza, który w tym układzie pomiarów wynosi około 500 cm. To najwyższy stan tej stacji w zestawieniu IMGW z lat 1946–2012. Sztorm nie tylko robi wysokie fale, potrafi podnieść całe morze.

647 cm w Kołobrzegu, 669 cm w Świnoujściu

W zestawieniu ekstremalnych poziomów morza na polskich stacjach z lat 1946–2012, które pokazywał hydrolog Mirosław Sztobryn, Kołobrzeg ma swój rekord z 29 listopada 1988 roku: 647 cm. Według niemiecko-polskiego kalendarza wezbrań to zdarzenie trwało około 38 godzin, od 29 listopada do 1 grudnia.

W tej samej tabeli najwyżej stoi Świnoujście: 669 cm 4 listopada 1995 roku. Gdynia zanotowała 646 cm, Gdańsk 644 cm, Ustka 640 cm, a Hel 634 cm. Rozrzut między wschodem a zachodem nie jest przypadkowy, bo zachodnia część polskiego wybrzeża ma większą amplitudę wahań.

Kołobrzeg pamięta jednak wyższą wodę. W opracowaniu naukowców z Uniwersytetu Szczecińskiego i Gdańskiego, opublikowanym w Geographia Polonica w 2009 roku, historyczne maksimum dla tej stacji to 716 cm z nocy z 9 na 10 lutego 1874 roku.

Morze potrafi też opaść o ponad metr

Działa to w obie strony. Najniższy stan w Kołobrzegu z lat 1946–2012 to 370 cm, zmierzony 4 listopada 1979 roku. Takie spadki daje ten sam mechanizm co wezbrania, tylko odwrócony: wiatr od lądu odpycha wodę od brzegu. Między rekordem wysokim z 1874 roku a tym niskim jest 346 cm różnicy.

Autorzy z Geographia Polonica zauważają, że ta rozpiętość rośnie, zwłaszcza w ostatnich 50 latach, i że na zachodzie polskiego wybrzeża jest większa niż na wschodzie. Powoli rośnie też średni poziom morza: w Świnoujściu średnia z lat 1961–1990 to 499 cm, a z lat 1991–2020 już 504 cm.

Od kiedy mówi się o wezbraniu, a od kiedy o alarmie

Hydrolodzy mają na to konkretne progi. Według definicji prof. Andrzeja Majewskiego wezbranie sztormowe zaczyna się, gdy poziom morza osiąga 570 cm. W niemiecko-polskiej monografii wezbrań z lat 1976–2000 stan alarmowy dla Świnoujścia i Kołobrzegu podano na 580 cm, a stan ostrzegawczy dla Świnoujścia na 560 cm.

Najczęstszy roczny szczyt w Kołobrzegu to około 590 cm, czyli 90 cm ponad średnią. Poziom 650 cm lub wyższy zdarzał się tam w latach 1867–2001 przeciętnie raz na dziesięć lat. Rekord z 1988 roku był więc rzadki, ale nie jedyny w historii stacji.

Te liczby pochodzą z opracowań historycznych. Układ odniesienia wodowskazów się zmieniał, więc aktualne stany i progi sprawdzaj w serwisie hydro.imgw.pl, a nie porównuj ich na oko z tabelą sprzed lat.

Jak wiatr i niż podnoszą całe morze

Na wysoką wodę pracują trzy rzeczy naraz. Pierwsza to ciśnienie: głęboki niż przechodzący nad Bałtykiem wybrzusza powierzchnię morza, a autorzy z Geographia Polonica szacują to wybrzuszenie, zwane falą baryczną, nawet na plus minus 1,5 metra.

Druga to wiatr. Gdy długo wieje od morza, dosłownie spycha wodę na brzeg i może dołożyć do 80 cm. Trzecia to napełnienie samego Bałtyku. Po tygodniach zachodnich wiatrów w morzu jest więcej wody, co przesuwa jego poziom nawet o pół metra.

Czasem te siły się sumują, czasem znoszą. Gdy zagrają razem, poziom potrafi rosnąć do 60 cm na godzinę. Dlatego wezbranie przychodzi w kilka godzin, a nie w kilka dni.

Dobrze widać to na przykładzie sztormu z 13–15 stycznia 1993 roku, opisanym w tym samym opracowaniu. Garb wody pod głębokim niżem przesuwał się wzdłuż wybrzeża razem z jego środkiem: najpierw wysoka woda pojawiła się w Świnoujściu, a potem kolejno dalej na wschód, aż po Gdańsk i Puck.

Dlaczego to sprawa jesieni i zimy

Ekstremalne poziomy morza na polskim wybrzeżu przypadają na miesiące od października do marca. To pora, w której nad Bałtykiem przechodzą najgłębsze niże, a to one stoją za każdym dużym wezbraniem.

W Kołobrzegu najbardziej burzliwym sezonem z lat 1976–2000 była zima 1982/83: woda stała na poziomie 580 cm lub wyżej łącznie przez 91 godzin. Dla porównania w sezonie 1987/88 Kołobrzeg nie miał ani jednej godziny powyżej tego progu, więc jedna jesień potrafi bardzo różnić się od drugiej.

Jak oglądać sztorm z Sarbinowa

Sarbinowo leży między Kołobrzegiem a Mielnem, a Wczasowa 8 stoi 50 m od morza. Jesienią sztorm najlepiej oglądać z bezpiecznej odległości, z wysokości zejścia na plażę, a nie z linii wody czy z falochronu. Przy wysokiej wodzie plaża potrafi się zwęzić w ciągu godziny.

Po spacerze w wietrze przyjemnie zanurzyć się w basenie z wodą o temperaturze 30°C, czynnym przez okrągły rok, nawet gdy za oknem Bałtyk jest zimny i wzburzony. Jeśli lubisz jesienne morze w jego najgłośniejszej wersji, sprawdź prognozę IMGW na kilka dni przed przyjazdem i zaplanuj spacer nad morze na dzień z najsilniejszym wiatrem, trzymając się z dala od linii wody.

Jesienny sztorm oglądany we dwoje, a potem ciepła woda. Sprawdź nasz weekend dla dwojga w Sarbinowie.

Źródła: M. Sztobryn, Poziomy morza (prezentacja, 2023) — ekstremalne poziomy 1946–2012, Wiśniewski i in., Extreme water level fluctuations along the Polish coast, Geographia Polonica 2009 (RCIN), BSH, Storm surges in the southern Baltic Sea (western and central parts), dane 1976–2000

Zobacz też

Dwie parujące filiżanki kawy na barierce promenady nad zimowym morzem Komedię z Różczką i Rosati kręcono w Kołobrzegu: „Podatek od miłości” Czysty klaps filmowy oparty o drewniany pal na pustym molo, w tle latarnia morska Netflix i Canal+ kręciły w Ustce: 3 tytuły na jesienny wieczór Pusta scena amfiteatru nad morzem o zmierzchu, retro mikrofon w ciepłym reflektorze Rodowicz, Jantar i Sośnicka śpiewały w Kołobrzegu. Festiwal, który znał cały PRL