Morsowanie w Bałtyku jest legalne. Mandat do 250 zł grozi tam, gdzie stoi zakaz

Paweł · 16.10.2026 · Aktualności

Grupa morsów od tyłu stoi do pasa w słonecznym zimowym morzu, na pustej plaży czekają ręczniki i torby

Morsowanie w Bałtyku jest legalne, a mandat do 250 zł grozi wyłącznie za kąpiel w miejscu, w którym obowiązuje zakaz. Tak wynika z odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury z czerwca 2025 roku i z kodeksu wykroczeń. Poniżej po kolei: skąd biorą się zakazy, kto pilnuje brzegu poza sezonem i jak morsować w grupie zgodnie z ustawą.

Co o morsach napisało ministerstwo

Poseł Marek Hok zapytał w interpelacji nr 8879, czy morsowanie trzeba uregulować. Ministerstwo Infrastruktury odpowiedziało 5 czerwca 2025 roku, że nie widzi takiej potrzeby. Według resortu zimowe kąpiele odbywają się w ramach prawa powszechnego korzystania z wód, które przysługuje każdemu obywatelowi.

Ministerstwo dodało, że osobne przepisy mogłyby wręcz zmniejszyć liczbę miejsc, w których da się morsować. Dlatego obecny brak regulacji uznało za rozwiązanie, które daje ludziom szerszy dostęp do wody.

Skąd więc biorą się nagłówki o „nielegalnych morsach”? Z pomylenia morza z kąpieliskiem. Kąpielisko wyznacza rada gminy na sezon między 1 czerwca a 30 września i tylko w tym oknie może ono działać. Zimą kąpieliska formalnie nie ma, ale Bałtyk nadal jest dostępny. Koniec sezonu oznacza więc koniec ratowników i oznakowanych stref, a nie koniec prawa do wejścia do wody.

Gdzie naprawdę można dostać mandat

Podstawą kary jest art. 55 kodeksu wykroczeń: kto kąpie się w miejscu, w którym jest to zabronione, płaci grzywnę do 250 zł albo dostaje naganę. Przepis karze za kąpiel w miejscu z zakazem, a nie za kąpiel poza kąpieliskiem. Wejście do morza zimą nie jest więc wykroczeniem, dopóki w danym miejscu nie obowiązuje konkretny zakaz.

Zakaz musi skądś wynikać. Najprostszy przypadek to znak zakazu kąpieli, a ustawa o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych w art. 3 każe stosować się do znaków nakazu i zakazu. Zakaz może też wprowadzić inspektor sanitarny, gdy woda jest zanieczyszczona albo zakwitły sinice.

Trzeci przypadek dotyczy portów. Kapitan portu potrafi czasowo zamknąć akwen, na przykład gdy saperzy neutralizują stare niewybuchy. W komunikacie z marca 2021 roku Kapitan Portu Szczecin wyznaczył przy takiej akcji strefę zakazu kąpieli o promieniu 1500 m. Przy portach i ich wejściach warto więc czytać tablice i komunikaty, zanim zdejmie się kurtkę.

Kto pilnuje plaży, gdy ratowników już nie ma

Ustawa dzieli odpowiedzialność za bezpieczeństwo na wodzie. W parku narodowym odpowiada dyrektor parku, na terenie prowadzonej działalności sportowej lub rekreacyjnej jej organizator, a na całej reszcie obszaru wójt, burmistrz albo prezydent miasta. Na plaży w Sarbinowie oznacza to gminę Mielno.

Ten sam art. 4 mówi o oznakowaniu miejsc niebezpiecznych i o nadzorze, we współpracy z policją, nad miejscami zwyczajowo wykorzystywanymi do kąpieli. Mandat za wykroczenie z art. 55 wystawia w praktyce policjant.

Czerwone i białe flagi, wieże ratownicze i strefy dla pływających to element sezonu kąpielowego. Po 30 września nikt ich nie wywiesza, więc ocena warunków przechodzi na samego morsa. Przed wejściem warto przeczytać tablice przy zejściu na plażę i zajrzeć do komunikatów gminy Mielno, bo każdy zakaz kąpieli musi być jakoś ogłoszony.

Morsowanie w grupie według ustawy

Art. 3 ustawy brzmi jak krótka instrukcja dla każdej grupy morsów. Osoba nad wodą ma poznać zasady danego terenu, stosować się do znaków, dopasować plany do swoich umiejętności i aktualnej pogody oraz od razu zawiadomić służby, gdy na wodzie dzieje się coś niepokojącego. Nie ma tu słowa o porze roku ani o temperaturze wody, więc te obowiązki dotyczą lipca i stycznia tak samo.

W praktyce rozsądne grupy robią dokładnie to samo: sprawdzają prognozę i siłę wiatru, wchodzą razem i zostawiają kogoś na brzegu z ręcznikami i telefonem. Przy dużej fali i silnym wietrze rozsądniej przełożyć wejście na inny dzień.

Największą lekcję wspólnego morsowania daje Mielno. Co roku w lutym odbywa się tam Międzynarodowy Zlot Morsów, na którym do morza wchodzą razem tysiące osób. To dobry wzór zorganizowanej wersji tej zabawy: wspólne wejście, ludzie na brzegu i rozgrzewka zaraz po wyjściu.

Po wyjściu z wody w Sarbinowie

Morsowanie poza sezonem to ulubiony widok z naszej plaży. Jesienią na plaży regularnie widać grupy w czapkach i z ręcznikami, a w Sarbinowie do morza jest blisko, bo z Wczasowej 8 na plażę idzie się około 50 metrów.

Najprzyjemniejszy moment zaczyna się po powrocie z brzegu. Po zimnej wodzie najlepiej działa ciepło: w naszej strefie SPA są sauny i jacuzzi z wodą 39°C, a chłodny wieczór kończy się w cieple, bez szukania transportu.

Jeśli planujesz morsowy weekend, sprawdź wcześniej prognozę dla wybrzeża i komunikaty gminy Mielno. Resztę, czyli ręcznik, gorącą herbatę i saunę, masz na miejscu.

Zobacz, jak wyglądają nasze sauny i jacuzzi w Wczasowej 8, 50 m od plaży w Sarbinowie. Sauny i jacuzzi w Wczasowej 8.

Źródła: Ministerstwo Infrastruktury, odpowiedź na interpelację nr 8879 (05.06.2025), Ustawa o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych, tekst jednolity Dz.U. 2023 poz. 714, Lege Artis: kąpiel w miejscu zabronionym (art. 55 kw), Urząd Morski w Szczecinie, Komunikat nr 4/2021 Kapitana Portu Szczecin, RMF24: 23. Międzynarodowy Zlot Morsów w Mielnie

Zobacz też

Mroźna noc nad zimowym brzegiem, jasna złota planeta i czerwonawy Mars nad teleskopem na trójnogu Jowisz i Mars najjaśniejsze w ferie 2027: co zobaczysz przez zwykłą lornetkę Ostatni rąbek zachodzącego słońca nad płaskim horyzontem morza błyska cienką zieloną krawędzią Zielony błysk nad Bałtykiem trwa 2 sekundy: kiedy złapiesz go w Sarbinowie Gitara elektryczna na statywie w smudze dymu w czerwonym świetle klubu, w tle publiczność od tyłu Mery Spolsky odkłada elektronikę i gra punk z lat 80. Koszalin, 6 listopada