Czy jemioła jest w Polsce chroniona? Nie, ale gałąź w cudzym lesie to już wykroczenie

Paweł · 5.11.2026 · Aktualności

Kule jemioły z białymi owocami na nagich gałęziach starej lipy na tle zimowego nieba o zmierzchu

Jemioła pospolita nie jest w Polsce objęta ochroną gatunkową, więc sama roślina nie jest zakazana. Kłopot zaczyna się tam, gdzie do jemioły trzeba dojść po cudzym drzewie, a przepisy leśne dotyczą gałęzi i roślin, nie nazwy gatunku.

Czy jemioła w Polsce jest pod ochroną

Nie. W Polsce jemioła pospolita (Viscum album) nie jest objęta ochroną, a chronione są tylko osobniki rosnące w granicach obszarów chronionych, na przykład w rezerwatach czy parkach narodowych. W Europie północnej bywa inaczej, bo tam ochrona prawna jemioły istnieje.

To nie znaczy, że możesz zerwać ją wszędzie. Brak ochrony gatunkowej mówi tylko o roślinie. O tym, gdzie wolno Ci wejść i co wolno zrobić z gałęzią, decydują inne przepisy.

Las i cudze drzewo: co mówią przepisy

Ustawa o lasach w art. 30 ust. 1 zakazuje w lasach między innymi niszczenia lub uszkadzania drzew, krzewów i innych roślin. Jemioły z nazwy tam nie ma, ale gałąź złamana przy zrywaniu to zwykle uszkodzenie drzewa.

Kodeks wykroczeń idzie krok dalej. Art. 148 przewiduje karę grzywny dla kogoś, kto w nienależącym do niego lesie dokonuje wyrębu gałęzi, niszczy je lub uszkadza, a także zabiera wyrąbane gałęzie. Dokładnej kwoty grzywny nie podajemy, bo nie znaleźliśmy jej w źródle, które mogliśmy sprawdzić.

Przy drzewie przydrożnym, w parku albo w cudzym sadzie zasada jest prosta: drzewo ma właściciela lub zarządcę. Najpewniej zapytaj o zgodę, zanim sięgniesz po gałąź. Przy lesie państwowym pytaj nadleśnictwo, bo to ono zna lokalne zakazy.

W praktyce legalnych dróg jest kilka. Możesz zerwać gałązkę z drzewa na własnej działce. Możesz poprosić właściciela sadu albo zarządcę parku o zgodę. Możesz też po prostu kupić gałązkę od sprzedawcy, który ma ją z legalnego źródła. Najgorszy pomysł to wspinaczka na cudze drzewo albo łamanie konaru kijem, bo wtedy ryzykujesz zarówno grzywnę, jak i zwykły upadek z wysokości.

Dlaczego leśnicy wcale nie lubią jemioły

Jemioła to półpasożyt. Sama prowadzi fotosyntezę, ale wodę i sole mineralne pobiera od drzewa, na którym siedzi. Dawniej uważano, że szkodzi niewiele, dziś wiadomo, że więcej, zwłaszcza w suszy. Zasiedlone drzewa wolniej przyrastają na grubość, mają mniej liści i gorzej owocują.

Od drugiej dekady XXI wieku za szczególnie groźną uznaje się ją dla sosny zwyczajnej i jodły pospolitej. Podgatunek rosnący na sosnach, z żółtawymi owocami, szybko się w Polsce rozprzestrzenia. Jedna kula może mieć nawet metr średnicy, a roślina dożywa około 30-40 lat.

Wiek jemioły można zresztą odczytać z jej budowy: co roku przybywa jedno rozwidlenie, więc wystarczy policzyć widełki. Rozsiewają ją ptaki. Jemiołuszki i paszkoty połykają całe owoce i przenoszą nasiona na większe odległości, a inne gatunki skubią owoce, których lepki miąższ przykleja się do gałęzi. Nasiona kiełkują w maju, a sama jemioła kwitnie od lutego do kwietnia.

Gdzie szukać jemioły zimą

Najlepszy moment przychodzi po opadnięciu liści. Zielone, kuliste kępy widać wtedy z daleka, a białe owoce, które dojrzewają późną jesienią i wczesną zimą, zostają na gałęziach przez całą zimę. Wypatruj ich wysoko w koronach.

W Polsce jemioła najczęściej porasta topole i brzozy, rośnie też na lipach, klonach, robiniach akacjowych i jabłoniach. Na spacerze po alei lipowej albo sadzie zerknij w górę. Z chodnika wystarczy lornetka lub aparat z zoomem, a gałąź zostaje na drzewie. Taki zimowy spacer z zadaniem „znajdź najwięcej kul” zajmie dzieciom i dorosłym dobrą godzinę, a nic nie kosztuje.

Najłatwiej zacząć od drzew, które mają szeroką, rozłożystą koronę, bo na nich kępy jemioły widać najlepiej. Jeśli zobaczysz kępę na sośnie, to najpewniej ten podgatunek z żółtawymi owocami, a nie klasyczna biała jemioła z liściastych.

Po takim zimowym spacerze dobrze się rozgrzać. We Wczasowej 8 czeka sauna i jacuzzi 39°C, więc po godzinie na zimnym wietrze szybko wracasz do ciepła.

Całowanie pod jemiołą i co zrobić z gałązką

Zwyczaj całowania się pod jemiołą wywodzi się przypuszczalnie z XVII-wiecznej Anglii. Według tradycji po każdym pocałunku zrywano z gałązki jeden owoc. Gałązki wiesza się w domu przy suficie lub nad drzwiami, na szczęście w nowym roku.

Ten ostatni zwyczaj pochodzi z krajów nordyckich, gdzie gałąź nad wejściem miała dawać domowi zgodę, miłość i spokój. Możesz z tego zrobić świąteczną tradycję: jedna gałązka nad drzwiami, jeden pocałunek na powitanie gości.

Do domu bezpieczniej kupić gałązkę niż zrywać ją samodzielnie z cudzego drzewa. Pamiętaj też, że ziele jemioły zawiera wiskotoksyny, więc owoców się nie je, a gałązki trzymaj poza zasięgiem psa i dzieci.

Święta z jemiołą w domu i morzem 50 m od hotelu zaplanujesz w ofercie Boże Narodzenie w Sarbinowie. Boże Narodzenie w Sarbinowie.

Źródła: Jemioła pospolita, Wikipedia, Ustawa o lasach, art. 30, Kodeks wykroczeń, rozdział XIX (art. 148)

Zobacz też

Stado ptaków wodnych zrywa się znad jeziora ze złotą trzciną o wschodzie słońca Rezerwat za rogatkami Koszalina: ponad 80 gatunków ptaków i grodzisko sprzed tysiąca lat Tata z córeczką na ramionach i synek patrzą z tarasu na słońce zachodzące nad morzem. Superpełnia 24 listopada: jaśniejszy o 13,5% Księżyc nad morzem o zmierzchu Rdzawo-złote torfowisko o świcie, karłowate sosny we mgle i zbiornik odbijający różowe niebo Pod Darłowem rośnie wzgórze z mchu. Zaczęło się 5 tysięcy lat temu