5 rzeczy, które na plaży w Sarbinowie zrobisz jesienią, a latem nie

Paweł · 16.09.2026 · Aktualności

Dziecko z czerwoną łopatką na pustej plaży w Sarbinowie

Po połowie września plaża w Sarbinowie działa według innych zasad niż w lipcu i daje pięć rzeczy, których letnia plaża nie daje: wschód słońca o ludzkiej porze, zachód przed kolacją, spacer z psem po całym odcinku brzegu, bezpłatne miejsce postojowe przy zejściu na plażę i piasek bez wydzielonych stref. Każda z tych pięciu rzeczy wynika z konkretnej daty albo z konkretnego przepisu, nie z nastroju, i każdą da się wykorzystać tego samego dnia, w którym przyjedziesz.

1. Wschód słońca bez budzika nastawionego na 4:41

W połowie lipca słońce wschodzi nad tym odcinkiem wybrzeża o 4:41. Teoretycznie każdy może to zobaczyć, praktycznie ogląda to garstka ludzi, bo trzeba wstać w środku nocy i przespać potem pół dnia.

W połowie września ten sam wschód wypada o 6:29, a w drugiej połowie października dopiero po 7:30. To różnica między wyczynem a zwykłym porankiem. Wychodzisz przed śniadaniem, masz przed sobą pusty piasek aż po horyzont i wracasz, zanim ktokolwiek zdąży rozłożyć koc.

Pierwsze światło przychodzi jeszcze wcześniej niż samo słońce. Szesnastego września świt cywilny zaczyna się o 5:55, więc plaża jest już widna, kiedy zamykasz za sobą drzwi, a na samą tarczę czekasz już na piasku, z kubkiem w ręce, a nie w drodze.

Cała sztuka polega na tym, żeby spać blisko wody, bo jesienny wschód nie czeka na nikogo, kto ma do przejechania dwadzieścia kilometrów. Wczasowa 8 stoi 50 metrów od wejścia na plażę, a rezerwacja bezpośrednio u nas idzie bez prowizji doliczanej przez pośrednika.

2. Zachód słońca przed kolacją, a nie zamiast snu

Lipcowy zachód nad Sarbinowem wypada o 21:23. Piękny, tylko trafia w porę, w której dzieci już śpią, a dorośli mają za sobą osiem godzin słońca i nie mają siły wracać na plażę.

We wrześniu słońce chowa się o 19:12, w drugiej połowie października o 17:49. Złota godzina, na którą polują fotografowie, przesuwa się z późnego wieczora na popołudnie. Idziesz nad wodę po kawie, wracasz na kolację i nikt nikogo nie musi budzić ani wyciągać z łóżka.

Dzień skraca się przy tym z 16 godzin i 42 minut w lipcu do 12 godzin i 43 minut w połowie września. Słońce nie wchodzi już tak wysoko, więc światło dłużej jest miękkie i ukośne, a woda przestaje być białym lustrem, które psuje każde zdjęcie zrobione w południe.

3. Pies wchodzi na cały odcinek plaży, nie tylko obok

W sezonie wakacyjnym gmina Mielno wpuszcza psy na plażę wyłącznie poza obszarem wyznaczonych, strzeżonych kąpielisk, oznaczonych tablicami „początek” i „koniec” kąpieliska. Sezon wakacyjny gmina liczy od 28 czerwca do 28 sierpnia.

Potem to ograniczenie znika. Gmina pisze wprost, że poza sezonem wakacyjnym z psem można korzystać z plaż bez żadnych ograniczeń, gdziekolwiek się chce. Odcinek, który w lipcu był dla czworonoga zamknięty, we wrześniu jest zwykłym kawałkiem piasku, i to zwykle tym najszerszym, najlepiej wyrównanym.

Smycz zostaje. Zarządzenie porządkowe dyrektora Urzędu Morskiego w Szczecinie o ochronie terenów pasa technicznego zakazuje puszczania psa luzem na plaży i w lesie poza miejscami wyznaczonymi, przez cały rok, bez sezonowej przerwy. Wydmy są z tego spaceru wyłączone tak samo w styczniu, jak w lipcu.

4. Postój przy zejściu na plażę bez parkomatu

Strefa płatnego parkowania w gminie Mielno działa w 2026 roku od 1 czerwca do 15 września. W Sarbinowie obejmuje zatoki postojowe przy ulicy Leśnej w strefie A oraz przy Południowej, Młyńskiej i Bałtyckiej w strefie B, czyli dokładnie te miejsca, do których podjeżdża się po drodze na piasek.

Od 16 września te same zatoki są bezpłatne. Brzmi jak drobiazg, a zmienia rytm całego dnia: podjeżdżasz na godzinę, idziesz nad wodę, wracasz, i nikt nie liczy minut ani nie szuka bilonu w schowku.

W sumie chodzi o cztery sarbinowskie ulice i trzy i pół miesiąca w roku. Przez pozostałe osiem i pół gmina opłat nie pobiera w ogóle, więc jesienny i zimowy przyjazd nad morze po prostu nie ma tej pozycji w kosztach. Dla gości, którzy przyjeżdżają z psem i wychodzą na plażę trzy razy dziennie, to realna różnica na koniec tygodnia.

5. Latawiec i koc tam, gdzie latem stoi kąpielisko

Strzeżone kąpielisko to wydzielony fragment brzegu: tablice, ratownicy, boje, strefy dla pływających i dla dzieci. W lipcu jest to najlepiej przygotowany kawałek plaży i jednocześnie najciaśniejszy. Poza sezonem wakacyjnym po prostu go nie ma.

Zostaje szeroki pas piasku bez podziałów, na którym latawiec ma gdzie latać, a koc gdzie leżeć. Wiatr od morza pomaga, nikt nie stoi w linii sznurka i nikomu nie trzeba tłumaczyć, że to nie miejsce na parawan.

Dwa pomysły, które w takiej scenerii same przychodzą do głowy, mają swoją procedurę. Ognisko na plaży i przejażdżka konna po plaży wymagają wcześniejszej zgody dyrektora Urzędu Morskiego w Szczecinie, a biwakowanie w pasie technicznym odpada niezależnie od pory roku. Termos, koc i latawiec sprawdzają się tu lepiej niż zapałki, i tak naprawdę o to w tej porze roku chodzi.

Jesienne terminy w Sarbinowie sprawdzisz i zarezerwujesz u nas bezpośrednio. Sprawdź wolne terminy.

Źródła: Gmina Mielno, Z psiakiem na plażę, Gmina Mielno, strefa płatnego parkowania 2026, Gmina Mielno, okres funkcjonowania strefy płatnego parkowania, Urząd Morski w Szczecinie, zarządzenie porządkowe o ochronie terenów pasa technicznego, Wschody i zachody słońca dla Sarbinowa, 16 września 2026

Zobacz też

Kobieta z dzieckiem w zimowych kurtkach idą brzegiem morza w Sarbinowie Południowy Bałtyk nie zamarzł od 1900 roku, choć ma pięć razy mniej soli niż ocean Smażona ryba z dodatkami i kieliszek białego wina na stole w restauracji Dobre Smaki Ryba po grecku, której w Grecji nie znają: nazwa wzięła się z sosu Fale przy brzegu Bałtyku w Sarbinowie w świetle zachodzącego słońca Najwyższa fala na Bałtyku miała 14 metrów: jak ocenić tę z plaży w Sarbinowie