„Pianista” w kinie za 22 zł i „Orawa” na żywo: Festiwal Kilara w Słupsku 25-28.11
Paweł · 3.11.2026 · Aktualności

Za 22 zł zobaczysz „Pianistę” Polańskiego na kinowym ekranie, z muzyką Wojciecha Kilara, a dzień wcześniej usłyszysz jego „Orawę” zagraną przez kwartet smyczkowy. To VI Festiwal im. Wojciecha Kilara, który Polska Filharmonia „Sinfonia Baltica” w Słupsku robi od 25 do 28 listopada 2026 roku: dwa koncerty i dwa filmy w czterech dniach.
Cztery dni, cztery okazje do spotkania z Kilarem
Słupska filharmonia nosi imię Wojciecha Kilara, więc festiwal jego imienia jest tu czymś więcej niż pozycją w kalendarzu. Szósta edycja zbiera w jednym tygodniu muzykę kameralną, filmy z jego ścieżkami dźwiękowymi i wielki koncert symfoniczny.
Rozkład jest prosty. W środę 25 listopada o 18:00 gra kwartet w foyer filharmonii. W czwartek 26 listopada Kino Rejs pokazuje „Pianistę”. W piątek 27 listopada o 19:00 jest koncert główny w sali koncertowej, a w sobotę 28 listopada o 14:45 festiwal zamyka „Ziemia obiecana” Andrzeja Wajdy.
Filharmonia mieści się przy ul. Jana Pawła II 3, Kino Rejs przy al. 3 Maja 22. Oba miejsca leżą w centrum Słupska, więc wieczór można spokojnie połączyć ze spacerem po mieście.
Organizatorzy opisują tegoroczną edycję jako przegląd różnych twarzy kompozytora: od muzyki kameralnej, przez dzieła orkiestrowe, po kompozycje filmowe. Dla kogoś, kto zna Kilara tylko z kina, to dobra okazja, żeby usłyszeć, skąd wziął się jego styl.
„Pianista” i „Ziemia obiecana” na dużym ekranie
„Pianista” Romana Polańskiego leci w Kinie Rejs w czwartek 26 listopada trzy razy. Seanse o 9:00 i 12:00 są szkolne (bilet 16 zł), dla wszystkich jest projekcja o 15:00. Bilet normalny kosztuje 22 zł, ulgowy 18 zł, a z Kartą Mieszkańca Słupska odpowiednio 20 i 16 zł.
W sobotę 28 listopada o 14:45 Kino Rejs pokazuje „Ziemię obiecaną” Wajdy, ekranizację powieści Reymonta o trzech przyjaciołach zakładających fabrykę w XIX-wiecznej Łodzi. Muzykę Kilara do tego filmu wielu ludzi zna, nawet jeśli nie kojarzy tytułu. Bilet w ramach cyklu „WAJDA re-wizje” kosztuje 14 zł.
Przed „Ziemią obiecaną” kino pokaże krótki dokument „Andrzej Wajda o Wojciechu Kilarze”. To dobra rozgrzewka: reżyser opowiada o kompozytorze, z którym zrobił wiele filmów. Bilety na oba seanse sprzedaje Kino Rejs, więc kupujesz je w kasie albo na stronie kina, a nie w filharmonii.
Jeśli masz czas tylko na jedno wydarzenie, sobotnia „Ziemia obiecana” jest najwygodniejsza dla przyjezdnych. Seans zaczyna się po południu, a do zmroku zostaje jeszcze chwila na kawę w centrum Słupska.
Royal String Quartet gra „Orawę”
Środowy koncert w foyer to część cyklu „Kameralne Środy”. Royal String Quartet, jeden z najbardziej znanych polskich kwartetów, zagra „Orawę” Kilara w opracowaniu na kwartet smyczkowy oraz IV Kwartet smyczkowy Grażyny Bacewicz.
„Orawa” to utwór inspirowany muzyką Podhala, pełen rytmu i energii. W wersji na cztery instrumenty brzmi bardziej kameralnie niż w orkiestrze i słychać w niej więcej szczegółów. Foyer na pierwszym piętrze to mniejsza przestrzeń, więc muzycy grają naprawdę blisko słuchaczy.
Kwartet tworzą Izabella Szałaj-Zimak i Elwira Przybyłowska (skrzypce), Paweł Czarny (altówka) i Michał Pepol (wiolonczela). Środowy wieczór to też dobry start, jeśli przyjeżdżasz nad morze na kilka dni w środku tygodnia.
Cenę biletu na ten koncert sprawdź na stronie filharmonii w zakładce repertuaru.
Piątek: flet, światowa premiera i „Obrazki z wystawy”
Koncert główny w piątek 27 listopada o 19:00 łączy Kilara z Musorgskim. Orkiestrę filharmonii poprowadzi Mirosław Jacek Błaszczyk, a solistą będzie flecista Łukasz Długosz, który grał m.in. w Carnegie Hall i wiedeńskim Musikverein.
Wieczór otworzy „Mała Uwertura”. Potem przyjdą mniej znane utwory młodego Kilara: „Siciliana” i „Sonatina”, oraz „Wokaliza” z muzyki do filmu „Dziewiąte wrota”. „Sonatina” i „Wokaliza” zabrzmią w nowych opracowaniach Jakuba Zalewskiego na flet i orkiestrę, przygotowanych specjalnie na festiwal. To będzie ich światowa premiera.
Druga część to „Obrazki z wystawy” Musorgskiego w orkiestracji Ravela, jeden z najbarwniejszych utworów symfonicznych w ogóle. Ceny biletów i dostępność miejsc znajdziesz w repertuarze filharmonii. Partnerami festiwalu są m.in. Gmina Redzikowo i ZAiKS.
Jak to połączyć z pobytem nad morzem
Z Sarbinowa do Słupska jedzie się przez Koszalin. Czas przejazdu sprawdź w nawigacji przed wyjazdem, bo pod koniec listopada wcześnie robi się ciemno. Najwygodniej wybrać jeden dzień festiwalu, na przykład piątkowy koncert, i wrócić nad morze wieczorem.
Listopad nad Bałtykiem to puste plaże, szum fal i długie spacery bez tłumów. Jeśli przyjeżdżasz z psem albo planujesz zwiedzanie w deszczu, domek przy Wczasowej 8 daje miejsce, gdzie mokre kurtki, buty i futro po spacerze plażą spokojnie wyschną w cieple. Domki mają aneks kuchenny ze zmywarką, dwie sypialnie, ogrzewanie i miejsce parkingowe na jedno auto.
Od morza dzieli nas 50 metrów, więc po powrocie ze Słupska wystarczy kilka kroków, żeby jeszcze usłyszeć Bałtyk przed snem.
Listopadowy wyjazd z koncertem w Słupsku najłatwiej zaplanować, przeglądając oferty pobytów w Sarbinowie.
Źródła: Repertuar Polskiej Filharmonii „Sinfonia Baltica”, VI Festiwal im. Wojciecha Kilara: „Pianista”, VI Festiwal im. Wojciecha Kilara: „Ziemia obiecana”, VI Festiwal im. Wojciecha Kilara: „Obrazki z wystawy”, VI Festiwal im. Wojciecha Kilara: Kameralne środy


