31,4 km pieszo z Sarbinowa do latarni w Kołobrzegu: zdążysz przed zmrokiem?

Paweł · 16.10.2026 · Aktualności

Para z kijami idzie plażą o świcie, ślady na mokrym piasku prowadzą do czerwono-białej latarni

W październiku zdążysz, jeśli wyjdziesz o świcie: 31,4 km czerwonego Szlaku Nadmorskiego z Sarbinowa do latarni w Kołobrzegu to przy 4 km/h prawie osiem godzin samego marszu, a 16 października dzień trwa tu dziesięć i pół godziny. Po zmianie czasu 25 października światła ubywa szybko, więc listopad należy do krótszego wariantu: do latarni w Gąskach i z powrotem.

Kilometraż: od kościoła w Sarbinowie do kołobrzeskiej latarni

Czerwony Szlak Nadmorski liczy 377,8 km od Świnoujścia do Żarnowca, a Sarbinowo leży na jego 175,4 km. Punktem odniesienia jest kościół. Idąc na zachód, czyli w stronę malejących kilometrów, mijasz kolejno latarnię w Gąskach (169,5 km), Pleśną (166,7 km), Ustronie Morskie (159,5 km) i latarnię w Kołobrzegu (144,0 km).

Z tych liczb wychodzą odległości od Sarbinowa: 5,9 km do Gąsek, 8,7 km do Pleśnej, 15,9 km do Ustronia Morskiego i 31,4 km do kołobrzeskiej latarni. Kilometraż pochodzi z opisu szlaku sprawdzonego na mapach turystycznych z lat 2006–2008, więc w terenie idź za czerwonymi znakami, a nie za liczbą w telefonie.

Szlak nie biegnie cały czas plażą. Część trasy prowadzi przez wsie i między nimi, dlatego zabierz buty na twardy grunt, a nie sandały na piasek.

Wariant krótki: latarnia w Gąskach i powrót na obiad

Do Gąsek jest 5,9 km, tam i z powrotem 11,8 km. Przy spokojnym tempie 4 km/h to około trzech godzin marszu, z przerwą pod latarnią trochę ponad trzy i pół. Taki spacer mieści się w każdym listopadowym dniu, nawet w najkrótszym.

To dobry wybór dla rodzin i dla tych, którzy chcą sprawdzić, jak im się idzie, zanim podejmą długi wariant. Godziny wejścia na latarnię po sezonie zmieniają się, więc sprawdź je przed wyjściem na stronie obiektu. Sama wieża i tak dobrze wygląda z dołu, zwłaszcza w niskim, popołudniowym słońcu.

Krótki wariant ma jeszcze jedną zaletę: można go zrobić dwa razy w ciągu pobytu, raz rano, raz przed zachodem, i zobaczyć, jak bardzo zmienia się ten sam kawałek wybrzeża.

Wariant długi: o której wyjść, żeby nie skończyć po ciemku

Policzyłem wschody i zachody słońca dla Sarbinowa. 16 października słońce wstaje o 7:25 i zachodzi o 17:57. 24 października to już 7:41 i 17:39. W nocy z 24 na 25 października zmieniamy czas na zimowy i zachód przesuwa się na 16:37, a 1 listopada na 16:22. Połowa listopada to zachód około 15:56, koniec miesiąca około 15:38.

31,4 km przy 4 km/h daje 7 godzin 50 minut samego marszu. Dolicz godzinę na jedzenie i odpoczynek w Ustroniu Morskim, a wyjdzie prawie dziewięć godzin. W październiku, wychodząc tuż po wschodzie, dojdziesz do latarni w Kołobrzegu przed zachodem z zapasem. Na początku listopada zapas topnieje do pół godziny, a w połowie miesiąca dnia już nie wystarczy.

Pamiętaj, że 4 km/h to tempo na twardym gruncie. Każdy odcinek po miękkim piasku czy pod silny wiatr od morza zjada minuty, więc zapas, który na papierze wygląda wygodnie, w praktyce bywa o połowę mniejszy. Lepiej wyjść kwadrans przed wschodem, z czołówką, niż gonić zmierzch na ostatnich kilometrach przed Kołobrzegiem.

Jeśli w trakcie marszu zabraknie sił albo światła, Ustronie Morskie na 15,9 km jest naturalnym miejscem, żeby zakończyć dzień i wrócić autobusem.

Powrót z Kołobrzegu i Ustronia autobusem

W wyszukiwarce połączeń e-podroznik.pl figuruje linia PKS Gryfice z Kołobrzegu przez Bagicz, Sianożęty, Ustronie Morskie, Gwizd, Tymień i Gąski do Sarbinowa i dalej do Mielna. Godzin po sezonie nie podaję, bo jesienne rozkłady zmieniają się z miesiąca na miesiąc. Sprawdź kursy dzień wcześniej i zapisz ostatni powrotny.

Zapasowa droga prowadzi przez Koszalin. Z Kołobrzegu jedzie się tam pociągiem, a z Koszalina do Sarbinowa kursuje linia Ar-Bos przez Mielno. We wrześniu ostatni autobus w weekend docierał do Sarbinowa o 18:45, a od 1 października obowiązuje nowy rozkład, więc też sprawdź go przed wyjściem.

Po takim dniu najlepiej wrócić do ciepłego domku, w którym mokre buty spokojnie schną do rana. Każdy ma osobne sypialnie i własną kuchnię, a za psa, bez względu na jego rozmiar, płacicie jednorazowo 120 zł za cały pobyt.

Co zabrać na jesienny dzień na szlaku

Czołówkę, nawet jeśli plan zakłada powrót za dnia. Nad morzem po zachodzie zmierzch jest krótki, a ostatni kilometr do przystanku idzie się wolniej niż pierwszy. Do tego wodę, coś ciepłego do picia i warstwę od wiatru, bo na otwartym brzegu wieje mocniej niż w Sarbinowie między domami.

Najlepsza pora na długi wariant to druga połowa października: dzień jeszcze dość długi, plaże puste, a światło nad Bałtykiem od rana do wieczora niskie i ciepłe.

Na jesienny wypad na szlak, w dowolnie wybrane dni, możesz zarezerwować domek.

Źródła: Wikipedia, Szlak Nadmorski (kilometraż), e-podroznik.pl, PKS Gryfice, trasa Kołobrzeg–Mielno, e-podroznik.pl, POLREGIO, trasa Kołobrzeg–Koszalin, Wczasowa 8, Nad morze bez auta po sezonie (rozkład wrzesień 2026)

Zobacz też

Samotny wędrowiec idzie piaszczystą ścieżką po grzbiecie wydmy ku latarni, po prawej szare morze z grzywami Czerwony szlak wzdłuż Bałtyku ma 377,8 km. Sarbinowo leży na jego 175. kilometrze Słońce z ugryzionym brzegiem nad spokojnym morzem, plażowicze od tyłu z okularami do zaćmień Zaćmienie Słońca 2 sierpnia 2027: o 11:16 Księżyc zasłoni 28% tarczy nad Bałtykiem Mroźna noc nad zimowym brzegiem, jasna złota planeta i czerwonawy Mars nad teleskopem na trójnogu Jowisz i Mars najjaśniejsze w ferie 2027: co zobaczysz przez zwykłą lornetkę