Jarmark w Szczecinie od 27 listopada: trzy place świątecznych domków i weekend nad morzem
Paweł · 6.11.2026 · Aktualności

Szczeciński Jarmark Bożonarodzeniowy 2026 potrwa od 27 listopada do 22 grudnia na trzech śródmiejskich placach, a ze Szczecina łatwo pojechać dalej nad morze, więc można z niego zrobić weekend ze świętami i Bałtykiem.
Co dokładnie zapowiada organizator
Szczeciński Jarmark Bożonarodzeniowy 2026 potrwa od 27 listopada do 22 grudnia. Według organizatora, czyli Kolorowej Alei, impreza zajmie trzy śródmiejskie place: Plac Lotników, Plac Adamowicza i Aleję Kwiatową.
W drewnianych domkach będą aromatyczne przysmaki, prezenty i rękodzieło lokalnych twórców. Na scenie przy Placu Lotników zapowiedziano występy i muzykę, a organizator dopisuje, że może uda się tam spotkać Świętego Mikołaja. Trzy place leżą w śródmieściu, więc plan zwiedzania da się ułożyć bez wsiadania do samochodu.
Kolorowa Aleja organizuje w Szczecinie także jarmark wielkanocny i Oktoberfest, więc te place mają już swoje miejskie tradycje. Organizator opisuje całość jako okazję do spróbowania tradycyjnych i całkiem nowych smaków oraz kupienia upominków od lokalnych artystów. To dobry powód, żeby zamiast prezentu z marketu wybrać coś z historią.
Godziny i atrakcje: co jest pewne, a co nie
Tu warto być ostrożnym. Na stronie organizatora nie ma jeszcze godzin otwarcia na 2026 rok. W ubiegłym roku jarmark działał w dni robocze od 13:00, a w weekendy od 10:00, i w tamtej edycji stały też zabytkowa karuzela oraz diabelski młyn. To informacje z 2025 roku, więc nie traktuj ich jako obietnicy na ten sezon.
Na liście rzeczy do potwierdzenia są trzy pozycje: godziny w dni robocze, godziny w weekendy oraz to, czy karuzela i diabelski młyn wrócą na place. Godziny na 2026 rok powinny pojawić się bliżej startu, dlatego najlepiej zajrzeć na kolorowaaleja.pl w ostatnim tygodniu listopada. Jeśli planujesz przyjechać specjalnie na koncert na scenie, program występów też wypada sprawdzić tuż przed podróżą.
Jak ułożyć dzień w Szczecinie
Jarmark najlepiej działa po zmroku, gdy domki zaczynają świecić, a place wyglądają jak ze świątecznej kartki. Weekend daje dłuższe okno czasowe, bo w zeszłym roku w soboty i niedziele stoiska otwierały się wcześniej niż w tygodniu.
Praktyczny plan jest prosty: spacer zaczynasz na Alei Kwiatowej, potem Plac Adamowicza, a na końcu Plac Lotników ze sceną. Na prezenty zostaw sobie co najmniej godzinę, bo rękodzieło lokalnych twórców to rzeczy, których nie kupisz w sieciówce. Dla tych, którzy wolą spokojniejsze tempo, najlepszą porą bywa wczesne popołudnie, zanim place wypełnią się po pracy. Weź też trochę gotówki do kieszeni, bo przy małych stoiskach płatność kartą bywa kapryśna. To nasza rada, a nie komunikat organizatora.
Jeśli jedziesz z dziećmi, zaplanuj przerwy na ciepły napój i siedzenie na ławce, bo spacer między trzema placami w grudniowym chłodzie męczy szybciej, niż się wydaje. Dobrze też ubrać się na cebulkę: na placu bywa zimno, a w pobliżu stoisk z jedzeniem ciepło. Warstwy pozwalają dopasować się do obu miejsc bez noszenia kurtki w rękach.
Szczecin i morze w jeden weekend
Dla wielu osób Szczecin jest bramą nad środkowe wybrzeże. Z jarmarku łatwo więc zrobić dwudniowy wypad, w którym sobota należy do miasta, a niedziela do szerokiej plaży bez tłumu. Zimowy Bałtyk ma swój urok: wiatr, pusty brzeg i cisza, której latem nie ma.
Zimą morze wygląda inaczej niż w sezonie. Woda jest ciemna i szeroka, na plaży spacerują nieliczni, a po godzinie na wietrze naprawdę docenia się ciepłe wnętrze. To dobry kontrast do jarmarkowego gwaru, w którym przez cały dzień mijasz setki osób. W Sarbinowie z hotelu na plażę idzie się zaledwie 50 m, więc po spacerze nie trzeba wracać długim marszem.
Gdzie spać po całym dniu na nogach
Po kilku godzinach między stoiskami przydaje się miejsce, w którym można usiąść w ciszy, zaparzyć herbatę i nie pilnować nikogo przy stole. U nas taką rolę pełni całoroczny domek: dwie sypialnie, salon i własny aneks na dwie rodziny. Pasuje do sześciu osób, więc dwie rodziny dzielą koszt i wracają z zakupami do jednego wnętrza.
Zabierasz psa? Przyjmujemy psy każdej wielkości, a opłata wynosi 120 zł za cały pobyt. Zimowy spacer z pupilem po pustej plaży to często najmilszy punkt takiego weekendu. Wieczorem wracasz do własnych czterech ścian, rozpakowujesz prezenty z jarmarku i masz własną kuchnię na kolację albo poranną kawę. Rano możesz zacząć dzień od spaceru nad morze, a dopiero potem ruszyć w drogę powrotną. Pamiętaj, że doba kończy się o 10:00, więc wyjazd warto zaplanować z lekkim zapasem. Terminy i ceny sprawdzisz w ofercie świątecznej na naszej stronie.
Pomysł na weekend po jarmarku: Boże Narodzenie w Sarbinowie.
Źródła: Kolorowa Aleja: Szczeciński Jarmark Bożonarodzeniowy, Visit Szczecin: jarmark 2025

