Z Sarbinowa do Mielna lasem: 6,4 km, półtorej godziny pieszo
Paweł · 25.08.2026 · Aktualności

Z Sarbinowa do Mielna prowadzi 6,4 km utwardzonej drogi wzdłuż morza, a ponad połowa tego dystansu biegnie nadmorskim lasem. Zmierzyłem tę trasę odcinek po odcinku na mapie OpenStreetMap, bo goście pytają o nią co drugi dzień, a w internecie krążą trzy różne odpowiedzi. Wrzesień jest na ten spacer najlepszy: chłodniej, cień trzyma się przez cały dzień, a na drodze nie ma sierpniowego tłoku.
Gdzie wchodzi się w las i ile to trwa
Promenada w Sarbinowie kończy się mniej więcej na wysokości ulicy Leśnej. To rozróżnienie warto zapamiętać, bo bywa mylone: deptak z kostki biegnie wzdłuż naszej miejscowości, a dopiero za nim zaczyna się osobna leśna droga prowadząca na wschód. To dwa różne byty i nie łączy ich żaden wspólny szyld.
Od tego miejsca do ulicy 1 Maja w Mielnie naliczyłem 6,36 km po oznakowanym szlaku R10, czyli po polskim odcinku Velo Baltiki. Od naszej recepcji dochodzi jeszcze około 120 metrów dojścia do samej trasy, więc w praktyce licz 6,5 km w jedną stronę.
Spokojnym krokiem, ze zdjęciami i przystankami, idzie się to półtorej do dwóch godzin. Rowerem zajmuje 25 do 30 minut, bo na całej długości nie ma ani jednego podjazdu wartego uwagi. Dzieci w wieku szkolnym robią ten dystans bez marudzenia, pod warunkiem że przewidzisz dwa dłuższe postoje.
Nawierzchnia: 6 km asfaltu i 380 metrów kostki
Policzyłem to odcinek po odcinku z danych OpenStreetMap. Z 6,36 km trasy 5,99 km ma nawierzchnię asfaltową, a jedyny fragment kostki brukowej liczy 378 metrów i leży zaraz na starcie, na ulicy Leśnej. Piachu ani drogi gruntowej nie ma nigdzie.
Odpowiedź na najczęstsze pytanie brzmi więc: tak, wózek przejedzie całą długość. To samo dotyczy przyczepki rowerowej i hulajnogi. Nie ma tu ani schodów, ani przeprawy przez wydmę, ani odcinka, na którym trzeba by wózek nieść.
Około 4,4 km stanowi wydzielona droga rowerowa bez ruchu samochodowego. Resztę tworzą ciche uliczki Sarbinowa i Chłopów, gdzie auta jeżdżą, ale rzadko i wolno. Sam las obejmuje jakieś 3,6 km trasy i przychodzi w dwóch długich kawałkach: pierwszy za Chłopami, drugi tuż przed Mielnem. Między nimi jest krótki prześwit z zabudową i to jedyne miejsce, gdzie spacer robi się zwyczajny.
Co mijasz po drodze
Na 1,5 km trasa wchodzi w Chłopy, a wjazd do wsi wita drewniana rzeźba kutra. Trzysta metrów dalej jest przystań rybacka z łodziami wyciąganymi wprost na plażę i drewniane molo. Molo ma poręcz, sześć metrów szerokości i zerowy próg, więc wjeżdża się na nie wózkiem. To najlepszy przystanek na pierwszą kawę.
Na 2,9 km stoi obelisk „16 południk”. Nazwa nie jest ozdobnikiem, bo szesnasty południk przechodzi dokładnie tędy. Obok postawiono wiatę, a to akurat połowa drogi między jednym a drugim kompletem toalet.
Ostatnie dwa kilometry przed Mielnem to najciekawszy fragment. Biegnie tamtędy Leśna Pętla Przygód i Tajemnic, ścieżka przyrodnicza przez stare wydmy: kładka łącząca dwa grodziska, taras widokowy, dwa obudowane bunkry z czasów drugiej wojny i wielkie drewniane figury szyszek. Grodzisko to niewielka wyspa otoczona lasem mieszanym ze stuletnimi dębami i bukami, a całość leży w obszarze chronionego krajobrazu Koszaliński Pas Nadmorski. Wejście na pętlę jest od ulicy 1 Maja, czyli dokładnie tam, gdzie kończy się nasza trasa.
Powrót brzegiem i co potem
Wracać da się plażą, bo piasek ciągnie się nieprzerwanie od Mielna aż pod Sarbinowo. Trwa to zauważalnie dłużej niż drogą, bo po piachu idzie się wolniej, a przy wysokiej wodzie pas suchej plaży potrafi się mocno zwęzić. Rower zostaw wtedy na drodze, bo prowadzenie go po miękkim piachu przez sześć kilometrów to żadna przyjemność.
Ja radzę tak: w jedną stronę lasem, z powrotem brzegiem, i rzut oka na morze przed wyjściem. Las daje cień i osłonę od wiatru, plaża daje widok, a razem robi się z tego pętla, która wypełnia pół dnia bez wsiadania do auta.
Wrześniowy wiatr od zachodu bywa ostry i po sześciu kilometrach po piachu czuć go w rękach. Wtedy najlepiej działa sauna albo jacuzzi na miejscu u nas, jeszcze przed kolacją.
Zanim wyjdziesz: dwie rzeczy do sprawdzenia
Las bywa okresowo zamykany. Sprawdziłem to 8 sierpnia 2026 w rejestrze zakazów wstępu Lasów Państwowych: żaden zakaz nie obejmował wtedy tego odcinka, a jedyny zakaz na zachodniopomorskim wybrzeżu dotyczył leśnictwa Grzybowo pod Kołobrzegiem, czyli zupełnie innej okolicy. Rejestr aktualizuje się codziennie i jest jawny, więc przed wyjściem warto zajrzeć do niego jeszcze raz.
Druga rzecz to światło. Promenada w Sarbinowie jest oświetlona na całej długości, ale na leśnym odcinku nie zakładaj żadnego oświetlenia i planuj powrót z zapasem przed zmierzchem. We wrześniu ciemnieje wyraźnie szybciej niż w lipcu, a las gaśnie jeszcze przed plażą.
Po drodze stoją dwie wiaty, przy tej dalszej są toalety. Restauracje mijasz tylko w Chłopach, więc wodę weź ze sobą już z Sarbinowa. Poza tym nie potrzeba nic poza wygodnymi butami, bo trasa jest płaska, utwardzona i przez cały czas trzyma się morza.
Trasa zaczyna się jakieś sto metrów od naszej recepcji, więc wrześniowy pobyt w Sarbinowie da się zaplanować wokół niej. Pokoje w Sarbinowie.
Źródła: Velo Baltica, etap III Kołobrzeg – Mielno (rowery.wzp.pl), Szlak R10 Velo Baltica w gminie Mielno (CIT Mielno), Leśna Pętla Przygód i Tajemnic (CIT Mielno), Szlaki piesze i rowerowe w Sarbinowie (sarbinowo.com.pl), Zakazy wstępu do lasu, Bank Danych o Lasach, Przebieg, nawierzchnia i długość trasy, dane OpenStreetMap (relacja EV10)


