Podziemne bunkry w Ustce: wejdziesz przez cały rok, bilet od 19 zł

Paweł · 6.11.2026 · Aktualności

Betonowe wejście do bunkra w porośniętej trawą wydmie i ciepła smuga światła w korytarzu

Bunkry Baterii Blüchera w Ustce można zwiedzać przez cały rok bez rezerwacji, a bilet ulgowy kosztuje 19 zł. Pod wydmą czeka 22 pomieszczenia z wyposażeniem z lat trzydziestych i czterdziestych.

Co kryje wydma za portem

Bateria Blüchera stoi na wydmach po zachodniej stronie portu w Ustce. W drugiej połowie lat trzydziestych wojsko zbudowało tam nadbrzeżną baterię zaporową i przeciwlotniczą. Dziś w dobrze zachowanych schronach dla załóg armat działa Park Spotkań z Historią, czyli podziemne muzeum nazywane Twierdzą Ustka.

Zanim wydma stała się twierdzą, było tu męskie kąpielisko i park. Ten kontrast widać do dziś: na górze trawa i morski wiatr, a kilka kroków niżej beton i chłód korytarzy.

Wejście nie wymaga wielkiego planowania ani kupowania biletów z wyprzedzeniem. Zwiedzanie indywidualne jest dostępne przez cały rok i nie trzeba rezerwować terminu. To ważne w listopadzie, gdy pogoda zmienia plany z dnia na dzień.

Co zobaczysz w 22 pomieszczeniach

Podziemna galeria ma 22 pomieszczenia na około 300 metrach kwadratowych. To niewiele w porównaniu z dużymi muzeami, które zwiedza się godzinami, ale ekspozycja jest gęsta i mieści się w oryginalnych schronach, a nie w nowym budynku.

Zgromadzono tu przedmioty z lat trzydziestych i czterdziestych XX wieku: wyposażenie wnętrz, sprzęty, mundury i rzeczy codziennego użytku. Makiety pokazują bunkry w miniaturze. Silikonowe figury w naturalnej wielkości odtwarzają sceny z życia stacjonujących tu żołnierzy niemieckich.

Całość uzupełniają interaktywne ekrany, zdjęcia 3D i filmy. W ekspozycji jest też film odtwarzający nalot bombowy na Ustkę, oparty na przekazach historycznych. Dla wielu osób to najmocniejszy punkt trasy, więc przy młodszych dzieciach warto zdecydować wcześniej, czy chcecie go oglądać.

Poznasz też kilka ludzkich historii. Jest wśród nich komandor Franciszek Dąbrowski, obrońca Westerplatte, który był pierwszym komendantem garnizonu w Ustce. Jest też opowieść o Amerykaninie, który w 1944 roku próbował uciec przez Ustkę do Szwecji.

Ile kosztuje bilet i jak zwiedzać

Ceny podajemy według cennika na stronie obiektu. Bilet normalny kosztuje 24 zł przy zwiedzaniu samodzielnym. Z przewodnikiem albo z audioprzewodnikiem to 34 zł. Bilet ulgowy kosztuje odpowiednio 19 zł i 29 zł. Można płacić kartą.

Wybór wariantu zależy od tego, kto z Wami jedzie. Samodzielne przejście jest najtańsze i daje swobodę tempa. Przewodnik pokazuje dawne niemieckie plany i stanowiska armat, których bez komentarza łatwo nie zauważyć.

Audioprzewodnik jest dostępny po polsku, angielsku i niemiecku. Dla dzieci przygotowano osobną ścieżkę audio, napisaną tak, żeby była łatwo przystępna dla młodszych słuchaczy. Dla rodziny z nastolatkiem i siedmiolatkiem to rozsądny kompromis: każdy słucha swojej wersji.

Grupy powyżej 20 osób zwiedzają z przewodnikiem po wcześniejszym ustaleniu terminu i ceny, co najmniej z jednodniowym wyprzedzeniem. Kontakt jest na stronie bunkryustka.pl.

Jak zaplanować wyjazd z Sarbinowa

Ustka leży na wschód od Darłowa, dalej od Sarbinowa, więc to wyprawa na pół dnia, a nie wyskok na godzinę. Dokładny czas przejazdu sprawdźcie w mapach tuż przed wyjazdem, bo w listopadzie zależy od pogody i remontów dróg.

Godzin otwarcia jesienią i zimą nie podajemy, bo strona obiektu ich nie wyświetliła. Przed wyjazdem zadzwońcie pod numer z cennika lub sprawdźcie aktualne godziny na bunkryustka.pl. Jeden telefon oszczędzi Wam stania pod zamkniętą bramą.

Ubierzcie się cieplej, niż podpowiada pogoda na górze. W podziemnych korytarzach wieje inaczej niż na plaży, a buty na grubszej podeszwie przydadzą się na wydmie i schodach. Po zwiedzaniu możecie przejść się portem, który jest tuż obok, i zobaczyć, jak wygląda Ustka poza sezonem: spokojna, z pustymi nabrzeżami i zapachem wodorostów niesionym przez wiatr od morza.

Całość najlepiej połączyć z obiadem w Ustce i wrócić przed zmrokiem, bo w listopadzie dzień jest krótki, a droga powrotna po ciemku bywa męcząca, zwłaszcza gdy z tyłu siedzą zmęczone dzieci po całym dniu wrażeń.

Wieczór po podziemiach

Po godzinie w betonowych korytarzach i spacerze w listopadowym wietrze ciało prosi o rozgrzewkę. Po takim dniu rozgrzewa jacuzzi 39°C albo jedna z trzech saun w hotelowym SPA.

Taki plan ma sens: rano muzeum i port, po południu droga powrotna, wieczorem ciepło i spokój. Dzieci mają co opowiadać przy kolacji, a Wy nie musicie już nigdzie jechać.

Jeśli macie ochotę zostać dłużej, wybierzcie termin. Mamy 50 m do morza i przyjmujemy psy bez względu na wielkość, więc Ustka może być jedną z kilku wycieczek podczas jednego pobytu. Drugą może być spokojny spacer brzegiem Bałtyku, który o tej porze roku należy tylko do Was.

Jeśli chcecie połączyć Ustkę z kilkoma dniami nad morzem, możecie sprawdzić aktualne pobyty w Sarbinowie.

Źródła: Twierdza Ustka, Cennik

Zobacz też

Rodzina od tyłu idzie nocą plażą z lampionami, nad wybrzeżem rozbłyskują fajerwerki Sylwester z dziećmi nad morzem: 5 pomysłów, żeby dotrwać do północy Cztery roześmiane sylwetki w kolorowych sukienkach z wachlarzami w świetle reflektorów na scenie Uderzenia gorąca śpiewane do „Kuba, wyspa jak wulkan”: Kołobrzeg, 27.11 Scena teatru w różowo-złotych światłach, sylwetki muzyków w dymie, uniesione ręce publiczności widzianej od tyłu Skolim w Koszalinie 6 grudnia. Król Latino zagra na Mikołajki