Spacer po piasku męczy bardziej niż po asfalcie. Nawet 2,7 raza

Paweł · 11.10.2026 · Aktualności

Głębokie ślady stóp w suchym piasku pod wydmą, dalej twardy mokry pas przy wodzie i spacerowicz od tyłu

Chodzenie po piasku kosztuje od 2,1 do 2,7 raza więcej energii niż marsz w tym samym tempie po twardej nawierzchni. Tak wyszło w badaniu opublikowanym w Journal of Experimental Biology w 1998 roku. Jeśli po godzinie na plaży w Sarbinowie nogi masz cięższe niż po dłuższej trasie przez miasto, to nie jest wymówka, tylko fizyka.

Co zmierzyli naukowcy z Louvain

Thierry Lejeune, Patrick Willems i Norman Heglund kazali ochotnikom chodzić i biegać po piasku oraz po twardym podłożu. Platforma siłowa i nagranie ruchu pokazały, ile pracy wykonują mięśnie, a pomiar zużycia tlenu, ile energii kosztuje każdy wariant.

Wyniki są wyraźne. Marsz po piasku wymagał od 1,6 do 2,5 raza więcej pracy mechanicznej niż po twardej nawierzchni przy tej samej prędkości. Wydatek energii rósł jeszcze bardziej: od 2,1 do 2,7 raza.

To nie są wrażenia z wakacji, tylko pomiar zużycia tlenu i sił działających na stopę. Liczby dotyczą marszu w tym samym tempie co na twardym. W praktyce na plaży zwykle zwalniamy, więc różnica w odczuciu bywa mniejsza, ale za to spacer trwa dłużej.

Autorzy wskazali dwie przyczyny. Pierwsza to praca, którą stopa wykonuje na samym piasku, rozgarniając go przy każdym kroku. Druga to spadek sprawności mięśni i ścięgien, które na miękkim podłożu gorzej oddają zgromadzoną energię.

Ciekawostka: bieg po plaży męczy mniej, niż myślisz

W tym samym badaniu bieg po piasku kosztował tylko 1,6 raza więcej energii niż bieg po twardym. Praca mechaniczna wzrosła zaledwie 1,15 raza. Spacerowicz traci więc na piasku względnie więcej niż biegacz.

Podobny obraz dało starsze badanie z 1992 roku. Zespół Paoli Zamparo zmierzył, że przy prędkości powyżej 3 km/h chód po piasku kosztuje średnio około 1,8 raza więcej energii na każdy metr. Na twardym gruncie najoszczędniejsze tempo wynosiło około 4,5 km/h. Na piasku koszt rósł równo z prędkością, więc szybszy marsz nie pomagał.

Skąd różnica między 1,8 a 2,7 raza? Badacze z Liverpoolu, którzy w 2024 roku porównali kilka rodzajów piasku, zwracają uwagę, że wyniki zależą od tego, jak głęboko zapada się stopa. Każdy piasek jest trochę inny.

Mokry pas przy wodzie czy suchy piasek pod wydmą

To widać na każdej plaży. W badaniu z Liverpoolu pięta zapadała się średnio na 2,1 cm w mokrym piasku, na 2,7 cm w suchym piasku budowlanym i na 4,1 cm w miękkim piasku do piaskownic. Im głębiej grzęźnie stopa, tym mocniej uginamy biodra i kolana, a krok staje się krótszy i mniej równy.

Autorzy nie mierzyli tam zużycia tlenu, więc nie podam liczby. Praktyczny wniosek jest jednak prosty: twardy, wilgotny pas tuż przy linii wody to najlżejsza droga wzdłuż brzegu. Suchy, sypki piasek pod wydmą to trening, nawet jeśli idziesz wolno.

A buty czy boso? Badania, z których korzystam, nie dają tu liczby, więc jej nie wymyślę. Na mokrym pasie wielu naszych gości idzie boso, a buty wkłada dopiero na zejściach i w suchym piasku.

Co to znaczy na trasie Sarbinowo–Mielenko

Do sąsiedniego Mielenka jest stąd około 3,5 km plażą, o czym pisaliśmy w tekście Mielenko z Sarbinowa: 3,5 km plażą, 5 km drogą. Jeśli przyjąć mnożnik 1,8 z badania Zamparo, wysiłek odpowiada mniej więcej 6 km marszu po chodniku. Przy mnożnikach z Louvain wychodzi nawet 7 do 9 km. To szacunek, nie pomiar, ale dobrze tłumaczy, czemu w drodze powrotnej rozmowa cichnie.

Z naszych obserwacji wynika też, że najwięcej sił zabierają nie same kilometry, tylko przejścia przez suchy piasek: z zejścia na plażę do linii wody i z powrotem. Jeśli rozplanujesz trasę tak, żeby takich przejść było mało, cały spacer wyda się krótszy. Przy silnym wietrze od morza mokry pas bywa węższy, a fale podchodzą wyżej, więc trzeba częściej uciekać w sypki piasek.

Na taki spacer warto wybrać porę z niską wodą i szerokim mokrym pasem, a w jedną stronę iść plażą, w drugą drogą. W październiku zabierz kurtkę od wiatru, bo nad samym morzem wieje mocniej niż między domami.

Po spacerze: ciepło zamiast zmęczenia

Po dwóch godzinach na chłodnym wietrze najprzyjemniej jest po prostu się rozgrzać. W naszym SPA przez cały rok działają trzy sauny i jacuzzi nagrzane do 39°C, więc jesienny wieczór po plaży możesz skończyć w cieple, 50 metrów od miejsca, gdzie zaczynał się spacer.

Jeśli wolisz krótszą wersję, przejdź plażą tylko kawałek w stronę Mielenka i wróć tą samą drogą po mokrym pasie. Godzina takiego marszu to porządna dawka ruchu, a widoki po sezonie, przy pustej plaży i niskim słońcu, są zwykle lepsze niż w lipcu.

A jeśli ktoś zapyta, czemu po 3,5 km jesteś tak zmęczony, masz już gotową odpowiedź z dwoma badaniami w zanadrzu.

Po spacerze plażą rozgrzej się w saunie albo w jacuzzi 39°C, 50 m od morza. Zobacz saunę i jacuzzi w naszym SPA.

Źródła: Lejeune, Willems, Heglund (1998), Mechanics and energetics of human locomotion on sand, J Exp Biol 201:2071-2080, Zamparo i in. (1992), The energy cost of walking or running on sand, Eur J Appl Physiol 65:183-187, Grant i in. (2024), Human walking biomechanics on sand substrates of varying foot sinking depth, J Exp Biol 227

Zobacz też

Uchylona czerwona kurtyna, smuga światła na scenie z jednym pustym krzesłem, widownia w półmroku Teatr Narodowy pierwszy raz na m-Teatrze w Koszalinie: 8 spektakli w 6 dni Wielkie lalki motyla i gąsienicy na scenie teatru lalek w miękkim, ciepłym świetle reflektorów Teatr dla dzieci za 18 zł w niedzielę o 11:00: Kołobrzeg, 18 i 25 października Spokojna turkusowa woda w krytym basenie z lekką parą na powierzchni i ciepłymi refleksami światła Pływalnia ma 26°C, hotelowy basen 30°C: skąd 4 stopnie różnicy