Słońce zachodzi najwcześniej 13 grudnia, a nie w najkrótszy dzień roku
Paweł · 17.10.2026 · Aktualności

Nad środkowym wybrzeżem słońce zachodzi najwcześniej 13 i 14 grudnia 2026 roku, o 15:34, czyli tydzień przed przesileniem. Najpóźniej wstaje z kolei około 29 grudnia, o 8:13. Najkrótszy dzień wypada pomiędzy tymi datami, 21 grudnia, i żadnej z tych granic nie wyznacza.
Trzy różne daty zamiast jednej
Przesilenie zimowe przypada w 2026 roku 21 grudnia o 21:50 czasu polskiego. Tego dnia w Koszalinie od wschodu do zachodu słońca mija 7 godzin 24 minuty i 47 sekund, najmniej w całym roku. Następnego dnia jest dłużej o jedną sekundę.
Tyle że najkrótszy dzień nie ma ani najwcześniejszego zachodu, ani najpóźniejszego wschodu. Zachód słońca jest najwcześniej 13 i 14 grudnia o 15:34, a różnica między tymi dwoma dniami mieści się w ułamku sekundy. Od 15 grudnia wieczory zaczynają się wydłużać, choć dni jeszcze przez tydzień się skracają.
Rano jest odwrotnie. Słońce wschodzi coraz później aż do 29 grudnia, kiedy w Koszalinie pokazuje się o 8:13. Dzień później jest tak samo, a dopiero potem poranki zaczynają zyskiwać, na początku po kilka sekund. W Sarbinowie godziny są praktycznie te same, różnią się o mniej niż minutę.
Po świętach wieczory już rosną, poranki jeszcze nie
Najlepiej widać to w tygodniu między Wigilią a Nowym Rokiem. W dniu przesilenia słońce zachodzi w Koszalinie o 15:36, w Boże Narodzenie o 15:38, a 1 stycznia 2027 roku o 15:45. Wieczór jest więc o 11 minut dłuższy niż 13 grudnia.
Poranek w tym samym czasie nic nie zyskuje. 21 grudnia słońce wstaje o 8:11, w pierwszy dzień świąt o 8:13 i jeszcze 1 stycznia o 8:13. Cały przyrost dnia z przełomu roku idzie na popołudnie.
Do 11 stycznia różnica jest już wyraźna. Zachód przesuwa się na 15:58, czyli 24 minuty później niż w połowie grudnia, a wschód cofa się tylko o 5 minut, na 8:08. Kto na święta albo Sylwestra wybiera się nad morze, ma więc nieco jaśniejsze popołudnia niż w pierwszej połowie miesiąca, ale tak samo późny świt.
Winne jest równanie czasu
Zegar dzieli dobę na równe 24 godziny, ale doba słoneczna, liczona od jednego górowania Słońca do następnego, ma w ciągu roku różną długość. Różnicę między czasem słonecznym a zegarowym astronomowie nazywają równaniem czasu. W grudniu doba słoneczna jest nieco dłuższa niż 24 godziny, więc moment, w którym Słońce stoi najwyżej, każdego dnia przesuwa się na zegarze o około pół minuty później.
Widać to w samych godzinach z Koszalina. Południe słoneczne wypada 5 grudnia o 11:46, 21 grudnia o 11:53, a 11 stycznia już o 12:03. Wokół przesilenia długość dnia zmienia się o pojedyncze sekundy, a to przesunięcie o pół minuty na dobę jest od niej znacznie większe. Cały dzień jedzie więc na zegarze w stronę wieczoru: zachód zaczyna się cofać wcześniej, a wschód później.
Przyczyny są dwie. Orbita Ziemi jest eliptyczna, a w peryhelium, które wypada na początku stycznia, Ziemia porusza się najszybciej i Słońce pozornie szybciej wędruje na tle gwiazd. Do tego dochodzi nachylenie osi ziemskiej. Oba efekty składają się na to, że wartość równania czasu zmienia się w grudniu szybko i przechodzi przez zero około 25 grudnia.
Nad morzem ekstrema są bliżej przesilenia
Daty najwcześniejszego zachodu i najpóźniejszego wschodu zależą od szerokości geograficznej. Im dalej na północ, tym mocniej długość dnia zmienia się z doby na dobę i tym bliżej przesilenia leżą obie granice. Dla porównania w Krakowie słońce zachodzi najwcześniej 12 grudnia, a najpóźniej wschodzi na przełomie roku, 31 grudnia i 1 stycznia.
Kraków ma też inne godziny. Choć leży dalej na wschód, słońce zachodzi tam w połowie grudnia o 15:40, czyli 6 minut później niż w Koszalinie, a wschodzi o 7:28, ponad pół godziny wcześniej. Na wybrzeżu grudniowy dzień jest po prostu krótszy, a różnicę robi właśnie położenie na północy.
Po 15:34 nad Bałtykiem robi się szaroniebiesko, a plaża w Sarbinowie pustoszeje w kilkanaście minut. Po takim spacerze wracasz do ogrzewanego domku 50 m od morza, z dwiema osobnymi sypialniami, salonem i kuchnią. Psa, nawet dużego, zabierasz za 120 zł za cały pobyt.
Jak złapać grudniowy zachód nad Bałtykiem
Kto chce zobaczyć zachód słońca nad morzem w grudniu, powinien być na plaży około 15:15. Słońce stoi wtedy bardzo nisko, a cienie na piasku robią się bardzo długie. Po zachodzie przez mniej więcej 40 minut trwa jeszcze zmierzch cywilny, czyli czas, gdy bez latarki widać brzeg i linię wody.
Rano wystarczy wyjść na plażę tuż po 8:00, a szarzeje już ponad pół godziny wcześniej. Spacer o świcie ma tę zaletę, że plaża jest wtedy zupełnie pusta, a po powrocie czeka jeszcze cały, choć krótki, dzień.
Godziny w tym tekście pochodzą z kalkulatora sunrise-sunset.org dla współrzędnych Koszalina i Sarbinowa. Liczy on wschód i zachód dla płaskiego horyzontu, więc przy chmurach nad morzem tarcza słońca może zniknąć kilka minut wcześniej.
Grudniowe wieczory nad morzem są krótkie, a na święta czeka ogrzewany domek 50 m od plaży, więc zobacz domek na święta w Sarbinowie.
Źródła: sunrise-sunset.org, Koszalin, 13 grudnia 2026, sunrise-sunset.org, Koszalin, 29 grudnia 2026, sunrise-sunset.org, Koszalin, 1 stycznia 2027, Wikipedia: Equation of time, Wikipedia: December solstice (tabela dat przesilenia)


