Maraton szybszy o godzinę: Nocna Ściema w Koszalinie 25 października
Paweł · 12.10.2026 · Aktualności

W noc z 24 na 25 października 2026 roku Koszalin zapisze maratończykom i półmaratończykom czas o godzinę lepszy od tego, który naprawdę przebiegli. Start Nocnej Ściemy zaplanowano na 2:00 czasu letniego, a o 3:00 zegary cofają się na 2:00, więc tablica na stadionie ZOS „Bałtyk” pokaże wynik o godzinę lepszy niż zegarek na nadgarstku.
Skąd bierze się godzina w prezencie
Regulamin 16. edycji mówi wprost: czas zegarowy na dystansie półmaratonu i maratonu będzie o jedną godzinę lepszy od rzeczywistego czasu biegu. Organizator zapisuje ten czas w wynikach i na dyplomach, a dla pewności dodał, że tak będzie bez względu na to, jakie przepisy o zmianie czasu obowiązują w dniu biegu.
To zabawa z zegarem, nie szybsze nogi. Każdy na trasie dostaje tę samą godzinę, a klasyfikacje liczą czas netto, więc kolejność się nie zmienia. Zmienia się za to liczba na dyplomie, i właśnie po nią jedzie się w październiku do Koszalina. Siódemki ten trik nie obejmuje: kto startuje o 2:00 na 7 km, kończy, zanim zegary się cofną.
Trzy dystanse, jedna pętla przez nocne miasto
Trasa ma atest PZLA i prowadzi głównymi, oświetlonymi ulicami Koszalina. Jedna pętla to 7,032 km: siódemka biegnie ją raz, półmaraton (21,097 km) trzy razy, maraton (42,195 km) sześć razy. Nawierzchnia to w 93,5 procent asfalt, reszta to tartan i inne powierzchnie.
Organizator nie udaje, że jest płasko. Sam pisze, że Koszalin nie należy do miast płaskich, więc na każdej pętli czekają pofałdowania, a chwila oddechu przychodzi na stadionie, przez który przebiega każde okrążenie. Na pętli jest też ulica Wojska Polskiego z eksponatami muzeum lotnictwa, które nocą w świetle latarni robią wrażenie.
Bieg odbywa się bez względu na pogodę. Organizator wspomina, że pierwszą edycję w 2011 roku spowiła mgła, przy drugiej pojawił się przygruntowy przymrozek, a raz w nocy było ponad 15 stopni. Pod koniec października nad Bałtykiem trzeba liczyć się ze wszystkim, więc warstwa na start i coś suchego na metę to rozsądne minimum.
Punkty odżywcze stoją mniej więcej co 7 km, z wodą, bananami i cukrem. Pomiar jest elektroniczny, na chipach, a na stadionie wisi tablica świetlna z upływającym czasem.
Kto może biec i ile to kosztuje
Startować mogą osoby, które do 25 października 2026 roku skończą 18 lat. Na siódemce wyjątkowo dopuszczono niepełnoletnich, ale tylko za zgodą opiekuna prawnego i pod jego opieką w czasie biegu, po wcześniejszym kontakcie z organizatorem. Jest też kategoria Patyczak dla marszu z kijkami nordic walking na 7 km i w półmaratonie.
Bieg organizuje Stowarzyszenie „SFX” i finansuje go z darowizn. Do 19 października sugerowana darowizna wynosi 140 zł, od 20 do 25 października 160 zł. Biuro zawodów działa w nocy z 24 na 25 października od 20:00 do 1:00 w hali Politechniki Koszalińskiej przy ul. Racławickiej, i tam można zapisać się jeszcze na miejscu, o ile nie skończy się limit miejsc. Aktualne informacje i formularz zapisów są na stronie nocnasciema.pl.
Limit czasu to 4 godziny 9 minut i 26 sekund od startu, czyli przy punktualnym starcie meta zamyka się o 5:09:26 czasu zimowego.
Medal, który świeci w ciemności
Każdy, kto ukończy dowolny dystans, dostaje medal odlewany ze stalowej matrycy, o średnicy 100 mm z elementami fluorescencyjnymi, które świecą po zgaszeniu światła. W pakiecie są też koszulka do wyboru, bawełniana torba z mapą biegu i chusta wielofunkcyjna.
W półmaratonie trzy najszybsze kobiety i trzech najszybszych mężczyzn dostaje bony o wartości 600, 400 i 200 zł. W maratonie organizator wystawia 1000 zł premii za „rekord świata” liczony z doliczoną godziną. W 2025 roku po tę premię sięgnął jeden uczestnik.
Nagrody i trofea odbiera się wyłącznie osobiście. Są też wyróżnienia z przymrużeniem oka: „Wcześniak Nocnej Ściemy” dla najstarszego uczestnika i „Turysta Nocnej Ściemy” dla osoby, która najdłużej zostaje na trasie w limicie czasu. To bieg, na którym ostatni na mecie też wraca z pucharem.
Po mecie: sen nad morzem zamiast w aucie
Sarbinowo leży 17 km od Koszalina, więc po nocnym biegu nie trzeba wracać przez pół Polski z zamykającymi się oczami. Bieg kończy się nad ranem, a w niedzielę po zmianie czasu dzień zaczyna się godzinę wcześniej, co daje czas na długi sen i spacer brzegiem Bałtyku na rozruszanie łydek. Kibice, którzy nie biegną, mają w Sarbinowie pustą jesienną plażę i ciszę, jakiej latem tu nie ma.
Jeśli przyjeżdżacie we dwoje albo z kibicem i psem, ogrzewany całorocznie domek przy Wczasowej 8 (42 m², dwie sypialnie, aneks kuchenny) daje spokój po nocy na trasie, a pies każdej wielkości płaci 120 zł za cały pobyt. Na stadion przy ul. Stawisińskiego lepiej nie jechać autem, bo ten parking organizator zamyka dla bezpieczeństwa biegaczy. Samochód zostaw przy ul. Racławickiej, przy hali Politechniki.
Jeśli chcesz połączyć start w Koszalinie z wolnym weekendem nad morzem, zobacz nasz weekend dla dwojga w Sarbinowie.
Źródła: Regulamin Nocnej Ściemy 2026 (Stowarzyszenie SFX), Nocna Ściema: trasa, Nocna Ściema: nagrody, Sarbinowo w Wikipedii


