Malarz z Bauhausu przez 12 wakacji malował Mrzeżyno. Jego ślady są w Trzebiatowie

Paweł · 21.10.2026 · Aktualności

Żaglówka na pastelowym Bałtyku, światło załamuje się w geometryczne płaszczyzny błękitu i różu

Lyonel Feininger, jeden z najważniejszych malarzy Bauhausu, spędził w Mrzeżynie dwanaście kolejnych wakacji, od 1924 do 1935 roku. Wieś nazywała się wtedy Deep i leży 18 km od Kołobrzegu, a 9 km dalej jest Trzebiatów, który malarz rysował z równą pasją. Jesienią tę trasę przejedziesz w jeden dzień.

Karykaturzysta, który został mistrzem Bauhausu

Feininger urodził się w 1871 roku w Nowym Jorku w rodzinie niemiecko-amerykańskich muzyków. Do Niemiec przyjechał jako szesnastolatek i przez lata zarabiał rysowaniem karykatur dla gazet w Niemczech, Francji i Stanach. Malować zaczął dopiero w wieku 36 lat.

W 1919 roku Walter Gropius powołał go do nowo założonego Bauhausu w Weimarze. Feininger został pierwszym mistrzem tej szkoły i kierował warsztatem graficznym. W 1925 roku szkoła przeniosła się do Dessau, a rok później Feininger zamieszkał tam z rodziną w jednym z nowych Domów Mistrzów. Z obowiązków dydaktycznych poprosił o zwolnienie, ale na prośbę Gropiusa pozostał mistrzem Bauhausu aż do 1932 roku.

Jego obrazy łatwo rozpoznać: kościoły, statki i niebo pocięte na ostre, przenikające się płaszczyzny światła.

Morze było jego stałym tematem. Najpierw jeździł na Rugię, potem na Uznam, gdzie wiele razy malował kościół w Benz. Od 1924 roku na wakacje jeździł już do Deep pod Kołobrzegiem.

Deep, czyli Mrzeżyno: dwanaście lat tych samych wakacji

Niemiecka nazwa Mrzeżyna brzmiała Treptower Deep. To osada u ujścia Regi, która w latach 20. była małą wsią rybacką. Według polskiej Wikipedii Feininger przyjeżdżał tu w każde wakacje od 1924 do 1935 roku, czyli dwanaście razy z rzędu.

Malował sosnowe lasy, wydmy, szerokie plaże i błękit nieba. Odkrył tu atmosferę rybackiej osady. Mrzeżyno do dziś ma port rybacki przy ujściu rzeki, a ujście Regi wciąż wyznacza rytm tej miejscowości.

Na wakacjach Feininger dużo szkicował. Nazywał te rysunki notatkami z natury i wracał do nich latami, kiedy malował już w pracowni. Po 1935 roku do Deep nie przyjechał, ale Mrzeżyno zostało w jego obrazach.

Szkice, które pojechały do Nowego Jorku

W czasach nazistowskich prace Feiningera uznano za sztukę zdegenerowaną. Z publicznych kolekcji zabrano 378 jego dzieł. 11 czerwca 1937 roku malarz wyjechał z żoną do Stanów i zamieszkał w Nowym Jorku.

Pomorze pojechało razem z nim. W 1939 roku dokończył w Ameryce obrazy z motywami Bałtyku i Deep, które zaczął jeszcze w Niemczech. Morze z okolic Kołobrzegu powstawało więc na płótnie w pracowni w Nowym Jorku.

Przed wyjazdem zostawił ponad 60 obrazów i ponad 1000 prac na papierze przyjacielowi, kolekcjonerowi Hermannowi Klumppowi z Quedlinburga. Z tej kolekcji wyrosło muzeum w Quedlinburgu, otwarte w 1986 roku. Dziś działa pod nazwą Museum Lyonel Feininger. W jego zbiorach jest między innymi obraz żaglowca z 1933 roku, czyli z czasów, gdy Feininger spędzał lata w Deep.

Trzebiatów: baszta, ratusz i galeria w pałacu

Feiningera fascynował też Trzebiatów, 9 km od Mrzeżyna. Rysował i malował akwarelami tutejsze kościoły, ratusz, Basztę Kaszaną i uliczki Starego Miasta. Te miejsca stoją do dziś, więc spacer po rynku to spacer po jego szkicach.

Stare Miasto leży w zakolu Regi i jej odnogi, Młynówki. Nad Młynówką stoi zabytkowy Pałac nad Młynówką, siedziba Trzebiatowskiego Ośrodka Kultury, a według Wikipedii mieści się tam Izba Regionalna i Galeria Lyonela Feiningera.

Godzin otwarcia galerii poza sezonem nie potwierdziliśmy, więc przed wyjazdem sprawdź je na stronie Trzebiatowskiego Ośrodka Kultury albo w punkcie informacji turystycznej przy ulicy Witosa. Nawet gdy galeria będzie zamknięta, rynek, Basztę Kaszaną i pozostałości średniowiecznych murów obejrzysz z ulicy.

Trasa na jeden jesienny dzień

Z Sarbinowa jedziesz na zachód przez Kołobrzeg. Z Kołobrzegu do Mrzeżyna jest około 18 km, a z Kołobrzegu do Trzebiatowa drogą 102 około 31 km. Najlepiej zacząć od plaży i portu w Mrzeżynie, póki jest dobre światło, a po południu przejść się po Trzebiatowie. Rowerzyści mogą część drogi pokonać szlakiem R-10, który biegnie wzdłuż południowego wybrzeża Bałtyku i przechodzi przez trzebiatowski rynek.

W Mrzeżynie warto stanąć przy ujściu Regi i spojrzeć na port od strony plaży. To ten sam układ: rzeka, wydmy, las i wysokie niebo, który Feininger zamieniał w swoje kanciaste kompozycje. W Trzebiatowie dobrze jest mieć ze sobą wydruk jednego z jego rysunków miasta i poszukać miejsca, z którego go zrobił.

Jesienne światło nad morzem zmienia się co godzinę. U nas w Sarbinowie hotel stoi 50 m od plaży, więc decyzję, czy dziś jest dzień na wycieczkę, czy na długi spacer brzegiem, podejmujesz, patrząc przez okno.

Jesienią plaże są puste, a niebo nad Bałtykiem ma te pastelowe tony, które widać w jego obrazach. Weź szkicownik albo chociaż telefon i spróbuj zobaczyć morze jego oczami: jako płaszczyzny światła, a nie tylko wodę.

Jeśli chcesz zrobić tę trasę jesienią i wracać nad samo morze, zobacz ofertę Bursztynowa Jesień.

Źródła: Wikipedia: Mrzeżyno, Wikipedia: Trzebiatów, Wikipedia (DE): Lyonel Feininger

Zobacz też

Czysty klaps filmowy oparty o drewniany pal na pustym molo, w tle latarnia morska Netflix i Canal+ kręciły w Ustce: 3 tytuły na jesienny wieczór Pusta scena amfiteatru nad morzem o zmierzchu, retro mikrofon w ciepłym reflektorze Rodowicz, Jantar i Sośnicka śpiewały w Kołobrzegu. Festiwal, który znał cały PRL Dłonie trzymają kawałki surowego i polerowanego bursztynu, które świecą miodowo w ciepłym bocznym świetle Od paleolitycznego amuletu do gabinetu: skąd nad Bałtykiem wziął się masaż bursztynem