Pomarańczowe owoce na wydmach pod Sarbinowem: rokitnik, którego się nie zrywa
Paweł · 21.09.2026 · Aktualności

Dziko rosnący rokitnik jest w Polsce pod ochroną częściową, a jego pomarańczowe owoce z pasa nadmorskich wydm zostają tam, gdzie wyrosły: rozporządzenie o ochronie gatunkowej roślin wyłącza siedliska wydmowe i klifowe ze zbioru, także dla tych, którzy mają na niego zezwolenie. We wrześniu widać je z daleka, bo owoce nabierają koloru już na początku sierpnia i trzymają się gałęzi przez całą zimę.
Krzew, który trzyma wydmę w miejscu
Rokitnik zwyczajny (Hippophae rhamnoides) to gatunek światłolubny i pionierski, a jego naturalne stanowiska w Polsce są wyłącznie na wybrzeżu Bałtyku. Obecny jest wzdłuż całego polskiego wybrzeża, przy czym zwykle nie sposób rozstrzygnąć, które kępy są naturalne, a które wzięły się z celowych nasadzeń robionych po to, żeby ustabilizować wydmę.
Rzadko rośnie pojedynczo. Rozprzestrzenia się przede wszystkim odrostami korzeniowymi, więc z jednego krzewu robi się z czasem płat ciernistych zarośli, a korzenie odsłonięte przez odwiewany piasek wypuszczają kolejne pędy.
Na korzeniach rokitnika żyją symbiotyczne promieniowce z rodzaju Frankia, które wiążą azot. Dlatego w zaroślach rokitnika azotu w podłożu jest z reguły więcej niż tuż obok, a między krzewami wchodzą pokrzywy, których na gołym piasku nie zobaczysz.
Pomarańczowe od sierpnia, na gałęzi do wiosny
Miąższ owocu powstaje z dna kwiatowego, które rozrasta się po zapyleniu od maja i na początku sierpnia nabiera pomarańczowej barwy. Owoce są gładkie, od pomarańczowych po czerwone, i utrzymują się na roślinie przez całą zimę, aż do wiosny.
Botanicznie nie jest to zwykła jagoda. W środku siedzi pojedyncza, jednonasienna niełupka zamknięta w błoniastej ścianie zalążni, a soczysta część dookoła to rozrośnięte dno kwiatowe, dlatego owoc rokitnika bywa nazywany raz nibypestkowcem, raz nieotwartym orzechem.
Rokitnik jest rośliną dwupienną, czyli owocują wyłącznie okazy żeńskie. Dlatego w jednym pasie zarośli część krzewów jest we wrześniu obsypana pomarańczowo, a sąsiednie zostają czysto zielone.
Smak ma charakterystyczny, gorzkawy, po przymrozkach kwaskowaty i słodki. W Polsce te silnie kwaśne owoce przez lata uchodziły za niejadalne, choć zawartość witaminy C bywa w nich wysoka i bardzo zmienna: u roślin dziko rosnących od 120 do 900 mg na 100 g.
Gęste, cierniste zarośla mają jeszcze jedną rolę. W Europie Środkowej gniazduje w nich, chroni się i żeruje 42 gatunki ptaków, a nasiona rozsiewają właśnie ptaki zjadające owoce.
Dlaczego owoce z wydmy zostają na krzaku
Ochroną gatunkową rokitnik objęty jest w Polsce od 1983 roku. Początkowo była to ochrona ścisła, a od 2014 roku gatunek figuruje w załączniku nr 2 rozporządzenia Ministra Środowiska o ochronie gatunkowej roślin z 9 października 2014 roku, czyli wśród roślin pod ochroną częściową. W rejestrze ELI Sejmu akt ma status obowiązującego.
Dla roślin dziko występujących z tej listy paragraf 6 rozporządzenia wprowadza zakazy: umyślnego niszczenia, umyślnego zrywania lub uszkadzania, niszczenia siedlisk oraz pozyskiwania lub zbioru.
Rokitnik wraca w załączniku nr 3, wśród gatunków częściowo chronionych, które mogą być pozyskiwane. Sposób pozyskiwania opisano tam jednym zdaniem: zbiór owoców, bez uszkadzania krzewów, poza siedliskami wydmowymi i klifowymi. Zezwolenie na taki zbiór wydaje regionalny dyrektor ochrony środowiska albo Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska.
Wydma i klif są więc wyłączone w samym przepisie. Zarośla rokitnika na wybrzeżach wydmowych są zresztą osobnym siedliskiem przyrodniczym Natura 2000 o kodzie 2160, a te na klifach o kodzie 1230.
Skąd bierze się rokitnikowy sok ze sklepowej półki
Zakazy zrywania i zbioru dotyczą roślin dziko występujących, nie tych z upraw. Rokitnik uprawia się towarowo głównie w Chinach, Mongolii i Rosji, a w Europie w krajach nadbałtyckich; w Polsce plantacje towarowe zajmowały w 2015 roku około 100 hektarów.
Z owoców z takich upraw powstają dżemy, soki, przeciery, kisiele i galaretki, a także wina, nalewki i likiery. Osobnym produktem jest olej rokitnikowy z owoców i nasion, gęsty, o barwie czerwonopomarańczowej.
Słoik z półki nie ma więc nic wspólnego z krzewami z pasa wydm. Kupiony rokitnik pochodzi z sadu, a ten z wydmy pełni tam zupełnie inną robotę: wiąże piasek.
Jak rozpoznać rokitnik na wrześniowym spacerze
Szukaj krzewu wysokiego zwykle od półtora do sześciu metrów, z cierniami długimi na 2 do 7 centymetrów i z wąskimi liśćmi, srebrzystymi od spodu. Owoce siedzą gęsto przy pędach, tuż obok cierni, i to one zdradzają rokitnik z kilkunastu metrów.
W tych samych zaroślach utrzymują się rośliny typowe dla muraw wydmowych: piaskownica zwyczajna, wydmuchrzyca piaskowa, turzyca piaskowa. Dobra podpowiedź, że stoisz przy nadmorskiej wydmie, a nie przy przydrożnym zakrzewieniu.
Najlepszy sposób oglądania jest też najprostszy: z wydeptanej ścieżki albo z zejścia na plażę. Rozległe zarośla rokitnika utrudniają wchodzenie na wydmy i dzięki temu chronią je przed rozdeptaniem, więc wejście w krzaki działa dokładnie przeciwko temu, po co tam rosną.
Po powrocie z takiego spaceru nie trzeba nigdzie jechać: restauracja Dobre Smaki działa w naszym hotelu, kilkadziesiąt metrów od plaży.
Po powrocie z wydm ciepły obiad czeka na miejscu, bez wsiadania do auta. Restauracja Dobre Smaki.
Źródła: Rozporządzenie Ministra Środowiska o ochronie gatunkowej roślin, Dz.U. 2014 poz. 1409 (tekst), Dz.U. 2014 poz. 1409 w rejestrze ELI Sejmu (status aktu), Rokitnik zwyczajny (Hippophae rhamnoides), Wikipedia


