Dron nad Bałtykiem 2026: cztery sprawy do załatwienia przed pierwszym startem

Paweł · 27.08.2026 · Aktualności

Plaża w Sarbinowie z lotu ptaka

Rejestracja operatora, bezpłatny test online, sprawdzenie strefy i zgłoszenie lotu w aplikacji DroneTower. Tyle dzieli drona z bagażnika od zgodnego z przepisami kadru nad plażą, a każdy z tych czterech kroków da się zrobić przez telefon.

Rejestracja operatora zajmuje chwilę i kończy się numerem na kadłubie

Urząd Lotnictwa Cywilnego rejestruje operatorów bezpłatnie, przez stronę drony.gov.pl. Rejestracji podlega każdy, kto lata w kategorii otwartej dronem o masie startowej od 250 gramów, a także ten, kto ma lżejszego drona wyposażonego w czujnik zdolny zbierać dane osobowe, czyli zwyczajnie w kamerę. Wyjątkiem są urządzenia spełniające wymogi dyrektywy o zabawkach.

W praktyce oznacza to, że popularne składaki poniżej 250 gramów też przechodzą przez rejestr, bo mają obiektyw. Po rejestracji numer operatora trafia na każdego drona z floty, naklejony na obudowie. Brak tego numeru ULC wymienia wśród trzech najczęstszych naruszeń w Polsce.

Minimalny wiek pilota w kategorii otwartej to 14 lat. Operator rejestruje się tylko w jednym państwie, więc goście z Niemiec czy Czech lecą u nas na swoim numerze.

Szkolenie A1/A3 jest darmowe, a test ma 40 pytań

Kto lata dronem o masie 250 gramów lub większej, przechodzi wcześniej szkolenie online i zdaje test w tym samym systemie. Jedno i drugie jest bezpłatne, egzamin liczy 40 pytań wielokrotnego wyboru, próg zaliczenia to 75 procent. Kwalifikacje ważne są pięć lat, więc wystarczy je zrobić raz na kilka sezonów.

Kategoria otwarta trzyma się prostych ram: lot w zasięgu wzroku, do 120 metrów nad ziemią, dronem lżejszym niż 25 kilogramów, bez zezwolenia z urzędu. Podkategoria A1 pozwala latać nad ludźmi, ale nie nad ich zgromadzeniami. A3 to loty z dala od ludzi, minimum 150 metrów od terenów mieszkalnych i rekreacyjnych.

Jeżeli dron nie ma oznaczenia klasy C, przepisy z 2024 roku ustawiają go w A1 przy masie poniżej 250 gramów albo w A3 przy masie poniżej 25 kilogramów. Warto zważyć sprzęt przed wyjazdem, bo producenci bez klasy nie deklarują masy startowej.

Strefy geograficzne: co pokazuje mapa nad Sarbinowem, Mielnem i Kołobrzegiem

Strefy dla dronów wyznacza Polska Agencja Żeglugi Powietrznej. DRA-P to strefa zakazana, w której loty odpadają poza wąską listą służb, DRA-R wymaga zgody zarządzającego, DRA-I niesie informacje i ostrzeżenia, a DRA-T dokłada wymogi techniczne wobec sprzętu.

Sprawdziliśmy pas nadmorski w rządowej mapie DroneMap 8 sierpnia 2026 roku. Nad Sarbinowem, Mielnem i Kołobrzegiem nie ma stałej strefy zakazanej ani ograniczonej. Najbliższa DRA-P leży około 17 kilometrów w głąb lądu, najbliższa DRA-R około 13 kilometrów, a nad samym brzegiem zostają struktury wojskowe z dolną granicą znacznie powyżej pułapu 120 metrów.

Jest jednak jedna rzecz, która wisi nad całym krajem i którą dobrze przeczytać przed startem nad wodą. Ostrzeżenie nawigacyjne w strefie DRA-I dla całej polskiej przestrzeni mówi o możliwych zakłóceniach i spoofingu sygnału GNSS oraz o wysokim prawdopodobieństwie ucieczki lub upadku drona. Nad morzem taka ucieczka kończy się jednoznacznie.

Zgłoszenie lotu w DroneTower ma podstawę w Prawie lotniczym

Artykuł 156a ustęp 2 ustawy Prawo lotnicze mówi, że każdy lot drona w polskiej przestrzeni odbywa się po poinformowaniu agencji przez wskazany system teleinformatyczny, czyli aplikację DroneTower. Check-in trwa moment, a dzięki niemu kontroler wieży albo informator służby informacji powietrznej widzi twój rejon lotu i może poprosić o natychmiastowe lądowanie, na przykład przy przelocie śmigłowca ratunkowego.

Agencja uczciwie uprzedza, że mapa pokazuje struktury w powietrzu, a nie to, co leży na ziemi. Porty morskie, elektrownie, ujęcia wody czy jednostki wojskowe nie pojawią się w aplikacji, jeżeli nie objęto ich strefą geograficzną, a zgody i tak udziela zarządzający terenem.

Strefy są ruchome i to normalne, że rano lot w danym punkcie jest możliwy, a po południu już nie. Dlatego sprawdzenie robi się w dniu lotu, nie tydzień wcześniej przy planowaniu wyjazdu.

Pusta plaża o świcie daje lepsze kadry niż tłum w południe

Nad zgromadzeniem osób w kategorii otwartej się nie lata. Przepisy unijne przesuwają takie operacje do kategorii certyfikowanej, więc sierpniowa plaża w szczycie dnia i publiczność koncertu odpadają z listy planów. Pilot dba też o bezpieczny dystans od ludzi i trzyma się z dala od miejsc, gdzie trwają działania ratownicze.

Z punktu widzenia zdjęć to żadna strata. Wschód słońca nad Bałtykiem daje puste kilometry piasku, płaskie światło i brak parasoli w kadrze, a wieczorem to samo działa od strony lądu. Sesja o świcie ma jeden praktyczny minus, bo kończy się dokładnie w porze śniadania, i akurat u nas to problem teoretyczny, skoro restauracja Dobre Smaki działa w tym samym budynku.

Dwie drobne rzeczy na koniec. ULC podaje, że obowiązek ubezpieczenia OC dla dronów od 250 gramów do 20 kilogramów obowiązuje od 13 listopada 2025 roku, a przy locie po zmroku na dronie ma pracować migające zielone światło. I prośba od gospodarza: kadr nad terenem obiektu ustal wcześniej w recepcji, bo wokół wypoczywają inni goście.

Poranne wyloty wychodzą prościej, kiedy baza stoi tuż za wydmą, więc sprawdź domki w Sarbinowie 50 metrów od plaży.

Źródła: ULC: Bezzałogowe statki powietrzne, informacje ogólne, ULC: Kategoria otwarta, informacje, ULC: Zanim wystartujesz dronem, sprawdź gdzie możesz latać, PAŻP: Strefy geograficzne, PAŻP: DroneTower, DroneMap PAŻP, Krajowy System Informacji Dronowej

Zobacz też

Tropy psa na mokrym piasku bałtyckiej plaży Ile kosztuje pies w hotelu nad morzem w 2026 roku. Sprawdziliśmy regulaminy Tłum plażowiczów na bałtyckiej plaży w słoneczny dzień Mielno 28-30 sierpnia 2026: trzy wydarzenia na finał wakacji Okolice Sarbinowa z góry, zieleń i zabudowa przy trasie nadmorskiej Velo Baltica przez Sarbinowo: 35 km etapu Kołobrzeg–Mielno na dwa dni z jedną bazą