Wydmy pod Łebą wędrują nawet 10 metrów rocznie i zasypują las
Paweł · 9.10.2026 · Aktualności

Ruchome wydmy Słowińskiego Parku Narodowego przesuwają się na wschód nawet o 10 metrów w ciągu roku i po drodze przysypują las, który rośnie u ich stóp. Najwyższa z nich, Wydma Łącka, ma około 42 metrów, a jesienią potrafi wyraźnie zmaleć. To najbliższa nam „pustynia” – około 150 km od Sarbinowa, w sam raz na jeden dzień poza sezonem.
Jak szybko wędruje wydma pod Łebą
Przewodnik „Atlas morski” podaje, że najbardziej ruchome polskie wydmy wędrują od 3 do 10 metrów rocznie. National Geographic pisze o Wydmie Łąckiej jeszcze odważniej: nawet kilkanaście metrów na rok, zawsze w stronę wschodu.
Mechanizm jest prosty. Wiatr znad Bałtyku wieje głównie z zachodu i przy prędkości około 5 m/s zaczyna podrywać ziarna piasku. Toczy je po łagodnym stoku do grzbietu, a za nim piasek osypuje się po stromej ścianie. Tak, ziarnko po ziarnku, cała góra piasku przesuwa się w głąb lądu.
Mierzeja Łebska to największy pas ruchomych wydm w Europie Środkowej, około 500 hektarów piasku między jeziorem Łebsko a morzem. Krajobraz ma tu wszystkie odcienie: wydmy przednie przy plaży, sierpowate barchany i paraboliczne łuki, a między nimi podmokłe obniżenia. Ten pejzaż nie jest stały, bo pas aktywnych wydm wciąż się przesuwa i co roku wygląda trochę inaczej.
Człowiek też dołożył swoje. Wyręb lasów na mierzei przez wieki odsłaniał piasek, który bez korzeni roślin stał się łatwym łupem dla wiatru.
Las pod piaskiem i wieś, której już nie ma
Wydma pochłania to, co stoi jej na drodze. Ze szczytu Łąckiej widać, jak piasek w południowej części wchodzi w las olchowy i powoli go przysypuje. Drzewa znikają pod piaskiem po kawałku, najpierw pnie, potem korony. Po latach, gdy wydma pójdzie dalej, pogrzebany las potrafi wyjść spod niej z powrotem.
To nie jest proces na jedno pokolenie. Wiosną 2016 roku wydmy odsłoniły las zasypany kilka tysięcy lat temu. Sama nazwa Wydmy Łąckiej pochodzi od wsi Łączka, która w przeszłości zniknęła pod niesionym przez wiatr piaskiem. Urzędową nazwą wydma jest od 1955 roku, wcześniej mówiono na nią Lontzken Berg.
Najlepiej widać to z góry. Z jednej strony jasna, gładka połać piasku, z drugiej zielona ściana drzew, a granica między nimi przesuwa się z roku na rok. Kto był tu kilkanaście lat temu, często ma wrażenie, że wydma stoi już gdzie indziej. I ma rację.
Łącka czy Czołpińska: którą wydmę wybrać
Ruch turystyczny dopuszczono na dwóch fragmentach pola wydmowego. Wydma Łącka leży bliżej Łeby i jest najbardziej znana, ma kształt półksiężyca z ramionami wyciągniętymi na wschód. Z jej szczytu widać jednocześnie Bałtyk i jezioro Łebsko.
Wydma Czołpińska leży w zachodniej części parku, przy czerwonym szlaku, bliżej Smołdzina. Jest spokojniejsza niż oblegana Łącka. W tej części parku stoi też 25-metrowa latarnia morska Czołpino, więc dzień można zamknąć widokiem z jej galerii, jeśli akurat jest otwarta.
Jesienią obie wyglądają inaczej niż latem. Silne wiatry ścinają Łącką nawet do około 30 metrów, za to piasek wędruje najszybciej i na grzbiecie widać, jak dymi drobnymi smugami. Na piasku zostają wtedy drobne zmarszczki, nietrwałe ripplemarki, które po kilku godzinach wiatru wyglądają już inaczej. Jesienne światło jest niskie i ciepłe, więc zdjęcia z grzbietu wychodzą jak z prawdziwej pustyni.
Jak wejść na wydmę po sezonie
Na Łącką najprościej dojść z parkingu przy Muzeum Przyrodniczym Słowińskiego Parku Narodowego w Rąbce pod Łebą. Stamtąd czeka około pięciu kilometrów spaceru przez las albo przejazd rowerem, przed wydmą jest parking dla jednośladów. Latem kursują wózki elektryczne do Muzeum Wyrzutni Rakiet, skąd zostają około dwa kilometry. Czy jeżdżą także jesienią, warto sprawdzić przed wyjazdem.
Bilety wstępu na szlaki parku i zasady po sezonie najlepiej sprawdzić na slowinskipn.pl tuż przed wyjazdem.
Po wydmie chodzi się tylko w wyznaczonej strefie, ogrodzonej sznurem. Korzenie piaskownicy i wydmuchrzycy trzymają piasek w miejscu, a każde zejście ze ścieżki przyspiesza jego rozwiewanie.
Wyjazd z Sarbinowa na jeden dzień
Z Sarbinowa do Łeby jest około 150 km drogi przez Koszalin i Słupsk. Wyjeżdżając rano, zdążysz wejść na wydmę, zejść na plażę po drugiej stronie mierzei i wrócić na kolację. Cała pętla piesza z Rąbki na wydmę i z powrotem to kilka godzin marszu po piasku i leśnej drodze, więc wygodne buty są ważniejsze niż aparat. Weź wiatrówkę i okulary, bo na grzbiecie piasek potrafi szczypać w twarz.
Wieczorem wracasz nad nasze morze, 50 metrów od pokoju. Nocleg najlepiej zarezerwować bezpośrednio u nas, bez prowizji pośrednika, a wtedy rano po wycieczce zostaje jeszcze spacer brzegiem w Sarbinowie.
Wolne terminy na jesienny wyjazd nad morze sprawdzisz tutaj: rezerwacja noclegu.
Źródła: Atlas morski (am.gdynia.pl): Jak wędruje wydma, National Geographic: Wydma Łącka to kraina wędrującego piasku, Wikipedia: Wydma Czołpińska, Wikipedia: Słowiński Park Narodowy, Słowiński Park Narodowy: cennik i turystyka


