Niż nad Bałtykiem ma imię, bo ktoś zapłacił za nie 290 euro
Paweł · 9.10.2026 · Aktualności

Imię niżu, który przynosi nad Bałtyk wiatr i wysoką falę, wybrała konkretna osoba: na rok 2026 za nazwanie niżu płaciło się 290 euro, a za wyż 390 euro. Pieniądze trafiają do studentów meteorologii Wolnego Uniwersytetu w Berlinie, a nazwy z berlińskiej listy podchwytują media i synoptycy w całej Europie Środkowej, także w Polsce. Kiedy więc w prognozie słyszysz o niżu z kobiecym imieniem, za tym słowem często stoi czyjś prezent, na przykład urodzinowy.
Jak studentka z Berlina nadała imiona pogodzie w 1954 roku
Wszystko zaczęło się od studentki. W 1954 roku Karla Wege, wtedy na Instytucie Meteorologii Wolnego Uniwersytetu w Berlinie, a później znana prezenterka pogody w niemieckiej telewizji ZDF, zaproponowała, żeby wyże i niże nad Europą Środkową nazywać imionami. Inspiracją byli Amerykanie, którzy od czasów II wojny światowej nadawali imiona tajfunom i huraganom.
Cel był praktyczny: na mapie z kilkoma układami łatwiej mówić o niżu z imieniem niż o numerze. Pierwsze imiona brzmiały Anka i Albert i od razu trafiły do berlińskich gazet. Przez kilkadziesiąt lat niże dostawały imiona żeńskie, a wyże męskie, w kolejności alfabetycznej. Poza Berlinem mało kto o tym wiedział aż do lutego 1990 roku, gdy nad Niemcami przeszły silne niże Vivian i Wiebke, a media zaczęły powtarzać ich imiona.
Ile kosztuje własny niż, a ile wyż
Od listopada 2002 roku imię może wybrać każdy. Program nazywa się Aktion Wetterpate, czyli akcja „pogodowy chrzestny”, i prowadzi go stowarzyszenie Berliner Wetterkarte razem z uczelnią. Sprzedaż imion na rok 2026 ruszyła 17 września 2025 roku o północy: wyż kosztował 390 euro, niż 290 euro. Za link do własnej strony przy imieniu płaci się dodatkowo 50 euro.
Skąd różnica w cenie? Wyże żyją dłużej i dłużej widać je na mapach. Niże są krótsze, ale to one częściej przynoszą burzliwą pogodę. W roku nadaje się około 55 imion wyżom i około 140 niżom. Patron dostaje akt nadania z historią swojego układu i mapę pogody, a pieniądze wspierają kształcenie studentów i stację meteorologiczną w berlińskim Dahlem, która mierzy pogodę od ponad 110 lat.
Dlaczego w 2026 roku niże mają kobiece imiona
W 1998 roku w Niemczech wybuchła dyskusja: czemu „złą” pogodę zawsze przynoszą kobiety? Spór zakończył się kompromisem uzgodnionym z niemiecką służbą meteorologiczną. Od tamtej pory płeć imion zmienia się co rok.
W latach parzystych wyże mają imiona męskie, a niże żeńskie. W latach nieparzystych jest odwrotnie. Dlatego w 2026 roku nad Bałtyk przychodzą niże o kobiecych imionach, a w 2027 roku sztorm przyniesie już niż z męskim imieniem. Patron nie wybiera jednak, jaki układ dostanie. Może trafić na wyż, który przez trzy tygodnie wędruje po mapie, albo na krótki niż z mżawką. To loteria i część zabawy.
Imiona rozchodzą się według liter alfabetu. Najszybciej znikają popularne początki, a imiona na rzadkie litery, takie jak Q, X czy Y, bywają dostępne do ostatniej chwili. Stąd w prognozach pojawiają się czasem nazwy, które brzmią egzotycznie albo wręcz zabawnie. Do dziś patronami zostało już ponad 4400 osób z Europy, USA, Japonii, Brazylii i RPA.
Skąd te imiona w polskich prognozach
Od 2021 roku z imion z akcji Wetterpate korzysta grupa służb meteorologicznych Europy Środkowej: Polska, Niemcy, Czechy, Słowacja, Austria, Szwajcaria i Węgry. Rzecznik IMGW tłumaczył w 2023 roku, że synoptycy pracujący na danych z berlińskiej uczelni mogą posługiwać się tymi nazwami.
Imiona z Berlina obejmują wszystkie wyże i niże wpływające na pogodę w Europie Środkowej, a nie tylko te najgroźniejsze. Dlatego nad Pomorzem prawie zawsze krąży jakiś nazwany układ, nawet w spokojny, słoneczny tydzień.
Niektóre imiona zostają w pamięci na długo. Rzecznik IMGW wspominał niż Dorren, który przyniósł śnieg na Boże Narodzenie, i zabawną sytuację, gdy na jednej mapie obok siebie stanęły niż Donald i wyż Angela. Po zniknięciu układu jego imię zostaje na archiwalnych mapach, więc mapę z „własnym” niżem można wydrukować i podarować.
Jak sprawdzić imię niżu nad Sarbinowem
Najprościej zajrzeć na stronę wetterpate.de i na mapy Wolnego Uniwersytetu w Berlinie, gdzie przy każdym układzie stoi jego imię. W polskich serwisach pogodowych imiona padają najczęściej wtedy, gdy nad Bałtyk nadciąga silniejszy wiatr. Warto też patrzeć na zachód: niże zwykle przychodzą nad nasze wybrzeże znad Morza Północnego. Fale najlepiej oglądać z promenady w Sarbinowie albo z zejścia na plażę, z bezpiecznej odległości od wody.
Jesienny niż nad Sarbinowem to dobry pretekst, żeby po spacerze nad wzburzonym morzem rozgrzać się w saunie, a potem posiedzieć w jacuzzi w temperaturze 39°C. Fale oglądane z plaży oddalonej o 50 m od hotelu robią wrażenie, a ciepło po powrocie smakuje wtedy podwójnie. A jeśli chcesz, żeby kiedyś to Twoje imię krążyło nad Bałtykiem, sprzedaż na kolejny rok rusza zwykle we wrześniu.
Po spacerze w wietrze nad Bałtykiem czekają na Ciebie przez cały rok sauny i jacuzzi we Wczasowej 8.
Źródła: Aktion Wetterpate, Freie Universität Berlin, Historia nazywania układów, FU Berlin, Wnioski i ceny, FU Berlin, Wetterdienst.de: Kaufen Sie sich ein Hoch oder ein Tief, Leinetal24 / wetter.net: ceny i start sprzedaży na 2026, RMF24: rzecznik IMGW o imionach niżów


