Kwadrantydy 4 stycznia 2027: ponad 100 meteorów na godzinę, ale tylko przez 6 godzin

Paweł · 15.10.2026 · Aktualności

Jedna jasna smuga meteoru nad morskim horyzontem o mroźnym świcie, na dole oszronione trawy wydmy

Kwadrantydy, pierwszy duży rój meteorów 2027 roku, przy ciemnym niebie dają ponad 100 meteorów na godzinę, ale ich szczyt trwa tylko około sześciu godzin, a najlepsze okno przypada przed świtem 4 stycznia. Prognozy różnią się o dwie godziny, więc ustawiamy budzik z zapasem, a Księżyc w tym roku praktycznie nie przeszkadza.

Kiedy patrzeć: między 4:00 a 7:00 czasu polskiego

EarthSky, powołując się na prognozy Roberta Lunsforda z American Meteor Society, podaje maksimum na 4 stycznia 2027 o 05:47 UTC, czyli 06:47 w Polsce. Star Walk wskazuje ten sam dzień, ale około 03:30 UTC, czyli 04:30 naszego czasu. To nie błąd którejś ze stron, tylko zwykły rozrzut przewidywań dla roju o tak ostrym szczycie.

Praktyczny wniosek jest prosty: nie celujemy w jedną minutę. Najrozsądniej wyjść na zewnątrz około czwartej i zostać do pierwszej szarówki. Wtedy obie prognozy mieszczą się w oknie obserwacji, a radiant, czyli punkt, z którego meteory zdają się wylatywać, stoi już wysoko nad północno-wschodnim horyzontem.

Warto też zajrzeć do aktualnego kalendarza Międzynarodowej Organizacji Meteorowej (IMO) bliżej terminu, bo prognozy szczytów bywają korygowane.

Sam rój jest aktywny dłużej, niż trwa szczyt. Star Walk podaje okres od 28 grudnia do 12 stycznia, więc pojedynczą Kwadrantydę można złapać także w noc sylwestrową albo kilka dni po maksimum. Gęsto robi się jednak tylko przez te kilka godzin 4 stycznia.

Dlaczego liczą się godziny, a nie cała noc

Większość rojów, jak sierpniowe Perseidy, ma szerokie maksimum i dobrze wygląda przez kilka nocy z rzędu. Kwadrantydy są inne. EarthSky opisuje ich szczyt jako wyjątkowo wąski, trwający mniej więcej sześć godzin, a polska Wikipedia podaje szerokość połówkową piku na około 6 do 8 godzin.

Powód tkwi w pochodzeniu roju. Za Kwadrantydy odpowiada głównie planetoida 2003 EH1, odkryta 6 marca 2003 roku przez program LONEOS w Arizonie i uważana za wygasłą kometę. Strumień pyłu, który po sobie zostawiła, jest cienki, więc Ziemia przecina go szybko. Kto przegapi te kilka godzin, zobaczy w kolejną noc pojedyncze smugi zamiast deszczu.

To także rój szybki. Meteory wchodzą w atmosferę z prędkością około 41 km/s, czyli wolniej niż listopadowe Leonidy, ale wyraźnie szybciej niż powolne Capricornidy. Smuga trwa ułamek sekundy, dlatego lepiej patrzeć szeroko, a nie przez lornetkę.

Rój z gwiazdozbioru, którego już nie ma

Nazwa Kwadrantydy pochodzi od gwiazdozbioru Kwadrant Ścienny (Quadrans Muralis), który w 1795 roku wprowadził francuski astronom Jérôme Lalande. Leżał między Wolarzem a Smokiem. W styczniu 1825 roku Włoch Antonio Brucalassi opisał niebo przecinane mnóstwem spadających gwiazd, które zdawały się wylatywać właśnie z tej okolicy.

W 1922 roku Międzynarodowa Unia Astronomiczna ustaliła listę 88 gwiazdozbiorów i Kwadrantu Ściennego na niej zabrakło. Jego gwiazdy trafiły głównie do Wolarza, a rój zachował starą nazwę. Dziś radiant szukamy w pobliżu Wielkiego Wozu i jasnego Arktura, ale meteory pojawiają się w każdej części nieba, więc nie trzeba wpatrywać się w jeden punkt.

Ile meteorów zobaczysz naprawdę

W maksimum Kwadrantydy potrafią dać ponad 100 meteorów na godzinę. To liczba dla idealnie ciemnego nieba, bez Księżyca i z radiantem wysoko nad głową, więc w praktyce widzi się ich mniej, a każda latarnia czy chmura odejmuje kolejne. EarthSky podkreśla za to, że rój często daje bolidy, czyli bardzo jasne meteory widoczne nawet z oświetlonego miejsca.

W 2027 roku warunki sprzyjają. Nów wypada 7 stycznia, więc rano 4 stycznia na niebie jest tylko cienki, malejący sierp Księżyca, który nie rozjaśnia tła. Pozostaje pogoda: styczeń nad Bałtykiem bywa pochmurny i tego nikt nie przewidzi z wyprzedzeniem trzech miesięcy.

Jak oglądać nad morzem w styczniu

Wybrzeże ma tu przewagę nad miastem. Radiant wschodzi na północnym wschodzie, a w Sarbinowie północ to otwarte morze, bez latarni i świateł osiedli. Wystarczy dowolne miejsce na plaży, koc albo leżak turystyczny, ciepła czapka i termos. Oczy potrzebują dłuższej chwili, żeby przywyknąć do ciemności, więc telefon chowamy do kieszeni, a do przeglądania mapy nieba używamy trybu czerwonego światła.

Najwięcej zależy od chmur, a te nad morzem potrafią się rozejść w kwadrans. W naszym hotelu, 50 m od plaży, najpierw patrzysz w okno: gdy widać gwiazdy, po dwóch minutach stoisz na piasku, gdy niebo jest zasnute, wracasz pod kołdrę bez straconej nocy.

Przy mrozie i wietrze od morza pomaga prosta zasada: obserwujemy w seriach po kwadrans, z przerwą na ciepłą herbatę. Cienkie rękawiczki pod grubszymi i coś pod plecy, żeby nie leżeć bezpośrednio na zimnym piasku, robią więcej niż najlepsza aplikacja. Jeśli myślisz o wyjeździe na początek stycznia, sprawdź nasze terminy z elastycznymi warunkami anulacji, bo prognoza zachmurzenia zwykle wyjaśnia się na kilka dni przed nocą obserwacji.

Pobyt na noc Kwadrantyd zarezerwujesz w ofercie, którą łatwiej dopasować do pogody: Oferta elastyczna w Wczasowej 8.

Źródła: EarthSky: Quadrantid meteor shower 2027, Star Walk: Quadrantids 2027, Wikipedia: Kwadrantydy, Wikipedia: Quadrantids, IMO: kalendarz rojów meteorów

Zobacz też

Dłoń podaje kartę firmową przez drewnianą ladę, obok pióro i pusty paragon, w tle walizka Paragon z NIP od 1 stycznia 2027 nie zastąpi faktury: co mówić w recepcji Parujący kubek grzańca, wełniany szal i gałązka z lampkami na parapecie, za oknem zimowy bałtycki brzeg Sobota 26 grudnia to dodatkowy dzień wolny. Urzędy wybrały poniedziałek 28.12 Rozświetlona choinka i świetlny paw przed ceglanym ratuszem o zmierzchu, lekki śnieg w blasku lampek Choinka do 13 m i paw na ponad 4 m: Kołobrzeg ma 1,29 mln zł na święta