Wokalista Dżemu zaśpiewa z PLATEAU: wieczór z Grechutą w Kołobrzegu

Paweł · 25.09.2026 · Aktualności

Dwa talerze z rybą na ciemnym stole restauracyjnym, obok kieliszki czerwonego i białego wina.

Maciej Balcar, przez lata głos grupy Dżem, wystąpi jako gość specjalny zespołu PLATEAU na koncercie z piosenkami Marka Grechuty: 18 października 2026 roku o 19.00 w sali widowiskowej Regionalnego Centrum Kultury w Kołobrzegu. Z Sarbinowa to 32 kilometry drogą krajową numer 11, czyli około pół godziny jazdy.

Piętnaście lat płyty i jeden wieczór w sali widowiskowej

PLATEAU przyjeżdża do Kołobrzegu z koncertem jubileuszowym na 15-lecie wydania płyty „Projekt Grechuta”. Regionalne Centrum Kultury im. Zbigniewa Herberta zapowiada wieczór w sali widowiskowej i samo nazywa tę płytę bestsellerową.

Termin jest jeden: 18 października 2026 roku, godzina 19.00. To niedziela, więc koncert domyka weekend, zamiast wypadać w jego środku. Dla kogoś, kto przyjeżdża nad morze na dwa czy trzy dni, taki układ bywa wygodniejszy: wieczór z muzyką jest ostatnim punktem pobytu, a nie przerwą w plażowaniu.

Na jubileuszu nie chodzi o premierę nowego materiału. Chodzi o repertuar, który publiczność zna na pamięć, zagrany w obsadzie zebranej specjalnie na tę okazję.

Kołobrzeskie centrum ma w tym sezonie gęsty afisz muzyczny, więc przy jednym telefonie do kasy warto rozejrzeć się szerzej. W repertuarze są też recital fortepianowy Adama Makowicza i koncert Kasi Lins z materiałem inspirowanym twórczością Grzegorza Ciechowskiego.

Skąd w piosenkach Grechuty głos znany z Dżemu

Najciekawszy jest gość. Regionalne Centrum Kultury zapowiada, że z zespołem wystąpi Maciej Balcar, wieloletni wokalista grupy Dżem. To spotkanie dwóch zupełnie różnych tradycji polskiej muzyki: lirycznej, poetyckiej piosenki Grechuty i chropowatego, bluesowego śpiewania, z którym Balcar jest kojarzony.

Takie zestawienie może zabrzmieć nieoczywiście i chyba właśnie o to chodzi. Jubileusz płyty zagranej dokładnie tak jak przed piętnastu latami byłby poprawny, ale przewidywalny. Gość z innego świata brzmieniowego daje publiczności powód, żeby przyjść nawet wtedy, gdy zna ten materiał od lat.

Dla części publiczności to będzie powrót do płyty, której słuchali piętnaście lat temu. Dla części pierwszy kontakt z tym repertuarem na żywo, bo jubileusze mają to do siebie, że przyciągają także tych, którzy wcześniej nie trafili na żaden koncert zespołu.

Więcej szczegółów o programie centrum na razie nie podaje. Wiadomo, kto zagra, kiedy i gdzie, a kolejność utworów zostaje niespodzianką na wieczór.

Bilety: ceny nie ma na stronie, trzeba zadzwonić

Tu uprzedzam pytanie, które pewnie zaraz się pojawi: ceny biletu na ten koncert nie znalazłem w zapowiedzi centrum. Nie ma jej ani w repertuarze, ani na stronie z informacjami o biletach, więc nie będę podawał liczby, której nie widziałem.

Bilety prowadzi kasa Regionalnego Centrum Kultury przy ulicy Solnej 1 w Kołobrzegu. Centrum kieruje po szczegóły pod numer 94 352 49 49, wewnętrzny 49, i samo zastrzega, że godziny otwarcia kasy mogą się zmieniać. Jeden telefon załatwia więc dwie sprawy naraz: cenę i moment, w którym kasa jest czynna.

Warto też wiedzieć z góry, jak centrum traktuje zwroty. Bilety przyjmuje z powrotem wyłącznie wtedy, gdy wydarzenie zostanie odwołane, i wyłącznie za okazaniem paragonu fiskalnego. Paragon lepiej schować od razu przy zakupie, zamiast szukać go w październiku.

Z Sarbinowa 32 kilometry, ale wracać wypada po dwudziestej pierwszej

Najszybsza trasa z Sarbinowa do Kołobrzegu prowadzi drogą numer 11 przez Uliszki i Sianożęty: 32 kilometry i około 30 minut jazdy. Alternatywa przez drogę 163, Borkowice i Ustronie Morskie to 42 kilometry i mniej więcej 44 minuty, czyli wybór dla kogoś, kto chce wracać wzdłuż brzegu.

Rachunek czasu jest prosty. Koncert zaczyna się o 19.00, a jesienią po zmroku jedenastka nad morzem nie jest drogą, po której się pędzi. Realnie wraca się do Sarbinowa grubo po dwudziestej pierwszej, z jednym pytaniem w głowie: gdzie jeszcze o tej porze coś zjeść.

U nas tego pytania nie ma, bo restauracja Dobre Smaki działa na miejscu i serwuje codziennie, także w miesiącach, w których część lokali w Sarbinowie kończy sezon. Kolacja i nocleg są pod jednym dachem, bez drugiego wsiadania do auta.

To samo dotyczy poranka po koncercie. Nie trzeba zwijać się o świcie, żeby zdążyć na śniadanie gdzieś w mieście, bo śniadanie czeka tam, gdzie się spało.

Co zrobić z resztą październikowego weekendu

Skoro koncert wypada w niedzielę wieczorem, sensownie jest przyjechać wcześniej i potraktować muzykę jako zwieńczenie, a nie jedyny punkt wyjazdu. Październik nad Bałtykiem daje szeroką, pustą plażę i spacer brzegiem tak długi, jak komu się chce.

Po jesiennych sztormach plaża oddaje bursztyn. Szukać go najlepiej rano, w pasie wodorostów przy samej wodzie, zanim przejdzie tam ktokolwiek inny.

Warto też pamiętać, że w połowie października dzień jest już wyraźnie krótszy. Spacer i szukanie bursztynu wypada zaplanować na godziny przed wyjazdem do Kołobrzegu, bo po powrocie z koncertu plaża będzie zupełnie ciemna.

Do Kołobrzegu jedzie się wtedy na jeden wieczór z konkretnego powodu, z gotowym planem powrotu. Reszta weekendu zostaje nad morzem, 50 metrów od wody.

Jeśli szukasz bazy na ten październikowy weekend nad morzem, zobacz ofertę Bursztynowej Jesieni.

Źródła: RCK Kołobrzeg — repertuar, RCK Kołobrzeg — bilety, RCK Kołobrzeg — kontakt, Trasa Sarbinowo – Kołobrzeg

Zobacz też

Starsza para idzie ramię w ramię po mokrym piasku wzdłuż brzegu Bałtyku. Pakiet dla seniora ma minimum 5 nocy. Jest w tym logika Wnętrze drewnianego domku: kanapa, aneks kuchenny i schody na antresolę. Trzy spektakle po 35 zł na Weekend Seniora w Koszalinie Fala rozlewa się na pustej piaszczystej plaży w chłodnym świetle. Od 129 zł za dobę dla dwojga, gdy morze stygnie