Wydma w Sarbinowie to nie góra piasku: trzyma ją trawa, a jeden ślad buta robi w niej wyrwę
Paweł · 17.09.2026 · Aktualności

Wydmę trzyma w miejscu trawa, a nie piasek. Kiedy but zrywa jej rozłogi, wiatr zabiera z tego miejsca piasek szybciej niż z sąsiedniego, w którym korzenie wciąż go wiążą, i w wale nad plażą robi się wyrwa. Dlatego pas przy brzegu ma w Polsce własny status prawny, a za wejście na oznakowany teren pracownik urzędu morskiego może wypisać mandat do 500 zł.
Trawa, która rośnie szybciej, niż zasypuje ją piasek
Głównym budowniczym wydmy jest piaskownica zwyczajna, szarozielona trawa kępkowa o źdźbłach do metra wysokości. Ma bardzo długie korzenie, które kotwiczą ją w podłożu, a nowe rośliny wypuszcza z podziemnych rozłogów.
Jej sztuczka polega na tym, że nie walczy z zasypywaniem, tylko je wykorzystuje. Zasypana rośnie szybko w górę i wypuszcza kolejne rozłogi, więc im więcej piasku nawieje wiatr, tym gęstsza robi się siatka pod powierzchnią. To ona stabilizuje piaski.
Kwitnie od czerwca do sierpnia, żółtobiałymi kłoskami zebranymi w wałkowatą wiechę długości od dziesięciu do dwudziestu centymetrów. Kto był na plaży w lipcu, na pewno ją widział, tyle że pod nogami wygląda jak zwykła ostra trawa.
Obok piaskownicy rośnie tu wydmuchrzyca piaskowa, a w spokojniejszych miejscach kostrzewa czerwona piaskowa, mikołajek nadmorski czy rukwiel nadmorska. Wszystkie łączy ta sama umiejętność: znoszą zasypywanie i odwiewanie.
Od gołego piasku do sosnowego boru
Wał, który widać z plaży, to nie jedna forma, tylko kilka etapów tej samej historii. Najbliżej wody leży wydma pierwotna, czyli niskie piaszczyste pagórki zasiedlone przez honkenię piaskową i rukwiel. Sztormy jesienno-zimowe zwykle ją zalewają.
Za nią stoi wydma biała, jeszcze ruchoma, o piasku bez próchnicy, porośnięta luźno piaskownicą. Jej brzegi trzymają korzenie, więc wiatr przesypuje je wolniej niż środek i cały wał wygina się w łuk. Ten kształt to zapis układu sił, nie przypadek.
Dalej zaczyna się wydma szara, w której ruszają już procesy glebotwórcze: pojawiają się szczotlicha siwa, turzyca piaskowa, kocanki piaskowe, jasieniec piaskowy, a między nimi chrobotki. Nazwę bierze od niewielkiej ilości próchnicy w piasku.
Na końcu ciągu są wydmy brunatne z nadmorskim borem sosnowym i wrzosowiskiem. Nadmorskie wydmy szare i nadmorskie wrzosowiska bażynowe mają w sieci Natura 2000 własne numery siedlisk, 2130 i 2140. Droga od gołego piasku do lasu wiedzie zawsze przez te same etapy, a zaczyna się od kilku kępek trawy.
Co dzieje się pod butem
Ścieżka wydeptana w poprzek wału działa jak rozpięty zamek. W miejscu, gdzie znika roślinność, znika też wiązanie piasku, więc wiatr wywiewa go stamtąd szybciej niż z otoczenia. Wyrwa się pogłębia, a kolejni ludzie idą już gotowym śladem, bo tak jest wygodniej.
Znaczenie tego wykracza poza estetykę. Wydmy stabilizuje się właśnie po to, żeby chroniły wybrzeże przed abrazją i przed pracą wiatru. Tam, gdzie sama roślinność nie wystarcza, brzeg utrwala się faszyną i nasadzeniami krzewów oraz drzew.
Wyrwa w wale to droga, którą podczas sztormu woda wchodzi w głąb lądu. Naprawa takiego przetarcia jest robotą na długo, bo odtworzyć trzeba nie widok, tylko system korzeni.
Po co brzegowi pas techniczny
Wzdłuż całego polskiego wybrzeża biegnie pas nadbrzeżny, a jego morską częścią jest pas techniczny. Ustawa o obszarach morskich definiuje go jako strefę wzajemnego bezpośredniego oddziaływania morza i lądu, przeznaczoną do utrzymania brzegu w stanie zgodnym z wymogami bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Jego granice wyznacza w terenie dyrektor właściwego urzędu morskiego, w drodze zarządzenia. Dalej w głąb lądu leży pas ochronny, czyli obszar, na którym to, co robi człowiek, wpływa wprost na stan pasa technicznego.
W pasie technicznym wyznacza się też graniczną linię ochrony. To linia, poza którą brzeg cofać się już nie może, liczona wobec średniego poziomu morza z ostatnich dziesięciu lat. Wał trawy nad plażą jest jednym z narzędzi, którymi się jej pilnuje.
Ta sama ustawa mówi, co jest w tym pasie wykroczeniem. Karze grzywny podlega osoba nieupoważniona, która przebywa na ogrodzonych lub oznakowanych terenach zagrożonych erozją, a także ten, kto zaśmieca teren, rozpala ognisko na plaży bez zgody dyrektora urzędu morskiego albo wjeżdża pojazdem silnikowym.
Grzywny w postępowaniu mandatowym nakładają pracownicy urzędu morskiego. Mandat sięga 500 zł, a sprawa skierowana do sądu kończy się grzywną od 20 do 5000 zł. Osobno stoi kodeks wykroczeń, który za niszczenie roślinności na terenie publicznym przewiduje grzywnę do 1000 zł albo naganę. Stąd oznakowania i drewniane zejścia zamiast ścieżek przez trawę.
Widok z Sarbinowa
Z naszego hotelu do plaży jest 50 m, więc decyzja o wyjściu zapada przez okno: wystarczy zobaczyć pogodę, żeby wziąć albo zostawić kurtkę. Tą samą drogą, wyznaczonym zejściem, wraca się po kąpieli.
Wrzesień i październik to dobry moment, żeby na wydmę popatrzeć uważniej. Piaskownica przekwitła, kolory schodzą w szarość i rudość, a wiatr rzeźbi w piasku smugi, które po każdej nocy układają się inaczej.
Najciekawsze i tak dzieje się przy samej wodzie: kidzina po sztormie, bursztyn w wyrzuconych wodorostach, ślady ptaków. Wał za plecami niech zostanie tam, gdzie jest.
Wydmę w Sarbinowie najlepiej ogląda się z bliska i codziennie. Apartamenty 50 m od plaży.
Źródła: Ustawa o obszarach morskich RP i administracji morskiej (art. 36, 37, 60c, 60d), Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia, art. 96 (mandat do 500 zł), Kodeks wykroczeń, art. 24 (grzywna od 20 do 5000 zł), Kodeks wykroczeń, art. 144 (niszczenie roślinności), Piaskownica zwyczajna, Wydma biała, Wydma szara, Wydma pierwotna


