Rekord to 88 odbić kamienia. Fizycy znają idealny kąt: 20 stopni

Paweł · 3.11.2026 · Aktualności

Płaski kamień tuż nad srebrną taflą morza i kręgi na wodzie po kolejnych odbiciach

Kamień odbija się od wody najwięcej razy, gdy jego płaska strona uderza w taflę pod kątem około 20 stopni. Tyle wyliczyło w 2004 roku trzech fizyków: Christophe Clanet, Fabien Hersen i Lydéric Bocquet, a ich praca ukazała się w czasopiśmie „Nature”. Wystarczy to zapamiętać, zanim rzucisz pierwszy kamień na jesiennej plaży.

Skąd wiadomo, że to właśnie 20 stopni

Puszczanie kaczek, czyli rzucanie płaskiego kamienia tak, by skakał po wodzie, bawi ludzi od tysięcy lat. Wzmianka o tej zabawie pojawia się już w greckim słowniku z II wieku n.e., a angielski tekst z 1583 roku nazywa ją „Ducks and Drakes”.

Dopiero w 2004 roku fizycy przyjrzeli się najważniejszemu momentowi rzutu, czyli samemu uderzeniu w wodę. Badali zderzenie wirującego dysku z powierzchnią i sprawdzali, przy jakich ustawieniach liczba odbić jest największa. Wniosek z krótkiej pracy w „Nature” brzmi tak: optymalny jest kąt około 20 stopni między kamieniem a powierzchnią wody.

Z opracowań, które streszczają tę pracę, wynika też druga ważna rzecz. Kamień uderzający pod kątem 20 stopni może odbić się nawet przy niewielkiej prędkości i traci przy tym mało czasu oraz energii. Największy kąt, przy którym zaobserwowano jeszcze odbicie, to około 45 stopni. Stromiej kamień po prostu zanurza się i tonie.

Dlaczego kamień musi się kręcić

Płaski kamień w locie przypomina frisbee. Nabiera siły nośnej, gdy leci szybko i jest lekko uniesiony do przodu. Kiedy dotyka wody, tylko część jego spodu się zanurza, a woda próbuje go przewrócić.

Zapobiega temu obrót. Rzucający nadaje kamieniowi wirowanie w płaszczyźnie jego płaskiej strony, a ono działa jak żyroskop. Uderzenie w wodę prawie nie zmienia osi obrotu, więc kamień zachowuje pochylenie i leci dalej. Dlatego kaczki puszcza się z boku, ruchem nadgarstka, a nie z góry jak piłkę.

Z każdym kontaktem z wodą kamień traci porcję energii, aż w końcu opada. Im szybszy i szybciej wirujący rzut, tym więcej takich kontaktów wytrzyma.

88 odbić i 121,8 metra

Gdy w 2004 roku wychodził artykuł w „Nature”, uznawany rekord wynosił 38 odbić. Od tamtej pory poprzeczka poszła mocno w górę. W 2007 roku Russell Byars zrobił 51 odbić, potem Max Steiner doszedł do 65.

Obecny rekord Guinnessa to 88 odbić. Kurt „Mountain Man” Steiner osiągnął go 6 września 2013 roku w Red Bridge, w Allegheny National Forest w Pensylwanii.

Osobna konkurencja liczy dystans, a nie odbicia. Tu rekord wynosi 121,8 metra i należy do Dougiego Isaacsa ze Szkocji, który rzucił tak 28 maja 2018 roku nad jeziorem Abernant w Walii. W zawodach na wyspie Easdale uczestnicy używają płaskich, wygładzonych przez morze kawałków łupka o średnicy do 3 cali, czyli około 7,5 cm. To dobra wskazówka, jak duży kamień warto wybrać.

Jaki kamień wybrać z plaży i kiedy

Szukaj kamienia płaskiego, gładkiego i takiego, który wygodnie mieści się w dłoni. Dobrze, gdy jest w miarę okrągły, a palec wskazujący może oprzeć się o jego krawędź. Na piaszczystej plaży płaskich kamieni bywa niewiele, więc warto przejść wzdłuż brzegu i przejrzeć to, co morze wyrzuciło. Wygładzony przez fale kamień zwykle ma właśnie taki kształt, jakiego szukasz. Zbyt gruby i ciężki nie poleci daleko, a zbyt lekki zniesie go w locie.

Taflę wody warto wybrać równie starannie jak kamień. Fala zmienia nachylenie powierzchni, więc kąt uderzenia przestaje być taki, jaki planowałeś. To zwykła logika, ale w praktyce robi różnicę: na gładkiej wodzie kąt 20 stopni da się utrzymać, na pofalowanej zdecyduje przypadek. Bałtyk bywa spokojny również w listopadzie, choć trzeba trafić na dzień bez wiatru.

Na brzeg masz z hotelu zaledwie 50 m, więc na kwadrans nad wodę wyskoczysz, gdy tylko wiatr zelżeje, bez planowania osobnej wyprawy. Jesienią, przy niskim słońcu, odbicia i kręgi na wodzie widać wyjątkowo dobrze.

Jak rzucić, żeby wyszło

Stań bokiem do wody i ugnij lekko kolana. Kamień chwyć kciukiem i środkowym palcem, a palec wskazujący oprzyj o krawędź, to on nada wirowanie. Wyrzuć rękę nisko, tuż nad powierzchnią, i dokończ ruch nadgarstkiem.

Płaska strona kamienia ma w locie lekko unosić się do przodu, tak by przy lądowaniu tworzyła z wodą około 20 stopni. Nie chodzi o idealny kąt co do stopnia, ale o wyczucie: kamień prawie równoległy do wody, z minimalnym uniesieniem.

Pierwsze próby zwykle kończą się jednym odbiciem, a rekordziści trenowali latami, więc nie zrażaj się. Zabawa świetnie sprawdza się we dwoje: jedna osoba liczy odbicia, druga rzuca, a potem zamiana. Po kilkunastu rzutach liczba rośnie, a trzy, cztery odbicia na spokojnej wodzie to już dobry wynik. Rzucaj tam, gdzie w zasięgu nie ma ludzi ani ptaków, a kamienie zostawiaj w wodzie lub na plaży, skąd je wziąłeś.

Jeśli chcesz sprawdzić swoje odbicia nad morzem w spokojniejszej porze roku, zajrzyj do oferty Bursztynowa Jesień. Bursztynowa Jesień.

Źródła: Clanet, Hersen, Bocquet: Secrets of successful stone-skipping, Nature 427, 29 (2004), Stone skipping (Wikipedia)

Zobacz też

Pusta zimowa plaża w południe, daleka postać od tyłu rzuca na piasek bardzo długi cień w stronę morza 21 grudnia w Sarbinowie twój cień ma 8 metrów Srebrny węgorz sunący nocą tuż pod powierzchnią ciemnej wody w smudze księżycowego światła Węgorz z Bałtyku płynie na Morze Sargassowe. Droga trwa półtora roku Spokojne zimowe morze i drewniany falochron, woda sięga wyżej niż ciemny mokry ślad na palach Bałtyk kołysze się jak woda w wannie: kilkanaście cm różnicy