Black Friday na nocleg: jedna cena pokaże, czy rabat jest prawdziwy
Paweł · 5.11.2026 · Aktualności

Prawdziwość rabatu na nocleg sprawdzisz po jednej cenie: najniższej z 30 dni przed obniżką, którą sprzedawca musi pokazać obok ceny promocyjnej. Black Friday wypada w tym roku w piątek 27 listopada, a portale noclegowe już szykują przekreślone kwoty i procenty. Pokażę, gdzie szukać tej liczby, jak przeliczyć prawdziwą obniżkę i co zrobić, gdy coś się nie zgadza.
Co mówi przepis o obniżkach
Od 1 stycznia 2023 roku w Polsce obowiązuje zasada z unijnej dyrektywy Omnibus, wpisana do ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług. Artykuł 4 ust. 2 mówi wprost: przy każdej informacji o obniżeniu ceny towaru lub usługi trzeba pokazać także najniższą cenę z 30 dni przed wprowadzeniem obniżki.
Przepis obejmuje usługi, więc dotyczy także noclegów. Ustęp 5 rozciąga go na reklamę z ceną, czyli na baner i mailing z promocją. Gdy oferta jest w sprzedaży krócej niż 30 dni, punktem odniesienia jest najniższa cena od dnia, w którym pojawiła się w sprzedaży.
Cel jest prosty. UOKiK nazywa to walką z żonglerką cenami, czyli podnoszeniem ceny tuż przed wyprzedażą, żeby rabat wyglądał na większy niż w rzeczywistości.
Jak to wygląda na portalach noclegowych
Według wyjaśnień prezesa UOKiK obowiązek ma każdy, kto pokazuje albo sugeruje obniżkę: hasłem o wyprzedaży, słowem „zaoszczędź” czy przekreśloną wyższą ceną. Jeśli platforma albo porównywarka daje sprzedawcom narzędzie do pokazywania obniżek, sama odpowiada za to, żeby najniższa cena z 30 dni była widoczna i poprawna.
Informacja ma być czytelna i jasno opisana. Urząd uznaje za niedopuszczalne podpisy w rodzaju „cena referencyjna”, „cena omnibus” albo samo „było”. Mała, słabo widoczna czcionka też nie spełnia wymogu.
Sprzedawca może obok pokazać jeszcze inną cenę, na przykład regularną albo tę sprzed samej promocji. Nie wolno mu jednak w ten sposób odwracać uwagi od najniższej ceny z 30 dni. To właśnie ta liczba jest punktem odniesienia, a nie największa przekreślona kwota na ekranie.
Ważny szczegół dotyczy procentów. Jeśli serwis pokazuje „minus 30 procent” od ceny regularnej, musi pokazać korzyść liczoną także od najniższej ceny z 30 dni. UOKiK wymienia ten obowiązek również przy ofertach last minute i w programach lojalnościowych. Rabat dostępny dopiero po aktywowaniu kuponu w aplikacji też nie zwalnia z podania najniższej ceny.
Test w trzech krokach przed 27 listopada
Krok pierwszy: już teraz zrób zrzut ekranu ceny pokoju, który Cię interesuje, na konkretne daty pobytu. Ceny noclegów zmieniają się z terminem, więc porównuj zawsze ten sam pokój i ten sam termin, a nie „od” z dwóch różnych tygodni. Zapisz też liczbę osób i rodzaj pokoju, bo dwie osoby w studio i cztery w apartamencie to dwie różne ceny.
Krok drugi: w Black Friday znajdź przy ofercie dopisek o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką. Brak takiego dopisku przy przekreślonej kwocie to pierwszy sygnał ostrzegawczy. Drugi pojawia się wtedy, gdy najniższa cena z 30 dni jest wyższa niż kwota z Twojego zrzutu ekranu zrobionego w ciągu tych 30 dni.
Krok trzeci: policz rabat sam, od najniższej ceny z 30 dni, a nie od przekreślonej. Jeśli najniższa cena wynosiła 600 zł, a promocyjna to 570 zł, prawdziwa obniżka to 5 procent, nawet gdy obok świeci się czerwone „minus 25”.
Gdy liczby się nie zgadzają
Za naruszenie przepisów o cenach Inspekcja Handlowa może nałożyć karę do 20 000 zł, a gdy firma naruszy je trzy razy w ciągu roku od pierwszego naruszenia, nawet do 40 000 zł. Prezes UOKiK, gdy chodzi o zbiorowe interesy konsumentów, może sięgnąć po karę do 10 procent obrotu firmy.
W praktyce wystarczy zachować zrzuty ekranu z datą i opisać sprawę Inspekcji Handlowej albo rzecznikowi konsumentów w swoim powiecie. Zrzut sprzed promocji i zrzut z dnia promocji to najlepszy dowód, jaki możesz mieć. Na obu powinny być widoczne daty pobytu, nazwa pokoju i liczba osób, bo bez tego trudno będzie wykazać, że chodzi o tę samą usługę.
Warto też pamiętać, że przepis nie zabrania samej promocji ani niskiej ceny. Pilnuje tylko tego, żeby rabat był liczony uczciwie. Obniżka o 5 procent jest legalna, jeśli tak właśnie ją opisano.
Porównaj też z rezerwacją u gospodarza
Rabat na portalu to jedno, a druga sprawa to prowizja pośrednika, która siedzi w cenie każdego noclegu sprzedanego przez portal. Przed kliknięciem „rezerwuj” w Black Friday zajrzyj na stronę samego obiektu: rezerwacja bezpośrednio u gospodarza omija prowizję pośrednika, więc zwykła cena bywa tam bliżej promocyjnej, niż sugeruje czerwona etykieta. Jak działa ta prowizja i kto ją płaci, opisaliśmy w tekście o prowizjach portali.
Na koniec jeszcze jedna rada gospodarza: licznik odliczający minuty do końca promocji to element sprzedaży, a nie wymóg prawa. Zanim klikniesz, spokojnie porównaj trzy liczby: cenę z Twojego zrzutu, najniższą cenę z 30 dni i cenę u samego gospodarza.
Zanim złapiesz promocję na portalu, porównaj ją z rezerwacją bezpośrednią: sprawdź cenę noclegu na swój termin.
Źródła: Ustawa o informowaniu o cenach towarów i usług, tekst jednolity Dz.U. 2023 poz. 168, Wyjaśnienia prezesa UOKiK o najniższej cenie z 30 dni (PAP, Gazeta Prawna)


