Strzyżenie owiec po nowozelandzku i psy na boisku: Jamno, 24.10, wstęp wolny

Paweł · 12.10.2026 · Aktualności

Pies pasterski zagania owce po jesiennej łące przed chałupą krytą trzciną w niskim złotym słońcu

W sobotę 24 października 2026 Zagroda Jamneńska pokaże strzyżenie owiec metodą nowozelandzką, a na boisku Orlik w Jamnie psy pasterskie zagonią stado i złapią w locie kilka dysków. Wstęp wolny, impreza trwa od 12:00 do 16:00. To IV zakończenie sezonu pasterskiego w Jamnie, w północnej części Koszalina, kilkanaście kilometrów od Sarbinowa.

Program soboty 24 października godzina po godzinie

Organizator, Zagroda Jamneńska (oddział Muzeum w Koszalinie), rozpisał dzień na trzy części. Od 12:00 do 13:30 na dziedzińcu Zagrody trwa pokaz strzyżenia owiec, opowieści pasterskie, karmienie owiec, warsztaty plastyczne dla dzieci oraz stoiska z rękodziełem i jedzeniem.

Od 13:40 do 14:20 wszystko przenosi się na boisko Orlik w Jamnie. Tam psy pasterskie zaganiają owce, a potem jest pokaz dog frisbee. Od 14:30 do 16:00 wracamy do Zagrody: drugi pokaz strzyżenia, karmienie owiec, stoiska i spotkanie z leśnikami.

Adres Zagrody to ul. Jamneńska 24 w Koszalinie. Wstęp na wydarzenie jest wolny, co organizator napisał wprost w zaproszeniu.

Plan jest ułożony tak, że nie trzeba być od samego początku. Kto ma ochotę tylko na psy, przyjeżdża na 13:40 prosto na boisko. Kto chce zobaczyć wszystko, rezerwuje całe popołudnie i robi przerwę na coś ciepłego przy stoiskach gastronomicznych. Pamiętajcie o butach, które zniosą mokrą trawę, bo październik w Jamnie potrafi zostawić rosę do południa.

Psy pasterskie i dyski w locie na Orliku

Najbardziej widowiskowe 40 minut dnia to blok na boisku. Pies pasterski pracuje inaczej niż pies na spacerze: krąży wokół stada, zatrzymuje się, kładzie i jednym ruchem zmienia kierunek, w którym idą owce. Z bliska widać, ile w tym współpracy z przewodnikiem.

Zaraz potem dog frisbee, czyli pokaz łapania dysków przez psy. Jeśli przyjedziecie z własnym psem, warto stanąć dalej od stada i trzymać go na smyczy. Owce przy zaganianiu reagują na każdego czworonoga, nie tylko na tego, który akurat pracuje.

Dla dzieci to często pierwszy raz, kiedy widzą psa przy prawdziwej pracy, a nie przy aportowaniu patyka. Dla dorosłych ciekawe jest coś innego: jak pies i przewodnik dogadują się bez zbędnych słów. Warto stanąć przy dłuższym boku boiska, skąd widać całe stado naraz.

Strzyżenie owiec metodą z Nowej Zelandii

Pokaz strzyżenia odbędzie się dwa razy: w pierwszym i w trzecim bloku programu. Kto spóźni się na start o 12:00, zdąży na drugi pokaz po 14:30. To dobra wiadomość dla tych, którzy chcą najpierw zobaczyć psy, a strzyżenie zostawić na koniec. Pokaz odbywa się na dziedzińcu Zagrody, więc dzieci widzą z bliska, jak wygląda zwierzę przed strzyżeniem i po nim, a dorośli mogą zapytać o szczegóły pracy przy stadzie.

Na dziedzińcu będą też wyroby z wełny i owcze sery. Po południu odbędzie się spotkanie z leśnikami i przedstawicielami Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska ze Szczecina. Tematem są wilki, rysie i inne drapieżniki, które dla hodowców owiec są realnym problemem także na Pomorzu.

W tym samym bloku na dziedzińcu trwa karmienie owiec, więc rodzice mogą posłuchać rozmowy, a dzieci mają zajęcie obok. Owcze sery i wełniane wyroby ze stoisk to dobra pamiątka z wyjazdu, inna niż magnes z mewą.

Chałupa pod trzciną i warsztaty tydzień wcześniej

Tłem całego dnia jest zrekonstruowana część XIX-wiecznej zagrody: chałupa i stodoła w konstrukcji ryglowej, z dachami krytymi trzciną. Zagroda na co dzień prowadzi warsztaty rękodzielnicze dla dzieci, rodzin i seniorów.

Jeśli chcecie przyjechać do Jamna dwa razy, w sobotę 17 października w kalendarium są warsztaty ceramiczne: 10:30-12:30 dla dorosłych i 13:30-15:00 dla rodzin. Bilet na warsztaty ceramiczne kosztuje 40 zł od osoby, obowiązują zapisy pod numerem 508 129 892 (od poniedziałku do piątku, 8:00-16:00) albo mailem na [email protected]. Organizator prosi o zapisy z wyprzedzeniem, więc lepiej zadzwonić od razu, gdy plan wyjazdu jest gotowy.

Zwykłe warsztaty w Zagrodzie kosztują 30 zł od osoby, a ceramika z wypałem od 45 zł, zależnie od wielkości pracy. Glinę ugniata się w pracowni ceramicznej w stodole, czyli w tym samym budynku, który w sobotę 24 października będzie tłem dla owiec.

Owce w sobotę, morze w niedzielę

Jamno leży tuż przy Koszalinie, więc z Sarbinowa to krótki wypad na sobotnie popołudnie. Rano spacer po pustej październikowej plaży, w południe owce i psy, wieczorem z powrotem nad morze.

Rodzinie z psem najwięcej miejsca da całoroczny domek z ogrzewaniem: 42 m², dwie oddzielne sypialnie, aneks kuchenny, a za psa dowolnej wielkości płacisz 120 zł za pobyt. Po dniu na boisku pies ma gdzie odpocząć, a wy macie kuchnię na owczy ser kupiony na stoisku.

Szczegóły programu mogą się jeszcze zmienić, więc przed wyjazdem zajrzyjcie na stronę Zagrody Jamneńskiej albo zadzwońcie pod (94) 341 65 87.

Chcecie połączyć Jamno z kilkoma dniami nad morzem? Zobaczcie jesienny pobyt w Sarbinowie.

Źródła: Zagroda Jamneńska: zaproszenie na IV zakończenie sezonu pasterskiego, Muzeum w Koszalinie: aktualności, Zagroda Jamneńska: kalendarium warsztatów, Zagroda Jamneńska: warsztaty i cennik, Zagroda Jamneńska: kontakt

Zobacz też

Smukła latarnia z czerwonej cegły na tle sztormowego nieba, snop światła tnie chmury, w tle pochylona trawa wydmowa Latarnię w Jarosławcu chciano zbudować w 1818. Światło zapłonęło po 20 latach Chałupa z muru pruskiego pod omszałą strzechą nad jeziorem, w mgle i ciepłym świetle, z łodzią na brzegu W Klukach do lat 70. mieszkali ostatni Słowińcy. Ich chałupy pod strzechą stoją do dziś Fragment gotyckiego ceglanego muru wśród traw i niskich sosen, w tle wydmy w złotym świetle zachodu Sztorm z 1558 roku przeniósł Łebę na drugi brzeg. Mury kościoła stoją do dziś