Ryba, która przeżyła dinozaury, wraca do Bałtyku: gdzie wypuszczają jesiotry
Paweł · 20.09.2026 · Aktualności

Jesiotry ostronose wracają do Bałtyku przez Drawę, Wartę, Noteć i Drwęcę: to w tych rzekach Instytut Rybactwa Śródlądowego wypuszcza narybek gatunku, którego przodkowie pływali tu przed dinozaurami. W latach 2021 i 2022 razem z WWF Polska trafiło do polskich rzek około stu tysięcy kilkumiesięcznych ryb. Najbliższa nam z tych rzek zaczyna bieg w tym samym województwie, w którym leży Sarbinowo.
Drawa, Warta, Drwęca: stąd jesiotry schodzą do morza
Listę rzek zarybianych jesiotrem ostronosym podaje WWF Polska. W dorzeczu Odry są to Warta, Drawa, Noteć, Gwda i Barycz. W dorzeczu Wisły ryby trafiają przede wszystkim do Drwęcy, w mniejszej liczbie do samej Wisły, Wisłoka, Wisłoki i Narwi. Węgorapę w dorzeczu Pregoły zarybiono eksperymentalnie.
Rzek przymorskich na tej liście nie ma. Ani Parsęta z ujściem w Kołobrzegu, ani Wieprza kończąca bieg w Darłówku w programie się nie pojawiają. Jesiotr, jeśli znów pojawi się wzdłuż naszego brzegu, przypłynie tu od strony Odry albo Wisły, nie z sąsiedniej rzeczki.
Najbliżej mamy do Drawy. Rzeka ma 185,9 km i zaczyna się koło wsi Zdroje w gminie Połczyn-Zdrój, w Drawskim Parku Krajobrazowym. Płynie przez jezioro Drawsko, Złocieniec, Drawsko Pomorskie i Drawieński Park Narodowy, a pod Krzyżem Wielkopolskim wpada do Noteci. Noteć oddaje wody Warcie w Santoku, Warta uchodzi do Odry w Kostrzynie, a Odra kończy bieg w Bałtyku. Wypuszczony do Drawy narybek ma całą tę drabinę do przepłynięcia, zanim po raz pierwszy poczuje słoną wodę.
Przetrwał wymieranie dinozaurów, nie przetrwał XX wieku
Ryby jesiotrokształtne pojawiły się na Ziemi około 300 milionów lat temu, a bezpośredni przodek dzisiejszych jesiotrów we wczesnej jurze, mniej więcej 200 milionów lat temu. Od tamtej pory, jak pisze WWF Polska, praktycznie się nie zmieniły. Przetrwały wymieranie kredowe, w którym zniknęły trzy czwarte gatunków roślin i zwierząt.
Zabrało je dopiero rybołówstwo. Głównym powodem wymarcia jesiotra w Bałtyku było przełowienie: ryby brano masowo dla mięsa i ikry, w drodze na tarło i wprost z tarlisk. Doszły do tego ścieki przemysłowe i rolnicze oraz przegradzanie rzek jazami i zaporami. W Polsce, jak ujmuje to fundacja, gwoździem do trumny okazała się tama we Włocławku z lat sześćdziesiątych.
Ostatniego dzikiego jesiotra bałtyckiego odłowiono w Polsce w latach sześćdziesiątych. W 1970 roku gatunek uznano za całkowicie wymarły w całej zlewni Bałtyku. Dzikie populacje zostały już tylko po drugiej stronie Atlantyku, wzdłuż wybrzeży Kanady i Stanów Zjednoczonych, i to stamtąd pochodzi materiał do odbudowy.
Ile naprawdę mierzy jesiotr bałtycki
Tu źródła się rozjeżdżają i uczciwiej powiedzieć to wprost, niż wybrać efektowniejszą liczbę. WWF Polska podaje, że maksymalna długość ciała dochodziła do ponad 5 metrów, a masa do 600 kilogramów, i porównuje rybę do żarłacza tygrysiego oraz do dużej samicy żubra. Polska Wikipedia, za danymi ichtiologicznymi, jest ostrożniejsza: do 4 metrów i 350 kilogramów, przeciętnie 2,5 metra i od 100 do 150 kilogramów.
Podobnie rozjeżdża się długość życia. WWF w jednym materiale pisze o stu latach, w drugim o 120 do 140, encyklopedia o trzydziestu pięciu. Bezpieczny wniosek jest taki, że mowa o rybie dłuższej od dorosłego człowieka, a co do wieku uczciwiej trzymać się widełek niż podawać jedną liczbę.
Zgodne są za to opisy trybu życia. Jesiotr wykluwał się w górnym biegu rzeki, spędzał w niej od roku do czterech lat, schodził do morza i dopiero po szesnastu, osiemnastu latach wracał na tarło. Wracał dokładnie tam, gdzie sam wyszedł z ikry, bo pamięta miejsce urodzenia tak jak łosoś.
Wrzesień to ich pora w ujściach rzek
Jesiotry mają swój kalendarz. W górę rzek, na tarło, wędrują w maju i czerwcu, a latem i jesienią gromadzą się w estuariach, czyli tam, gdzie rzeka wpada do morza. Młode schodzą z prądem głównie nocą, w dzień chowając się w zatopionych konarach i korzeniach.
Nie obiecujemy, że ktoś stanie nad Drawą i zobaczy jesiotra: to ryba denna, nieliczna i płochliwa. Wrzesień i październik to za to nasza ulubiona pora na wyprawę w tamtą stronę, bo szlak kajakowy Drawy prowadzi przez Drawieński Park Narodowy, a Pojezierze Drawskie z jeziorem Drawsko leży po drodze.
Kto wraca z takiej wycieczki do Sarbinowa, przywozi zwykle mokre buty, mokry sprzęt i mokrego psa. Nasz domek z tarasem załatwia wszystkie trzy naraz, bo jest gdzie to rozwiesić, a pies wysycha na powietrzu zamiast na dywanie.
Co się dzieje, gdy jesiotr trafi w sieć
Jesiotr ostronosy jest w Polsce pod ochroną i obowiązuje całkowity zakaz jego połowu. Zdarza się jednak, że ryba wejdzie w sieć albo weźmie przynętę przy okazji. WWF Polska opisuje wtedy prostą sekwencję: zdjęcie ryby i znacznika, który zwykle wisi przy ogonie albo płetwie grzbietowej, pomiar, delikatny powrót do wody.
Fundacja uspokaja, że jesiotr dobrze znosi złapanie w sieć czy na wędkę i sobie poradzi. Miejsce, czas i zdjęcie warto potem przesłać do Instytutu Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie albo do Departamentu Rybołówstwa w Ministerstwie Rolnictwa. Z takich zgłoszeń składa się monitoring skuteczności zarybień, bo nikt inny nie sprawdzi, dokąd te ryby dopłynęły.
Na koniec szczegół, który zaskakuje przy karcie dań. Jesiotr w polskiej gastronomii istnieje całkiem legalnie, ale nigdy nie jest to jesiotr bałtycki. Na talerz trafiają gatunki hodowane celowo, przede wszystkim jesiotr syberyjski i sterlet oraz krzyżówki tych dwóch.
Planujesz wyprawę nad Drawę z bazą nad morzem? Zobacz nasze domki w Sarbinowie z tarasem, na którym wyschnie sprzęt i pies. Domki w Sarbinowie z tarasem.
Źródła: WWF Polska: Jesiotr bałtycki (aktualizacja 16.04.2025), WWF Polska: Król Wisły i Odry, wielki jak rekin, ciężki jak żubr (20.05.2022), Wikipedia: Jesiotr ostronosy, Wikipedia: Drawa (dopływ Noteci), Wikipedia: Warta, Wikipedia: Parsęta, Wikipedia: Wieprza


